----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

27 czerwca 2018

Udostępnij znajomym:

Przewodnicząca Rady Powiatu Cook Toni Preckwinkle przeforsowała zmiany w prawie, w myśl którego na miejscu podejrzanych zgonów musiał pojawić się lekarz sądowy z biura koronera. Zdaniem krytyków ta zmiana wpłynie negatywnie na śledztwa dotyczące morderstw.

Dziennik "Chicago Sun-Times" jako pierwszy doniósł, że śledczy z biura koronera powiatu Cook rzadko odwiedzają miejsca zgonów, do czego byli zobligowani obowiązującymi wcześniej przepisami. W ostatnich trzech latach pojawili się średnio na miejscu co piątego zgonu.

Zrealizowanie wcześniejszych przepisów byłoby zbyt kosztowne - mówią urzędnicy biura koronera. Ich zdaniem należałoby zatrudnić dodatkowych 100 śledczych, aby byli w stanie się udać na miejsce każdej podejrzanej śmierci. Obecnie w biurze koronera zatrudnionych jest 27 takich osób.

Doradcy przewodniczącej Rady powiatu Cook, Toni Preckwinkle, wskazują, że na razie nie ma pieniędzy, aby zwiększyć zatrudnienie w biurze koronera powiatu.

Dlatego Preckwinkle dążyła do zmiany przepisów w obliczu 82-milionowego przewidywanego deficytu budżetowego w przyszłym roku.

"Celem biura koronera jest dalsze zwiększanie liczby badań na miejscu, ponieważ mogą pomóc patologom sądowym w ich pracy" – powiedziała rzeczniczka prasowa, Becky Schlikerman. "Jednakże biuro musi segregować przypadki, w których dochodzi do odwiedzin na miejscu zdarzenia w zależności od okoliczności, liczby spraw i poziomu zatrudnienia. Ponadto zwiększenie liczby pracowników, aby mogli udać się do każdego z tysięcy przypadków, kosztowałoby około $5 milionów" - dodała.

Zdarzało się jednak, że przez 130 dni nikt z biura koronera nie udał się na miejsce zabójstwa, samobójstwa ani wypadku, a także zgonów z przyczyn naturalnych - wynika z analizy dokumentów przeprowadzonej przez dziennikarzy “Chicago Sun-Times”.

Na ponad 15,000 zgłoszonych przypadków zdarzeń z ofiarami śmiertelnymi, eksperci biura koronera powiatu Cook zostali wysłani w 2,869 miejsc w Chicago i na przedmieściach powiatu Cook między sierpniem 2014 r. a październikiem 2017 roku. Nikt nie pojawił się na miejscu 12,303 zgonów, w tym większości były to zabójstwa i wypadki.

W ciągu tego trzyletniego okresu biuro koronera prowadziło co najmniej jedno śledztwo w sprawie śmierci każdego dnia, ale czasami było to aż 31 postępowań.

Urzędnicy powiatowi twierdzą, że mimo tego starają się zwiększyć minimalną liczbę oględzin miejsc zgonów zdarzenia. Jest to część działań zmierzających do poprawy standardów w biurze z długą historią problemów związanych z zatrudnianiem. Pracę dostawały niewykwalifikowane osoby mające znajomości.

W 2012 roku władze powiatowe rozpoczęły wprowadzanie zmian, po tym jak opinię publiczną zbulwersowały doniesienia o przepełnionej kostnicy na zachodzie Chicago, w której ciała były układane jedno na drugim.

Urzędnicy powiatowi komentując raport opublikowany przez “Chicago Sun-Times” podkreślają, że nie znają przypadków, w których brak śledczych z biura koronera na miejscu zdarzenia spowodował zaniedbania w śledztwie kryminalnym prowadzonym przez departamenty policji, które polegają na badaniach lekarskich przy ustalaniu przyczyny zgonu.

Poziom personelu medycznego biura koronera - ich zdaniem - spełnia standardy zalecane przez Krajowe Stowarzyszenie Lekarzy Sądowych. Ponadto, jak podkreślają, biuro koronera ma teraz więcej pracy niż kilka lat temu.

Większość spraw jest otwierana i zamykana w ciągu jednego dnia, więc śledczy z biura koronera nie odnotowują żadnych zaległości, gdy zaczynają zmianę. Ponadto mogą również zbierać informacje od policji i krewnych przez telefon, a także uzyskać dokumentację medyczną.

Śledczy z biura koronera mogą spędzić na miejscu zgonu od 15 minut do kilku godzin. Nadzór nad nimi sprawuje od marca 2015 roku Christopher Kalka, który wcześniej był dyrektorem jednego z wydziałów policji w Nowym Orleanie. Większość śledczych została zatrudniona przed objęciem przez niego stanowiska.

Kilka osób pracowało wcześniej dla koronerów poza powiatem Cook. Wielu pracowało dla departamentów policji. Niektórzy mieli problemy dyscyplinarne.

JT

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----