----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

17 stycznia 2022

Udostępnij znajomym:

Foto: Photo courtesy Orange County Archives

 

17 stycznia 1920 roku weszła w życie 18. poprawka do konstytucji Stanów Zjednoczonych, która wprowadziła prohibicję na alkohol. W tym roku jest 102. rocznica wprowadzenia tego wyjątkowego i zarazem dziwnego wydarzenia w nowożytnej historii Stanów Zjednoczonych. Po ponad wieku od wprowadzenie prohibicji komentarze ze strony politologów są tożsame – prohibicją ograniczono wolność i swobody obywatelskie.

Celem było zniechęcenie Amerykanów do picia

Prohibicja nazywana jest także The Noble Experiment - "Szlachetny Eksperyment". Od 17 stycznia 1920 roku do 5 grudnia 1933 sprzedaż, produkcja oraz transport alkoholu były zabronione we wszystkich stanach. Taki stan rzeczy utrzymywał się prawie 13 lat. Za wprowadzeniem prohibicji opowiadały się m.in. rodziny alkoholików, służby mundurowe – głównie policjanci i kościół protestancki.

Wyjątki

Ustawa Volsteada (jak od nazwiska wnioskodawcy nazywano Narodową Ustawę o Prohibicji) zawierała kilka wyjątków od zakazu dystrybucji alkoholu. Apteki mogły sprzedawać „leczniczą whisky”, dozwolone było też wino sakralne – co dziwnym trafem doprowadziło do wzrostu powołań.

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta

Duże firmy – browary i gorzelnie musiały zamknąć swoją działalność. Te mniejsze czasami działały po kryjomu – niektóre sprzedawały „napój piwopodobny”, a inne syrop słodowy, który z łatwością można było przerobić na piwo. Nie była zabroniona produkcja alkoholu na własny użytek – co przeważnie czyniono. Chodzi tu przede wszystkim o wino z winogron. Dodatkowo kwitła też czarna strefa bazująca na mocnych alkoholach. Wiele organizacji przestępczych oraz zwykłych obrotnych Amerykanów wyprodukowało miliony litrów skażonego alkoholu w trakcie prohibicji. W główniej mierze był to alkohol przemysłowy pierwotnie przeznaczony do wykorzystania przy produkcji paliw i środków medycznych. Według szacunków w trakcie trwania amerykańskiej prohibicji w wyniku spożycia skażonego alkoholu mogło zginąć kilkanaście tysięcy osób. Nielegalny, ale „pewny” alkohol był przemycany m.in. z Europy czy Kuby.

Dlaczego zniesiono prohibicję?

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… Demokratyczna administracja federalna zdecydowała się na odejście od prohibicji ze względu na poprawę krajowej gospodarki i budżetu. Oprócz podatków, które były nakładane na wyroby alkohole dochodziły też nowe miejsca pracy – od produkcji po transport alkoholi. Niektóre stany zdecydowały się na utrzymanie prohibicji dłużej Kansas i Oklahoma były trzeźwe odpowiednio do 1948 i 1959 roku.

Prohibicja nie zdała egzaminu

Badania w zakresie korzyści wynikających z wprowadzenia prohibicji w latach 20. prowadził m.in. Uniwersytet w Bostonie. Pod koniec lat 30. ubiegłego wieku spożycie alkoholu w Stanach Zjednoczonych było niższym poziomie - o około 30 procent, niż w trakcie prohibicji.

Czy dalej pije się dużo?

Historycy twierdzą, że największe spożycie alkoholu miało miejsce na początku XIX wieku. Szacuje się, że w 1830 roku przeciętny Amerykanin pił równowartość 7 galonów rocznie. W 1934 roku, rok po uchyleniu zakazu, spożycie na mieszkańca spadło poniżej 1 galona. Od tamtej pory rośnie i spada. Znaczny wzrost zaobserwowano w latach 70. i 80. XX wieku, kiedy spożycie alkoholu w USA na osobę wynosiło 2.75 galona. Szczególnie teraz w dobie epidemii koronawirusa Amerykanie piją więcej niż w czasach, gdy wprowadzono prohibicję. Ten trend rośnie od ponad dwóch dekad i nie wiadomo, kiedy spadnie ponownie. Obecnie przeciętny, dorosły Amerykanin pije rocznie około 2.3 galona alkoholu, co przekłada się na około 500 drinków, czyli około dziewięciu tygodniowo.

fk

----- Reklama -----

MCGrath Evanston Subaru

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----