----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Miasto zdecydowało się przesunąć tę datę o 3 tygodnie wcześniej, by zbiegała się ona z resztą stanu Illinois - ogłosiły władze Chicago. Co to oznacza?

Wraz z wprowadzeniem tej decyzji w życie Chicago będzie największym miastem w kraju w pełni otwartym w tym czasie. Nowy Jork planuje zrobić to 1 lipca, Los Angeles 15 czerwca, razem z resztą Kalifornii. Władze federalne mają nadzieję zdjąć większość ograniczeń wciąż obowiązujących na terenie całego kraju przed weekendem 4 lipca.

Pełne, czyli…

Zgodnie z planem wprowadzana piąta faza w Illinois, nazywana pełnym otwarciem oznacza, że mieszkańcy i osoby przyjezdne nie będą miały zbyt wielu ograniczeń, choć jednak nieliczne pozostaną.

- Restauracje i bary powracają do stanu sprzed pandemii, ale wciąż będą miały prawo nadal nakładać własne ograniczenia, takie jak maski i sprawdzanie kart szczepień. Być może niektóre z tego skorzystają.

- Maski na twarz będą nadal wymagane w przypadku osób zaszczepionych w środkach transportu publicznego, na lotniskach, w szkołach i szpitalach; dla osób niezaszczepionych wciąż w większości miejsc publicznych.

- Powracają duże zgromadzenia bez ograniczeń, jak przyjęcia, wesela, festiwale, msze, konferencje, wydarzenia sportowe - choć, o czym należy pamiętać, są to imprezy publiczne, więc obowiązywać mogą pewne wymogi dotyczące na przykład masek.

- Niektóre duże wydarzenia, takie jak choćby festiwal muzyczny Lollapalooza, nadal wykluczają osoby bez dowodu szczepienia lub negatywnego testu na COVID-19.

„Choć piąta faza przyniesie w większości powrót do czasów sprzed pandemii, w tym zniesienia prawie wszystkich ograniczeń w prywatnych firmach, to COVID-19 pozostanie częścią naszego życia. Przykładem jest konieczność nakładania masek w transporcie publicznym, placówkach opieki zdrowotnej i w szkołach” – powiedział w oświadczeniu rzecznik burmistrz Chicago, Ryan Johnson.

Wskaźniki coraz niższe

Wskaźniki koronawirusa w samym Chicago są najniższe od początku pandemii. 7-dniowa średnia to obecnie 135 nowych przypadków dziennie i 2% odsetek pozytywnych testów, a liczba hospitalizacji i obłożenia łóżek na oddziałach intensywnej opieki nadal spada. Stan zgłosił 674 nowe potwierdzone i prawdopodobne przypadki COVID-19, podnosząc nieco średnią siedmiodniową do 637 przypadków.

Urzędnicy zgłosili również w czwartek kolejne 24 zgony spowodowane Covid-19, co podniosło ogólną ich liczbę do 22,865 od początku pandemii. W sumie w całym stanie zarejestrowano 1,383,739 przypadków choroby.

Około 41% mieszkańców miasta jest w pełni zaszczepionych, a celem departamentu zdrowia jest wynik 70% wśród dorosłej populacji, co prawdopodobnie trudno będzie w zaplanowanym czasie zrealizować.

W całym Illinois już dwie trzecie dorosłych osób otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki, podczas gdy prawie 51% jest w pełni zaszczepionych.

W związku ze słabnącym zapotrzebowaniem na szczepionki, stan i miasto - wzorem innych - planują różnego rodzaju zachęty, jak choćby loterie z nagrodami.

rj