----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

18 kwietnia 2023

Udostępnij znajomym:

Powiększa się grono konserwatywnych polityków krytykujących gubernatora Florydy, Rona DeSantisa, za jego przedłużający się spór z Disney'em – największym pracodawcą i podatnikiem w tym stanie. Do grona tego dołączyli w tym tygodniu potencjalni kandydaci na stanowisko prezydenta z ramienia GOP.

„To nie jest facet, którego chciałbym widzieć siedzącego naprzeciw prezydenta Xi… lub naprzeciw Putina i próbującego rozwiązać to, co dzieje się na Ukrainie, jeśli nie jest w stanie poradzić sobie z tym, co przygotował dla niego Bob Iger" (dyrektor generalny Disneya) – powiedział Chris Christie, były gubernator New Jersey, podczas wywiadu na żywo w portalu informacyjnym Semafor, dodając: „Nie sądzę, aby Ron DeSantis był konserwatystą, opierając się na jego działaniach względem Disney'a”.

DeSantis kłócił się z koncernem Disney o kontrolę nad tysiącami akrów, na których znajduje się firmowy Magic Kingdom i inne parki rozrywki. W lutym Disney po cichu, dzięki pomysłowemu głosowaniu, odzyskał kontrolę nad parkiem w okolicy Orlando – choć urzędnicy stanowi dowiedzieli się o tym dopiero w marcu.

Posunięcie Disney'a sprawiło, że gubernator zarządził dochodzenie w sprawie korporacji. Kilka dni temu na konferencji prasowej zasugerował z uśmiechem, by w sąsiedztwie parku rozrywki wybudować więzienie.

Jest to próba sił, w której Ron DeSantis za wszelką cenę stara się ukarać firmę, która odważyła się mieć odmienne zdanie na kontrowersyjny temat. Robi to ze szkodą dla swego wizerunku, bo postrzegany jest jako pamiętliwy i nierozsądny, ze szkodą dla atmosfery biznesowej w zarządzanym stanie i wywołując coraz większy sprzeciw swej partii. Dzieje się tak w momencie, gdy powszechnie oczekuje się, że DeSantis będzie ubiegał się o nominację prezydencką GOP w 2024 r.

Były prezydent Donald Trump skrytykował we wtorek walkę DeSantisa z Disney'em, pisząc w poście na Truth Social, że DeSantis jest „całkowicie niszczony przez Disney'a”.

„Następnym posunięciem Disney'a będzie ogłoszenie, że ze względu na gubernatora na Florydzie nie będą już inwestowane żadne pieniądze – w rzeczywistości mogą nawet ogłosić powolne wycofywanie lub sprzedaż niektórych nieruchomości lub całości. Tylko patrzcie! To byłoby zabójcze. W międzyczasie to wszystko jest takie niepotrzebne, polityczny CHWYT! Ron powinien popracować nad bałaganem z `dzikimi lokatorami`!” - napisał Trump nawiązując do prawa Florydy chroniącego w dużym stopniu nielegalnych lokatorów i zdarzenia sprzed kilku dni, gdy dwie kobiety mieszkające przez ponad miesiąc nielegalnie w budynku dokonały zniszczeń na ponad 40 tysięcy dolarów.

Gubernator New Hampshire, Chris Sununu, który silnie sugeruje start w republikańskich prawyborach w 2024 r., powiedział, że spór z Disney'em staje się walką w stylu wet za wet, ponieważ nie idzie to tak, jak DeSantis to planował.

„Z pościgu za nagłówkiem w gazecie przekształciło się to w poważny problem i zagmatwało całe przesłanie republikanów” – powiedział Sununu w poniedziałkowy wieczór w CNN. „Po prostu nie sądzę… to nie jest dobre dla gubernatora DeSantisa. Nie sądzę, żeby to było dobre dla partii republikańskiej”.

Political Action Commitee (PAC) popierający Nikki Haley, która niedawno ogłosiła start w wyborach, napisał w oświadczeniu, że po ostatniej próbie gubernatora Florydy, by „pokonać Myszkę Miki po druzgocącym i zawstydzającym ciosie dla jego wysiłków na rzecz powstrzymania Disney World, Ron DeSantis zaproponował nowych sąsiadów dla wesołego miasteczka – przestępców”.

Oświadczenie PAC odnosi się do komentarzy DeSantisa z poniedziałku, że Floryda może rozważyć budowę więzienia obok gruntów należących do Disney'a.

W poniedziałek DeSantis ogłosił, że kontrolowana przez republikanów władza ustawodawcza Florydy podejmie próbę zmiany prawa stanowego, aby poddać firmowe parki rozrywki nowym kontrolom. Dodał, że Disney „nie jest ponad prawami uchwalonymi przez mieszkańców Florydy. To nie zadziała, to nie przejdzie”.

Najbogatsi powoli wycofują poparcie dla DeSantisa

Niektórzy zamożni darczyńcy wycofują swoje wsparcie dla Rona DeSantisa i jego ewentualnej kandydatury. Ostatnio decyzję taką podjęli między innymi miliarderzy Richard Uihlein i Thomas Peterffy - informuje NBC i Financial Times. DeSantis rozpoczął cykl wyborczy przed 2024 rokiem jako ulubieniec konserwatywnych darczyńców, którzy szukali alternatywy dla byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Ale słabe wyniki sondaży i nowe prawo jeszcze bardziej zawężające możliwość aborcji na Florydzie osłabiły bazę jego sponsorów.

„Ze względu na jego stanowisko w sprawie aborcji i w sprawie książek… ja i grupa przyjaciół zachowujemy ostrożność” – powiedział Peterffy w rozmowie z Financial Times.

Po stronie gubernatora Florydy wciąż stoi nowy mieszkaniec tego stanu, który przeniósł się tam z Illinois, Ken Griffin. Nie we wszystkim zgadza się z potencjalnym kandydatem na prezydenta, ale uważa, że DeSantis nadal byłby silnym kandydatem.

Griffin był trzecim co do wielkości darczyńcą politycznym w wyborach w połowie kadencji w 2022 r., przekazując 75 milionów dolarów republikańskim kandydatom. Był także głównym sponsorem kampanii reelekcyjnej DeSantisa, dając mu 5 milionów dolarów do wyborczej kasy.

na podst. politico, semafor, NBC, Financial Times
rj

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor