----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

29 grudnia 2022

Udostępnij znajomym:

Mimo ostrzeżeń Chicago potraktowane zostało przez naturę łagodnie, spadło kilka cali śniegu, a temperatury zbliżyły się w tym okresie do 0°F. W innych częściach kraju, zwłaszcza na północnym-wschodzie, było znacznie gorzej. Co najmniej 60 osób w całych Stanach Zjednoczonych zginęło w wyniku zawiei i zamieci śnieżnych, które od początku świąt paraliżowały życie mieszkańców.

Jeszcze w piątek przed świętami zamknięto muzea, instytucje kultury i banki. Śnieżyca najsilniej uderzyła w miasto Buffalo w stanie Nowy Jork, gdzie dotychczasowa liczba śmiertelnych ofiar ataku zimy wynosi 37. Tamtejsza gubernator Kathy Hochul powiedziała, że burza siała zabójcze zniszczenie.

"To pierwszy raz od 20 grudnia, kiedy w naszym rejonie nie obowiązują żadne alerty dotyczące zimowej pogody. Trwało to tydzień, sześć godzin i 38 minut" - przekazał we wtorek wieczorem oddział Narodowej Służby Pogodowej (NWS) w mieście Buffalo w powiecie Erie. Obfite opady śniegu sprawiły, że drogi stanowe i lokalne stały się nieprzejezdne, zamarzły niektóre stacje elektryczne. Ponad 200,000 domów i firm było pozbawionych prądu na wschodnim wybrzeżu USA, w Teksasie i w stanie Waszyngton. Ofiary śmiertelne są również w stanach: Vermont, Ohio, Missouri, Wisconsin, Kansas i Kolorado.

„Mimo wszystko większość zgonów notuje się w Buffalo i okolicach, na skraju jeziora Erie w zachodniej części stanu Nowy Jork, gdzie paraliżujące zimno i ciężki śnieg (…) utrzymywały się przez świąteczny weekend" - podaje agencja Reutersa. W samym powiecie Erie zginęło 37 osób w wieku od 26 do 93 lat. „Ostatnie ofiary to m.in. ludzie znalezieni w samochodach, a niektórzy w zaspach śnieżnych. Są tacy, którzy utknęli w samochodach na dłużej niż dwa dni” - powiedział Mark Poloncarz, urzędnik z biura władz powiatu.

Umierali także bezdomni

W niedzielę rano ponad 55 milionów ludzi w kraju zostało objętych ostrzeżeniem przed zimnem. Rekordowo niskie temperatury odnotowano m.in. w Nowym Jorku, gdzie te święta były najzimniejsze od co najmniej 150 lat. Temperatury w sobotę i niedzielę rano były nadal znacznie poniżej średniej w środkowych i wschodnich Stanach Zjednoczonych, a spadły poniżej zera nawet tak daleko wysuniętych na południe miejscach jak wybrzeże Zatoki Meksykańskiej - powiedział meteorolog National Weather Service, Rich Otto. Na południowej Florydzie legwany spadały z drzew, sparaliżowane z powodu gwałtownego spadku temperatury do 45 stopni Fahrenheita - wynika z relacji mieszkańców i zdjęć zamieszczonych na Twitterze.

Ucierpiał też transport

Minął tydzień, odkąd zimowa burza zaczęła stwarzać problemy dla milionów podróżnych. Liczba odwołanych lotów zaczęła rosnąć już w zeszły czwartek, kiedy dotknęło to 2,600 połączeń. Następnego dnia prawie 6,000, czyli około jednej czwartej wszystkich lotów w USA, zostało odwołanych w całym kraju. W Wigilię odwołano prawie 3,500 połączeń, a kolejne 3,200 wykreślono z rozkładów w Boże Narodzenie. Podobnie było przez kolejnych kilka dni. Według portalu FlightAware jeszcze we wtorek przed południem odwołanych było ponad 2,900 połączeń, a ponad 2,400 opóźnionych. Problemy dotknęły porty lotnicze w prawie całym kraju: 155 odwołanych lotów z Denver, czyli około 17 procent startów, ponad 115 odwołanych z Chicago Midway, czyli około 38 procent startów, ponad 100 z Las Vegas, podobnie w Baltimore, Dallas czy Nashville.Większość należała do linii Southwest, które zmuszone były skasować ponad 60 procent swoich lotów w tym okresie.

Czemu Southwest

Eksperci lotniczy uważają, że burza miała nieproporcjonalny wpływ na tę właśnie firmę, ponieważ konfiguruje ona swoją sieć połączeń w zupełnie inny sposób niż inne duże linie lotnicze, poza tym ostatnio również borykała się z niedoborami kadrowymi.

Większość przewoźników lotniczych działa tak, że samoloty wracają do lotniska przesiadkowego po kursie do innych miast – na przykład w United punkty takie obejmują lotniska w Newark, Houston i Denver. Southwest stosuje inne podejście, w którym samoloty latają z jednego miejsca docelowego do następnego bez powrotu do bazy.

Dlatego firmy z tej pierwszej grupy mogą zamykać określone trasy w przypadku złej pogody i wznawiać działalność, gdy warunki się poprawią, bez większych zakłóceń dla innych obsługiwanych regionów. Ale Southwest nie może tego zrobić bez zakłócania wielu innych lotów i tras. Taki system umożliwia lepsze wykorzystanie samolotów, ale może powodować bardzo negatywne skutki, gdy pojawią się problemy, choćby pogodowe.

Departament Transportu USA zapowiedział, że przyjrzy się problemom Southwest, dodając, że jest zaniepokojony „niedopuszczalnym wskaźnikiem odwołań i opóźnień” linii lotniczej oraz doniesieniami o nieodpowiedniej obsłudze klientów.

Drogi i autostrady

AAA szacowało, że 112.7 milionów ludzi zamierza podróżować w święta samochodami, przebywając odległość powyżej 50 mil. Niestety, większość z nich w wyniku masowych burz śnieżnych musiała zostać w domach.

„Dochodzimy do siebie po najgorszej burzy śnieżnej, jaką kiedykolwiek widziałem, z pewnością pod względem liczby ofiar - przekazał we wtorek zarządca powiatu Erie Mark Poloncarz. Dodał, że postępy w oczyszczaniu dróg były powolne, ponieważ gęsty i lepki śnieg blokuje przejazd pługów.

fk

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH 950 X 300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH 950 X 300

----- Reklama -----

WYBORY 2026 - PRACA W KOMISJACH WYBORCZYCH 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor