----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Policja i eksperci twierdzą, że kradzieże broni w sąsiednich stanach – wraz z zakupami przez podstawione osoby – są jednym ze źródeł nielegalnej broni, która napędza problem przemocy w Chicago.

Broń, która trafia na ulice Chicago, często pochodzi z Indiany i Wisconsin. W 2019 r. z ponad 11,000 sztuk broni skonfiskowanych przez władze stanu Illinois, 460 pochodziło z Wisconsin.

Jeden z pistoletów skradzionych ze sklepu z bronią w Wisconsin w Nowy Rok 2016 roku, został powiązany z 27 strzelaninami w Chicago, w tym dwoma zabójstwami.

„Jedzie prosto do Chicago lub Minneapolis. Będą tam za 24 godziny. I nie wyniknie z tego nic dobrego” – powiedziała się na temat skradzionej broni właścicielka sklepu, Patricia Kukull, po tym, jak doszło do włamania.

Już 12 dni później z jednego z tych pistoletów wystrzelono na Chicago Skyway, w wyniku czego zginął 25-letni mężczyzna. Broń prawdopodobnie wykorzystana w tej strzelaninie była jednym z co najmniej dziewięciu pistoletów, z którymi włamywacz uciekł ze sklepu Kukull.

Co najmniej cztery z nich dotarły do Chicago, niosąc ze sobą rozlew krwi i ludzkie tragedie.

Według testów balistycznych przeprowadzonych przez departament policji w Chicago, tylko te cztery sztuki broni zostały wstępnie powiązane z co najmniej 35 strzelaninami, w tym trzema zabójstwami.

Wspomniane włamanie do sklepu w Wisconsin było zaledwie jednym epizodem w procesie, który policja określa jako stały przepływ pomiędzy Chicago, a miastami położonymi wzdłuż zachodniego krańca Jeziora Superior. Narkotyki często przemieszczają się na północ od Chicago, mówią urzędnicy, a czasami broń palna kierowana jest na południe.

Sklepy, takie jak Superior Shooters Supply, stały się celem włamań, a skradziona broń często trafia do większych miast, gdzie jest nielegalnie sprzedawana na ulicy.

Od stycznia do czerwca 2020 roku w całym kraju doszło do 284 włamań do licencjonowanych sklepów z bronią, podczas których skradziono około 3,700 sztuk broni palnej – jak wynika ze statystyk ATF, która egzekwuje przepisy dotyczące legalnej sprzedaży broni.

jm