----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

07 czerwca 2018

Udostępnij znajomym:

Były to najlepsze uczennice i zawodniczki drużyn sportowych, ale proceder dotykał też dzieci potrzebujących pomocy w nauce, czy mających problemy psychiczne - władze chicagowskich szkół publicznych nie ochroniły setek uczniów molestowanych seksualnie przez pracowników placówek CPS - wynika z dziennikarskiego śledztwa "Chicago Tribune". 

Gazeta przeanalizowała ponad 100 incydentów z udziałem nauczycieli, trenerów, ochroniarzy, pracowników socjalnych, kierowców szkolnych autobusów i innych osób zatrudnionych w chicagowskich szkołach publicznych.

Wschodząca gwiazda szkolnej lekkoatletyki, uczennica szkoły Simeon Career Academy, aż 40 razy została zgwałcona przez trenera. Nauczyciel-zastępca z Black Magnet Elementary pocałował 14-letnią uczennicę i wysyłał jej sprośne zdjęcia i smsy. Uczennica Taft High School była obmacywana przez ochroniarza szkolnego i trenera w czasie zajęć. W ciągu dekady setki uczniów chicagowskich szkół publicznych doświadczyły molestowania seksualnego w szkołach CPS.

W toku dziennikarskiego dochodzenia “Chicago Tribune” ustalono, że pomimo obowiązującego stanowego prawa, nauczyciele i dyrektorzy szkół często nie zgłaszali odpowiednim departamentom opieki społecznej lub policji takich przypadków.

16-letnia wzorowa uczennica, która myślała o karierze prawniczki, przestała chodzić na zajęcia z zaawansowanej chemii i matematyki, aby uniknąć trenera lekkoatletyki, który zgwałcił ją 40 razy w swoim biurze w Simeon Career Academy. “Nawet po tym, jak został aresztowany, myślała o samobójstwie” - zeznał w 2016 roku podczas procesu w sądzie dyrektor szkoły Sheldon House.

Gerald Gaddy miał cztery wyroki skazujące za posiadanie narkotyków i dystrybucję narkotyków, a urzędnicy dystryktu ostrzegli dyrekcję Simeon, aby nie zatrudniali go jako trenera w szkole - wynika z sądowych akt sprawy. Administratorzy szkolni zignorowali tę dyrektywę.

Uczennica szkoły średniej Hubbard HS, Kyana Aguilar miała 17 lat, kiedy zgłosiła nauczycielom, że szkolny strażnik obmacywał jej pośladki i piersi. "Zaufałam mu, ponieważ pracował w szkole“ - powiedziała “Chicago Tribune”. Aguilara ma teraz 21 lat, a strażnik siedzi w więzieniu.

Dino Amendola miał wyrok w zawieszeniu, gdy zaczął uczyć wychowania fizycznego i objął stanowisko trenera w Morgan Park High School w 1999 roku. Takie zarzuty nie dyskwalifikowały go z pracy w CPS. Z akt sądowych wynikało, że Amendola zrzucił mężczyznę ze schodów i kopnął go w głowę.

Dziesięć lat później został zwolniony z pracy w szkole po tym, jak rzekomo odbył wielokrotne stosunki seksualne z 18-letnią uczennicą w swoim w biurze, której udzielał korepetycji. Amendola nie przyznał się do winy. Ponieważ uczennica miała 18 lat, sprawa nie podlegała dochodzeniu policyjnemu ani dochodzeniu ze strony stanowego departamentu ds. opieki nad dziećmi.

W niektórych stanach uprawianie seksu z uczniem jest przestępstwem bez względu na wiek, ponieważ władza sprawowana przez nauczycieli utrudnia młodym dorosłym swobodną zgodę lub odmowę. W Illinois ten rodzaj stosunku seksualnego jest legalny, jeśli uczeń jest w wieku powyżej 17 lat i dochodzi do niego za zgodą bez użycia żadnej siły.

W 2009 r. dystrykt CPS zatrudnił Elliotta Notta na stanowisku nauczyciela muzyki pomimo skazania go wcześniej za podglądanie przez okno małej dziewczynki w New Hampshire i Illinois.

Podczas pracy w szkole podstawowej Ogden International w 2016 r. Nott został oskarżony o pornografię dziecięcą, po tym jak zainstalował aktywowaną ruchem kamerę w szkolnej łazience. Nagrał 8-letnią uczennicę, a także co najmniej 20 pracowników szkoły.

Sierżant chicagowskiej policji Louis Danielson i jego żona, Kim, powiedzieli dziennikarzom “Chicago Tribune”, że nauczyciele i dyrekcja szkoły średniej Taft HS nie poinformowali rodziców o czynach ochroniarza szkolnego i asystenta trenera, którzy obmacywali jego córkę podczas treningu w 2016 roku.

Jonn Laney oczekuje teraz na proces, w którym odpowie za rzekome molestowanie dwóch dziewcząt we własnym domu oraz córki Danielsona. Laney nie przyznał się do winy i powiedział “Chicago Tribune”, że oskarżenia przeciwko niemu zostały sfabrykowane.

Sierżant Danielson powiedział, że administratorzy z Tafta zadzwonili, by zapytać, czy śledczy mogą przesłuchać jego córkę w sprawie incydentu, którego, według nich, była świadkiem. Uczennica opowiedziała im o swoim własnym doświadczeniu ze strażnikiem.

Urzędnicy Tafta nigdy jednak nie skontaktowali się z rodzicami w tej sprawie. Ich córka nigdy nie otrzymała odpowiedniego wsparcia ze strony personelu szkoły. "Nic nie zrobili" - powiedział Danielson. "Naprawdę nic nie zrobili".

Morgan Aranda, która poinformowała dziennikarzy “Chicago Tribune”, że nauczyciel w jej szkole - Payton College Prep, pocałowała ją w twarz i obmacywał, gdy miała 14 lat, powiedziała, że chce w ten sposób zachęcić innych uczniów do mówienia o nadużyciach. Nauczyciel został ostatecznie zwolniony z CPS. "Jeśli więcej osób, które to przeżyły, opowie o tych napaściach, w rezultacie mniej uczniów zostanie skrzywdzonych" - dodała dziewczyna.

Dokładna liczba przypadków, w których szkolni pracownicy seksualnie molestowali uczniów, pozostaje nieokreślona, częściowo dlatego, że CPS robi bardzo mało, aby zrozumieć i rozwiązać problem. Dystrykt przyznaje, że nie śledzi przypadków wykorzystywania dzieci przez pracowników w sposób spójny lub formalny.

Prawnicy dystryktu zbadali 430 doniesień dotyczących wykorzystywania seksualnego, napaści lub nękania uczniów przez pracowników CPS od 2011 r. Zdaniem przedstawicieli władz szkolnego dystryktu, wiarygodne dowody na niewłaściwe zachowanie ustalono w 230 przypadkach.

Dla porównania, jak wynika ze stanowych danych, CPS złożyło tylko dwa takie raporty od listopada 2011 r. do lutego 2016 r., natomiast policja w Chicago prowadziła dochodzenie w sprawie 206 zgłoszeń dotyczącego molestowania seksualnego lub wykorzystywania w szkole przez wychowawców lub rówieśników.

W wywiadzie udzielonym "Chicago Tribune" urzędnicy zapewnili, że pracują nad wprowadzeniem szeregu zmian w procesach dochodzeniowych. CPS chce także zreformować proces zatrudniania pracowników, kontroli ich przeszłości kryminalnej, polityki dyscyplinarnej oraz szkolenia personelu czy wsparcia dla uczniów, którzy padli ofiarą molestowania seksualnego czy innych nadużyć ze strony personelu zatrudnionego w chicagowskich szkołach publicznych.

W reakcji na materiał “Chicago Tribune” zatytułowany “Betrayed" (Zdradzeni) kurator CPS Janice Jackson, przyznała we wpisie na Twitterze, że “zrobiło jej się niedobrze”, po zapoznaniu się z artykułem w sprawie przemocy seksualnej wobec uczniów ze strony pracowników.

Jackson pochwaliła obecnych uczniów i niedawnych absolwentów za udzielone wypowiedzi w artykule i podzielenie się z opinią publiczną ich przeżyciami związanymi z wykorzystywaniem przez pracowników szkoły.

"Chcę poznać ofiary i podziękować im za ich odwagę" - stwierdziła kurator CPS w jednym z tweetów.

"Do wszystkich rodziców z Chicago: nie przestanę. Nie spocznę. Nie będę usatysfakcjonowana, dopóki nie będę pewna, że dystrykt robi wszystko, co w naszej mocy, by chronić nasze dzieci "- napisała Jackson.

JT

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----