Za rządowe wsparcie kupił Lamborghini
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

To, że pieniądze z rządowego wsparcia, czyli potocznie zwanej tarczy antykryzysowej bywają marnotrawione, nie jest dla nikogo nowością. Mieszkaniec Florydy, David Hines otrzymał niespełna $4 mln z federalnego programu wsparcia dla przedsiębiorców. We wniosku przekonywał, że pieniądze miały posłużyć do ratowania jego firmy w trakcie pandemii koronawirusa, a konkretnie na zaległe pensje dla pracowników. Ci akurat dostali z tego najmniej.

Przedsiębiorca zdecydował się na zaspokojenie własnych marzeń i kupił sobie nowe Lamborghini Huracan Evo - takie auto to koszt ponad $300,000. To nie jedyne wygody, jakie zafundował sobie biznesmen, auto było tylko grą wstępną. Rząd Stanów Zjednoczonych „zasponsorował” mu także pobyt w luksusowych hotelach w Miami Beach i zakup drogich perfum, ubrań i biżuterii.

To, że pieniądze zostały mu w ogóle przyznane, jest wynikiem manipulacji podczas składania przez Hinsa wniosków o wsparcie. Przedsiębiorca zadeklarował, że zatrudnia znacznie więcej osób, niż jest w rzeczywistości. Dalej poszła już lawina, bo zamiast pieniądze przelewać pracownikom, transferował je na różne konta bankowe… należące do niego. Stosunkowo szybko na ten ślad trafiły służby nadzorcze.

Samochód został przejęty przez funkcjonariuszy, podobnie jak prawie $3.4 mln, które zostało „przedsiębiorczemu” mężczyźnie. Hines został oskarżony o oszustwo bankowe, składanie fałszywych oświadczeń przed instytucją finansową i angażowanie się w nielegalne operacje finansowe. Zamiast wnętrza sportowego samochodu świat będzie oglądał zza krat i to przez najbliższe 70 lat – bo taki wyrok mu grozi. 29-latek został od razu aresztowany, ale obecnie nie przebywa w areszcie. Został zwolniony po wpłacie kaucji wynoszącej $100,000. Jak twierdzą jego obrońcy:

"Hines jest uczciwym przedsiębiorcą, który jak miliony Amerykanów został poszkodowany przez pandemię i przedstawi swoją wersję zdarzeń w sądzie".

Środki, które wyłudził David Hines, pochodziły z PPP, czyli z Payment Protection Program, mającego zapewnić wsparcie biznesom w trakcie pandemii koronawirusa. Co do zasady umarzalne pożyczki miały i nadal mają pomagać małym firmom w utrzymaniu płac, ponownym zatrudnieniu pracowników i innych wydatkach biznesowych.

FK