Coraz więcej stanów wprowadza rejestr osób znęcających się nad zwierzętami. Co z Illinois?
Pierwszym stanem było Tennessee, które w 2016 r. uruchomiło taki rejestr. Odnotowane są w nim między innymi: imię i nazwisko, numer sprawy sądowej oraz wyrok, jaki w niej zapadł, czyli dane podobne do zamieszczanych w rejestrach dla przestępców seksualnych. Od tego czasu w ślady Tennessee poszło kilka kolejnych stanów i większych miast. Nie ma jednak wśród nich Illinois, choć znajduje się w tym chwalebnym gronie powiat Cook.
Celem takiego rejestru jest przede wszystkim ochrona zwierząt przed ludźmi z historią znęcania się nad nimi - informacje takie pomagają schroniskom w procesie adopcji i hodowcom. Poza tym pozwalają na monitorowanie osób o skłonnościach do brutalnej przemocy.
W jaki sposób to działa? Według pracowników schroniska dla zwierząt w Evansville, w Indianie, dzięki rejestrowi mogą łatwo sprawdzić, jakie osoby nie powinny otrzymać zgody na adopcję zwierzaka. Przed powstaniem rejestru pracownicy nie mieli pojęcia, czy osoba zgłaszająca się do adopcji była wcześniej skazana i mogła bez problemu zaadoptować kolejne zwierzęta i je skrzywdzić.
„Nie mieliśmy pojęcia, czy ktoś został aresztowany lub skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Dzięki rejestrowi o wiele łatwiej nam znaleźć dla zwierząt dobry dom” – powiedziała Layne Fowler ze schroniska Evansville.
Profesor Jay Gilliam, zajmujący się kryminologią na University of Illinois-Springfield, nie widzi żadnych przeciwwskazań we wprowadzeniu takiego rejestru w naszym stanie. Zwraca on uwagę na udowodniony związek pomiędzy przemocą wobec zwierząt i innymi przestępstwami, z których na czoło wybijają się seryjne morderstwa.
“To krok we właściwym kierunku” – mówi prof. Gilliam – „Ponieważ z dotychczasowych badań wiemy, iż osoby popełniające akty przemocy wobec zwierząt bardzo często dopuszczają się innych, poważnych przestępstw.”
Z drugiej strony, uprzedza Jay Gilliam, nie znaczy to jeszcze, że ludzie brutalni wobec innych automatycznie wykazują skłonności do znęcania się nad zwierzętami.
„W więzieniach jest mnóstwo ludzi, którzy popełnili poważne zbrodnie wobec innych, ale kochają zwierzęta i nigdy by ich nie skrzywdzili” – tłumaczy prof. Gilliam.
Celem takiego rejestru byłoby niedopuszczenie skazanych za znęcanie się nad zwierzętami do adopcji lub zakupu zwierzęcia, a także sygnalizowała innym służbom potencjalne zagrożenie ze strony takiego osobnika – mówią pomysłodawcy projektu, którzy chcieliby, by pojawił się on kiedyś w porządku obrad stanowej legislatury. Poza tym osoby kochające i posiadające zwierzęta pewnie chciałyby wiedzieć, czy któryś z sąsiadów nie został wpisany do rejestru, podobnie jak ma to miejsce z innymi przestępstwami.
Prof. Gilliam ostrzega jednak, by nie mylić znęcania się nad zwierzętami z ich zaniedbaniem.
“Na to musimy bardzo uważać, bo to dwa bardzo różne zachowania, których nie chcemy wrzucać do jednego worka” – apeluje Gilliam.
W stanie Illinois jedynie powiat Cook wprowadził taki rejestr na podległym sobie terenie. Mimo, że jego prowadzenie to koszt dla podatników, szeryf Tom Dart uznał jego istnienie za niezbędne. W tej chwili 11 stanów zastanawia się nad wprowadzeniem takiego rejestru. Niestety, na razie nie ma wśród nich Illinois.
ilnews.org, pl.newser.com
RJ