Po 6 miesiącach epidemii
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Sześć miesięcy po tym, jak wydał nakaz pozostania w domach, zamknięcia szkół i biznesów, gubernator Pritzker twierdzi, że nie zawaha się podjąć podobnych działań, jeśli dojdzie do gwałtownego wzrostu liczby zachorowań tej jesieni.

"Byliśmy drugim stanem w USA, sądzę, że o kilka godzin, który wprowadził nakaz pozostania w domach, i gdybyśmy musieli znowu to zrobić, odpowiedź brzmi: to zadziałało" - powiedział Pritzker na początku miesiąca na temat reakcji stanu na pandemię. "To działa, więc gdybyśmy musieli to zrobić znowu, chociaż podkreślam, że w tej chwili nie znajdujemy się w tym punkcie, nie zawahałbym się, aby to zrobić ponownie".

Od początku kryzysu zdrowia publicznego u ponad ćwierć miliona mieszkańców naszego stanu zdiagnozowano Covid-19, a wirus został powiązany z ponad 8,300 zgonów (według danych z niedzieli). Gospodarka Illinois doznała głębokich ran, firmy walczyły o przetrwanie, wiele zmuszonych było do całkowitego zamknięcia, a rekordowa ilość mieszkańców złożyła wnioski o zasiłki dla bezrobotnych.

Patrząc wstecz demokratyczny gubernator nadal nie kryje swojej frustracji na odpowiedź rządu federalnego w momencie wybuchu epidemii i fakt, że środki takie jak nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych nie zostały od razu wprowadzone.

Przed nami sezon grypowy

Patrząc w przyszłość urzędnicy ds. zdrowia publicznego martwią się, jak sezon grypowy może skomplikować trudną sytuację związaną z pandemią.

Nikt nie wie, jak będzie wyglądać sezon grypowy w połączeniu z Covid-19, ale komisarz ds. zdrowia publicznego, dr Allison Arwady powiedziała, że z "przyjemnością obserwuje" dość łagodny sezon grypowy na półkuli południowej.

"Potrzebny nam lekki sezon grypowy również tutaj" - powiedziała. "Zdecydowanie obawiam się nadchodzącej jesieni i zimy, byłoby naiwne się tym nie przejmować".

Doktor Ngozi Ezike, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Illinois powiedziała, że urzędnicy zamierzają mocniej naciskać, aby jak najwięcej osób otrzymało szczepionki przeciwko grypie sezonowej, "tylko po to, aby zminimalizować liczbę przypadków grypy, z którymi mamy do czynienia", zwłaszcza biorąc pod uwagę, że grypa i Covid-19 mają podobne objawy.

Podobnie jak wiele innych stanów, Illinois przeżywało wzrost i spadek liczby przypadków. Po bardzo ciężkiej wiośnie wskaźnik pozytywnych przypadków w całym stanie spadł do poniżej 3% w czerwcu i na początku lipca, ale potem utknął na poziomie 4% lub nieco powyżej na ponad miesiąc. Wskaźnik pozytywności w ciągu 7 dni w całym stanie odnotowany w ubiegłym tygodniu spadł poniżej 4% - po raz pierwszy od 5 sierpnia.

Niedawno stan przekroczył liczbę 50,000 testów przeprowadzanych dziennie, a według Johns Hopkins University, Illinois plasuje się na szóstym miejscu wśród wszystkich stanów pod względem ilości testów w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Pritzker uważa to za jedno z największych osiągnięć w reakcji stanu na pandemię.

Gubernator bardzo krytycznie odnosił się do reakcji rządu federalnego, zwłaszcza w kwestii testów, twierdząc, że poszczególne stany musiały walczyć ze sobą w kwestii pozyskiwania niezbędnych zapasów, co sprawiło, że wczesna reakcja Illinois była "podwójnie trudna".

"Gdybym wiedział, że nie będziemy w stanie uzyskać testów od rządu federalnego, zacząłbym tego samego dnia budować nasze zapasy" - powiedział Pritzker. "Byłem zły na administrację Trumpa i nadal jestem z tego powodu, że obiecali nam pomoc. Ale nie zrealizowali tej obietnicy".

Wiosną, gdy ograniczenia nadal obowiązywały, Pritzker stanął w obliczu gniewnych protestów i procesów sądowych, w których twierdzono, że przekroczył swoje uprawnienia przedłużając nakaz pozostania w domach.

Gotowi na szczepionkę

Przedstawiciele stanu i miasta Chicago opracowują plan dystrybucji szczepionki Covid-19 gdy tylko będzie ona dostępna. Pritzker powiedział, że stan jest "na dobrej drodze" do stworzenia planu dystrybucji, który stawia na pierwszym miejscu osoby najbardziej narażone i pracowników znajdujących się na pierwszej linii walki z koronawirusem.

Po kryzysie zdrowotnym H1N1 w 2009 roku miasto Chicago postawiło sobie na za cel utrzymanie zapasów masek, rękawiczek i respiratorów, a doktor Arwady powiedziała, że najważniejsze jest opracowanie planów, aby zapewnić, że miasto będzie mogło zaszczepić setki tysięcy mieszkańców, gdy tylko będzie dostępna szczepionka.

Chociaż nie spodziewa się jej dostępności w najbliższym czasie, Arwady poinformowała, że władze miasta pracują nad fizycznymi lokalizacjami i logistyką, a także planami komunikacyjnymi, aby rozpowszechniać informacje i edukować mieszkańców. Mimo to dodała, istnieje wiele wyzwań, którym należy sprostać, w tym potencjalne stworzenie miejsc, gdzie szczepionkę będzie można przyjąć bez wychodzenia z samochodu (drive-through).

"W końcu Covid-19 stanie się kolejną chorobą, której można zapobiegać szczepionkami" - stwierdziła. "W ten sam sposób, w jaki patrzyliśmy na grypę w 1918 roku, w pewnym momencie spojrzymy wstecz na tę główną falę zachorowań na Covid-19".

Jeszcze więcej testów

Arwady dodała, że chciałaby, aby było dostępnych więcej testów, pomimo tego, iż Illinois jest liderem w ilości badań pod kątem wirusa.

W ubiegłym tygodniu doktor Anthony Fauci, krajowy ekspert ds. chorób zakaźnych, określił Illinois jednym z siedmiu stanów zagrożonych wzrostem liczby zachorowań w związku z długim weekendem Labor Day. Trzy pozostały to sąsiednie Iowa, Missouri i Indiana. Pritzker przypisał część winy za większą liczbę przypadków w Illinois wybuchom epidemii w sąsiednich stanach.

"Nie mogę nic na to poradzić, poza ostrzeżeniem mieszkańców Illinois, że podróżując do Iowa, powinni zachować szczególną ostrożność" - powiedział gubernator.

Dwie z najważniejszych decyzji podjętych przez władze miasta w odpowiedzi na Covid-19, to ograniczenia dotyczące podróżowania, wymagające od ludzi poddania się dwutygodniowej kwarantannie, jeśli odwiedzą wymienione na liście stany o dużej ilości zachorowań, oraz decyzja o zamknięciu terenów nad brzegiem jeziora w Chicago.

"Wymaganie od ludzi poddania się kwarantannie pomogło zwiększyć świadomość, że Chicago nie jest wyspą" - powiedziała Arwady.

Ponowne wprowadzenie ograniczeń

Od 26 czerwca stan znajduje się w czwartej fazie planu ponownego otwarcia administracja gubernatora Pritzkera "Restore Illinois", która pozwoliła na ponowne otwarcie barów i restauracji z ograniczeniami dotyczącymi pojemności, a także sankcjonowanie działań, które nie były dozwolone od marca, w tym spotkań w większych grupach. Tego lata administracja zmieniła plan podziału Illinois na 11 regionów i ostrzega, że możliwe jest zrobienie kroku wstecz i ponowne wprowadzenie ograniczeń, jeśli obserwowane liczby będą zapowiadać możliwe odrodzenie się wirusa w tych rejonach. Stało się tak w przypadku dwóch obszarów - najpierw w regionie Metro East, siedmiu powiatach w rejonie St. Louis, a następ[nie w regionie obejmujących powiaty Will i Kankakee. Ograniczenia dotyczą głównie barów i restauracji, a także kasyn i surowszych zasad dotyczących spotkań w większych grupach.

Problemy z egzekwowaniem prawa

Pritzker odrzucił stwierdzenie, że wzrost wskaźnika przypadków w całym stanie może wskazywać, że ograniczenia czwartej fazy planu ponownego otwarcia, obowiązującego od 26 czerwca, są zbyt luźne. Częściowo obarczył za to winą przypadki niespójnego egzekwowania nakazów na szczeblu lokalnym.

"Czy otworzyliśmy się zbyt wcześnie? Nie, jeśli ludzie przestrzegają zasad i lokalne społeczności egzekwują te zasady, ponieważ mogą one działać" - powiedział. "Ale jeśli nie mają zamiaru ich egzekwować lub jeśli ludzie nie zamierzają przestrzegać zasad, to będzie to prowadzić do wyższych wskaźników pozytywności i będę musiał zacząć działać ostrzej".

Pritzker dodał, że Chicago jest jednym z przykładów miejsc, gdzie władze "wykonują dobrą robotę" w zakresie egzekwowania limitów pojemności i innych środków mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się Covid-19.

"Egzekwowanie nakazów zawsze stanowiło wyzwanie, ponieważ nie zależy nam na finansowym karaniu ludzi, na pewno nie chcemy aresztować nikogo za to, że nie nosi maski, nie przestrzega zasad dotyczących noszenia maseczek lub zakazu gromadzenia się" - powiedział gubernator. "Ale jednocześnie musimy upewnić się, że nasza wiadomość dotrze do ludzi, że będą w stanie zrozumieć, jak podstępny jest to wirus".

Ezike powiedziała, że największą niespodzianką był dla niej sprzeciw wobec konieczności noszenia maseczek, który obowiązuje w większości miejsc publicznych w stanie od maja. Stwierdziła również, że "brakuje odpowiedniego szacunku do wirusa, aby zrozumieć, że chociaż chcemy wrócić do naszego normalnego życia, należy to zrobić w nieco inny sposób, akceptując obecność wirusa i tego, iż będzie on się rozprzestrzeniać i ludzie mogą zarazić się poprzez normalnie czynności, do których tak chętnie wracają".

"Wiedzieliśmy, że kiedy dojdzie do ponownego otwarcia, będziemy bardziej aktywni, będzie więcej interakcji między ludźmi i liczby prawdopodobnie wzrosną. Myślę, iż to, czego się nie spodziewaliśmy, to sprzeciw wobec strategii łagodzenia skutków, która mogła okazać się bardzo pomocna" - powiedziała.

"Oczywiście zmiana zachowań jest jedną z najtrudniejszych kwestii w zakresie zdrowia publicznego. Ale nie spodziewałam się, że środek, który jest tak dostępny, tak niedrogi i łatwy do wprowadzenia, i może przynieść tak szerokie korzyści, spotka się z tak wielkim sprzeciwem".

Jeszcze będzie normalnie

Arwady, która ma doświadczenie w zwalczaniu kryzysów zdrowia publicznego, w tym wybuchu epidemii wirusa Ebola w 2014 roku, powiedziała, że miasto nie może przewidzieć, kiedy Covid-19 przejdzie do historii, ale sądzi, że będziemy unikać uścisku dłoni jeszcze przez dłuższą chwilę. Dodała jednak, że w Afryce powrócono do uścisku dłoni po kryzysie Eboli i sądzi, że ludzie w końcu powrócą do zwyczajnych zachowań.

"Jesteśmy odpornym gatunkiem i rzeczy, które cenimy, takie jak przytulanie - to wszystko wróci" - powiedziała. "Ale myślę, że zajmie to trochę czasu i miejmy nadzieję, że powróci w czasie, kiedy faktycznie zaczniemy rozwijać prawdziwą odporność stadną, dzięki pojawieniu się szczepionki".

JM