Przyspieszyło zatrudnienie
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Amerykańscy pracodawcy dodali w czerwcu 850,000 miejsc pracy, znacznie powyżej średniej z poprzednich miesięcy. To znak, że wielu firmom łatwiej było znaleźć wystarczającą liczbę pracowników do obsadzenia wolnych miejsc pracy.

Piątkowy raport Departamentu Pracy był najnowszym dowodem na to, że ponowne otwarcie gospodarki napędza potężne odbicie po pandemicznej recesji. Ruch w restauracjach w całym kraju prawie powrócił do poziomu sprzed pandemii, a coraz więcej osób robi zakupy, podróżuje i uczestniczy w wydarzeniach sportowych i rozrywkowych. Liczba osób latających każdego dnia wzrosła do poziomu około 80% z czasów przed COVID-19. A zaufanie Amerykanów do perspektyw gospodarczych znacznie się poprawiło.

Raport sugerował również, że amerykańscy pracownicy cieszą się przewagą na rynku pracy, ponieważ firmy, desperacko poszukujące zatrudnienia w rozwijającej się gospodarce, oferują wyższe płace. W czerwcu średnia stawka godzinowa wzrosła o 3.6% w porównaniu z rokiem poprzednim — szybciej niż roczne tempo sprzed pandemii. Ponadto rosnący odsetek nowo zatrudnionych pracowników podejmuje pracę w pełnym wymiarze godzin - spadła liczba pracowników zatrudnionych na część etatu, którzy woleliby pracę w pełnym wymiarze godzin.

To podkreśla rosnącą siłę przetargową siły roboczej” – powiedział Joe Brusuelas, główny ekonomista RSM, firmy doradztwa podatkowego. „Istnieje coraz większe przekonanie, że wraz z rozwojem amerykańskiej gospodarki dostaną lepszą pracę i lepsze płace”.

Przemawiając w Białym Domu, prezydent Joe Biden zwrócił uwagę na wzrost liczby miejsc pracy i zasugerował, że jego polityka gospodarcza, w tym plan pomocy gospodarczej o wartości 1.9 biliona dolarów, miał na celu ułatwienie pracownikom znalezienia lepiej płatnej pracy.

Zamiast pracowników konkurujących ze sobą o miejsca pracy, których brakuje, pracodawcy konkurują ze sobą, aby przyciągnąć pracowników” – powiedział Biden.

Wzrost liczby miejsc pracy był silniejszy w stanach rządzonych przez republikanów, gdzie obcięte zostały federalne zasiłki dla bezrobotnych w wysokości 300 dolarów tygodniowo, aby zachęcić więcej osób do poszukiwania pracy.

Z piątkowego raportu wynika, że stopa bezrobocia wzrosła z 5.8% w maju do 5.9% w czerwcu. Pomimo stałego wzrostu na rynku pracy, bezrobocie utrzymuje się znacznie powyżej poziomu 3.5% przed pandemią, a gospodarce brakuje 6.8 miliona miejsc pracy do poziomu sprzed pandemii.

W związku z nasilającą się konkurencją o pracowników, zwłaszcza w restauracjach oraz obiektach turystycznych i rozrywkowych, niektórzy pracodawcy oferują różnego rodzaju premie oraz bardziej elastyczne godziny pracy. Odsetek ogłoszeń o pracę, które obiecują dodatkowe bonusy, zwiększył się w ciągu ostatniego roku ponad dwukrotnie – wynika z danych portalu Indeed.

Ci, którzy oferują więcej, znajdują pracowników

Karen Fichuk, dyrektor naczelna Randstad North America, firmy rekrutacyjnej, powiedziała, że firmy oferujące wyższe płace zazwyczaj znajdują pracowników, których potrzebują. Dodała, że oferowanie 15 dolarów za godzinę jest szczególnie skuteczne w przekonywaniu ludzi do podjęcia pracy.

„Klienci, którzy podnoszą swoje stawki płac, wypełniają swoje miejsca pracy” – powiedziała Fichuk. „Wygląda na to, że 15 dolarów za godzinę to rodzaj tego progu. To trochę przechyla szalę”.

Czerwcowe zatrudnienie w dużej mierze dotyczyło restauracji, barów i hoteli, branży, która została szczególnie mocno dotknięta pandemią. Firmy te dodały 343,000 miejsc pracy. Rządy dodały 188,000 miejsc pracy, głównie w edukacji. Wzrosło także zatrudnienie oferowane przez detalistów, którzy dodali 67,000 miejsc pracy.

Niektórzy wciąż się boją

Jednak wciąż istnieją czynniki, które powstrzymują wiele osób przed podjęciem pracy. W czerwcu około 1.6 mln osób stwierdziło, że nie szuka pracy z obawy przed zarażeniem się wirusem, choć liczba ta spadła z 2.5 mln w poprzednim miesiącu. A 2.6 miliona osób, które pracowały przed pandemią, przeszło na emeryturę.

Dodatkowa pomoc dla bezrobotnych może umożliwić niektórym osobom bardziej selektywne poszukiwanie i przyjmowanie pracy. Mniej więcej połowa stanów planuje zaprzestać płacenia dodatku do końca lipca, co zdaniem zwolenników takiego działania, ma na celu skłonienie większej liczby bezrobotnych do poszukiwania pracy.

Istnieją również oznaki, że ludzie przewartościowują swoje wartości i niekoniecznie są zainteresowani powrotem do starych miejsc pracy, zwłaszcza tych, które oferują niskie zarobki. Odsetek Amerykanów, którzy zrezygnowali z pracy w kwietniu, osiągnął najwyższy poziom od ponad 20 lat.

Ludzie zdają sobie teraz sprawę, że mają o wiele więcej możliwości” – powiedziała Lisa Hufford, założycielka Simplicity Consulting, firmy zatrudniającej specjalistów na kontraktach. „Rynek talentów jest teraz bardzo gorący. Wszyscy, których znam, sprawdzają teraz swoje możliwości”.

Prawie 6% pracowników należących do kategorii branżowej obejmującej restauracje, hotele, kasyna i parki rozrywki zrezygnowało w kwietniu z pracy — dwukrotnie więcej niż we wszystkich sektorach. Rosnąca liczba rezygnacji oznacza, że nawet pracodawcy, którzy zatrudniali, mogą mieć trudności z utrzymaniem wystarczającej liczby pracowników.

Ankieta przeprowadzona w czerwcu wśród producentów wykazała, że dyrektorzy fabryk często skarżą się na braki siły roboczej. Wielu twierdziło, że doświadczają dużych rotacji z powodu tego, co nazwali „dynamiką płac”: inne firmy wabią ich pracowników możliwością wyższych zarobków.

jm