Usunąć Trumpa. Chodzi o napis
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Trump Tower w Chicago to z całą pewnością jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków w Chicago, stanowiący ikonę Wietrznego Miasta. Szerokim echem odbiły się słowa chicagowskiego radnego 36. dzielnicy Gilberta Villegasa. Polityk chce, by z wieżowca znikł napis „Trump Tower”. Co ważne, ma się to odbyć legalnie, bo zgoda na takie posunięcie wymaga akceptacji ratusza.

Villegas planuje przedstawiać radzie miasta projekt, zgodnie z którym nie byłoby możliwe udzielenie zezwolenia na tego typu logo wnioskodawcy, który został skazany za przestępstwo lub zdradę. Polityk nawiązuje w ten sposób do możliwego impeachmentu Donalda Trumpa, do którego zdaniem radnego mogłoby dojść jeszcze przed końcem kadencji urzędującego wciąż prezydenta. To pokłosie ubiegłotygodniowego szturmu konserwatystów na Kapitol. Villegas uważa, że tłum podburzał sam Donald Trump.

„Jako żołnierz piechoty morskiej złożyłem przysięgę, że będę bronić tego kraju przed wrogami – wewnętrznymi i zewnętrznymi. Ta przysięga nie ma daty ważności. Będę przeklęty, jeśli dojdzie do tego w Chicago. Nie powinno być żadnych symboli ani znaków przypisywanych osobie, która przewodzi powstaniu przeciwko rządowi Stanów Zjednoczonych. Nie możemy na to pozwolić” – oburza się Gilbert Villegas.

Postawienia prezydenta w stan oskarżenia domagają się przede wszystkim politycy opozycji. Niektórzy republikanie także przyznają, że zachowanie Donalda Trumpa w trakcie zamieszek na Kapitolu było niegodne głowy państwa. Skazanie prezydenta byłoby wówczas równoznaczne ze zdjęciem napisu z chicagowskiego budynku. Sam znak jest pokaźnych rozmiarów – ma 2891 stóp kwadratowych. Znajduje się na południowej ścianie 96-piętrowego Trump International Hotel & Tower.

71

Powody polityczne to jedno, ale są też głosy poparcia napływające z innych stron. Chicagowski architekt Blair Kamin powiedział, że napis kompletnie nie pasuje do otoczenia i zaburza porządek architektoniczny – „Groteskowo przeskalowane litery zaburzają przestrzeń skądinąd okazałego drapacza chmur, który jest drugim co do wysokości w Chicago - po Willis Tower. Znak całkowicie nie pasuje do otoczenia” – twierdzi Kamin. Napis na Trump Tower pojawił się w 2014 roku, czyli jeszcze przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa chęci walki o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Villegas swój projekt rozporządzenia przedstawi na sesji rady miasta, która ma się odbyć 27 stycznia.

fk