Podróż do Meksyku w celu przeprowadzenia tam operacji plastycznej zakończyła się śmiercią dwójki Amerykanów. Dwie kolejne osoby zostały odnalezione żywe na obszarach wiejskich w pobliżu wybrzeża – po brutalnej strzelaninie i porwaniu, które zarejestrowano na nagraniu, poinformowali we wtorek urzędnicy.
Ocalałych Amerykanów przewieziono do granicy w pobliżu Brownsville, najbardziej wysuniętego na południe krańca Teksasu, w konwoju karetek i SUV-ów eskortowanych przez meksykańskie wojskowe Humvee i ciężarówki Gwardii Narodowej z zamontowanymi karabinami maszynowymi kalibru .50.
Krewny jednej z ofiar poinformował w poniedziałek, że cała czwórka podróżowała razem z Karoliny, aby jedna osoba mogła się poddać operacji plastycznej brzucha w meksykańskim przygranicznym mieście Matamoros, gdzie miało miejsce piątkowe porwanie.
Wkrótce po przyjeździe do Meksyku Amerykanie znaleźli się na linii ognia walk między rywalizującymi grupami kartelowymi w mieście. Na nagraniach wideo i zdjęciach zrobionych podczas i bezpośrednio po uprowadzeniu widać białego minivana Amerykanów zaparkowanego obok innego pojazdu, z co najmniej jedną dziurą po kuli w oknie po stronie kierowcy. Świadek twierdzi, że na miejscu zderzyły się dwa samochody. Niemal natychmiast kilku mężczyzn w kamizelkach i uzbrojonych w karabiny szturmowe przybyło innym pojazdem i otoczyło miejsce zdarzenia.
Napastnicy zaprowadzili jedną z ofiar do białego pickupa, a następnie zaciągnęli tam pozostałą trójkę. Urzędnicy poinformowali, że w piątkowym ogniu krzyżowym zginęła także Meksykanka.
Just the usual dragging of bodies after a cartel shootout in broad daylight, today in Matamoros.#Mexico #Narcostate #FailedState pic.twitter.com/bfWwNgjBcB
— David Wolf (@DavidWolf777) March 4, 2023
Strzelanina ilustruje terror, który od lat panuje w Matamoros, mieście zdominowanym przez frakcje potężnego kartelu narkotykowego, które często walczą między sobą. W wyniku przemocy tysiące Meksykanów zaginęło w samym stanie Tamaulipas.
Meksykańscy śledczy są przekonani, że do porwania doszło przez pomyłkę – napastnicy, najprawdopodobniej członkowie jednego z karteli, pomylili ich z przemytnikami. Jedna osoba znajduje się w areszcie.
„Odpowiedzialni zostaną znalezieni i zostaną ukarani” – powiedział prezydent Andrés Manuel López Obrador podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Narzekał na doniesienia amerykańskich mediów o zaginionych Amerykanach, oskarżając ich o szukanie sensacji.
Prokurator generalny USA Merrick Garland wyraził współczucie dla rodzin ofiar. „Kartele są odpowiedzialne za śmierć Amerykanów” – powiedział. „DEA i FBI robią wszystko, co w ich mocy, aby rozbić i zakłócić, a ostatecznie postawić przed sądem przywódców karteli i całe sieci, od których są zależni”.
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu, John Kirby, poinformował, że USA współpracują z meksykańskimi urzędnikami, aby dowiedzieć się więcej o okolicznościach towarzyszących zabójstwom. „Ataki na obywateli USA są niedopuszczalne, bez względu na to, gdzie iw jakich okolicznościach mają miejsce” – powiedział Kirby.
jm