Tysiące pustych krzeseł przed Białym Domem
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Ozdrowieńcy – osoby, które pokonały koronawirusa oddały hołd tym, którzy w walce z chorobą nie mieli tyle szczęścia. Przed Białym Domem ustawiono 20,000 pustych krzeseł będących symbolem pamięci ponad 200,000 ludzi, którym koronawirus odebrał życie. To jedno z niewielu publicznych wydarzeń upamiętniających zmarłych w wyniku Covid-19 w Stanach Zjednoczonych od początku pandemii. Dwadzieścia tysięcy robi ogromne wrażenie i pokazuje ogrom tragedii, a to mniej niż jedna dziesiąta wszystkich ofiar wirusa w USA.

Wydarzenie zorganizowała organizacja Covid Survivors for Change, zrzeszająca ozdrowieńców i rodziny zakażonych osób. „Przeżywamy zbiorową, narodową traumę, jesteśmy sześć miesięcy od wybuchu pandemii i wciąż się z niej otrząsamy” – mówi Chris Kocher, jeden z inicjatorów akcji. Dodał, że powodów do zorganizowania wydarzenia było przynajmniej kilka. Przede wszystkim ogromna liczba zmarłych,  a także sam okres pandemii, która trwa mniej więcej sześć miesięcy. Ponadto zdaniem Kochera, władze i społeczeństwo nie upamiętniają ofiar COVID-19 w należyty sposób – co ona sam stara się zmienić.

W niedzielę w Elipsie, czyli ponad 50 hektarowym parku na południe od Białego Domu odbyła się ceremonia upamiętniająca ofiary COVID-19. Ozdrowieńcy wymieniali się poglądami, przeżyciami, a także dyskutowali na temat skutków epidemii. Przemówienia wygłosili też medycy i pielęgniarki, którzy z koronawirusem walczą na pierwszej linii frontu ratując życie i zdrowie Amerykanów. Miejsca nie było przypadkowe – uczestnicy i organizatorzy apelowali do władz o natychmiastową reakcję w celu przeciwdziałania kolejnym zgonom wywołanym Covid-19.

W USA od początku epidemii zarażonych zostało około 7,5 miliona osób, a ponad 210,000 straciło życie w wyniku infekcji i powikłań po chorobie. Zakażenie koronawirusem w ubiegłym tygodniu potwierdzono u pary prezydenckiej, a także u kilkunastu innych osób z administracji Białego Domu.