Burmistrz nie zamierza dłużej czekać z otwarciem szkół
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W przyszłym tygodniu mają rozpocząć się zajęcia indywidualne dla części uczniów chicagowskich szkół publicznych, przeciwko czemu w dalszym ciągu protestuje związek zawodowy nauczycieli w mieście. CPS jednak twierdzi, że jest odpowiednio przygotowane na powrót dzieci do klas.

Prawie 77 tysięcy rodzin uczniów Chicago Public School zdecydowało się na naukę osobistą w szkołach. Rodzice nadal mają możliwość zatrzymania swoich dzieci w domu i kontynuowania edukacji zdalnej.

CPS twierdzi, że jest przygotowane i wydało miliony dolarów na modernizację systemów wentylacyjnych, zaopatrzenie sal lekcyjnych w środki do dezynfekcji rąk i instalację specjalistycznych filtrów oczyszczających powietrze. Z tą opinią jednak nie zgadza się Chicago Teacher Union, które opublikowało w piątek oświadczenie, stwierdzające, że nadal istnieją problemy z oczyszczaniem powietrza i wentylacją.

„Tysiące nauczycieli, klinicystów i pracowników szkół publicznych w Chicago, którzy w poniedziałek powrócili do budynków szkolnych, spotkało się z warunkami poniżej standardów i obietnic składanych przez burmistrz Lori Lightfoot i Chicago Public Schools w ramach przygotowań do ponownego otwarcia drzwi szkół dla uczniów w dniu 11 stycznia” – przeczytać można w wydanym oświadczeniu.

„Zdajemy sobie sprawę, że niewielka część pracowników może zdecydować się nie wracać” – stwierdziła Janice Jackson. „Ich obecność zostanie uznana za nieusprawiedliwioną i nie będą kwalifikować się do otrzymania przyszłego wynagrodzenia”.

Burmistrz Lightfoot zwróciła uwagę na dziesiątki milionów dolarów wydane na poprawę bezpieczeństwa, dzięki ulepszonej cyrkulacji powietrza i filtrom powietrza HEPA w salach lekcyjnych, kierując się wytycznymi Departamentów zdrowia Publicznego w Chicago oraz Illinois. Lightfoot zapowiedziała, że nie będzie dłużej czekać, ponieważ wielu uczniów nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia w domu i ma problemy ze zdalnym systemem edukacji.

"Nauka zdalna nie jest najlepszym rozwiązaniem w perspektywie długoterminowej, ponieważ nie służy każdemu z uczniów w równym stopniu, zwłaszcza tym młodszym, tym, którzy wymagają dodatkowej pomocy i wsparcia i nie mają zapewnionego zrównoważonego środowiska nauki" - powiedziała burmistrz w piątek. "Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo w  czasie tej pandemii.... ale musimy iść naprzód".

Szkoły CPS pozostawały zamknięte od czasu, kiedy pandemia koronawirusa przyczyniła się do zamknięcia szkół w całym stanie w marcu ubiegłego roku. 

jm