----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

06 marca 2019

Udostępnij znajomym:

Wybitna ekspertka w sprawach karnych będzie nadzorować wprowadzanie w życie gruntownej reformy w departamencie policji w Chicago.

Sędzia federalny Robert Dow powierzył to zadanie byłej prokurator federalnej i byłej Inspektor Generalnej stanu Illinois, Maggie Hickey, która obecnie pracuje dla Schiff Hardin LLP.

Została wybrana z grona dziewięciu kandydatów. Drugi finalista z tej grupy, były sędzia federalny David Coar, będzie pełnił rolę nadzorcy (special master), ale będzie składał raporty do Hickey.

“Gratuluję sędziemu Dowowi jego decyzji” - powiedział nowy prokurator generalny stanu Illinois, Kwame Raoul, który został wybrany po tym, jak zajmująca wcześniej to stanowisko Lisa Madigan zrezygnowała z ubiegania się w listopadzie o kolejną kadencję.

W wywiadzie udzielonym telewizji ABC7 Chicago Raoul pochwalił Hickey, mówiąc, że jej wiedza będzie bardzo przydatna w tym procesie, a “obecność sędziego Davida Coara, który ma nieskazitelną reputację” jest niezmiernie korzystna.

Sędzia federalny Robert Dow zatwierdził wcześniej dalekosiężny plan nadzorowanej sądownie reformy departamentu policji w Chicago, który, zgodnie z planem, ma zacząć być wdrażany w tym miesiącu.

Eksperci z zakresu prawa uważają, że proces zajmie kilka miesięcy zanim nowy zespół zacznie wprowadzać plan, a jeszcze dłużej zanim mieszkańcy zaczną odczuwać zmiany.

Wśród najważniejszych zapisów reformy są następujące wytyczne: funkcjonariusze będą musieli zgłaszać incydenty, kiedy wycelują broń w kierunku ludzi, nie będą mogli używać paralizatora do zatrzymania osoby, która przed nimi tylko ucieka, będą musieli udzielić pierwszej pomocy osobom ranionym wskutek użycia przez nich siły, poza tym postępowania dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy powinny zakończyć się w ciągu sześciu miesięcy.

Śledztwo w sprawie chicagowskiego departamentu policji wszczęto w 2015 roku w reakcji na upublicznienie nagrania wideo z interwencji z października 2014 r. zakończonej śmiercią czarnoskórego 17-latka. Opinię publiczną zaszokowało to, jak funkcjonariusz Jason Van Dyke, skazany ostatnio na prawie siedem lat więzienia, wielokrotnie strzela w kierunku Laquana McDonalda, leżącego po pierwszych strzałach na ulicy.

Raport departamentu sprawiedliwości powstał po 13-miesięcznym śledztwie. Podkreślono w nim, że były powody, by uznać, że chicagowska policja dopuszczała się praktyk będących pogwałceniem czwartej poprawki do konstytucji. Dotyczy ona prawa do nietykalności osobistej i materialnej, zasady nakazów rewizji.

Stwierdzono, że CPD nie zapewnia swoim funkcjonariuszom odpowiedniego przeszkolenia, tak, aby mogli wykonywać swoją pracę bezpiecznie, efektywnie i zgodnie z prawem. Ze 161-stronicowego raportu wynikało, że problem rozpoczynał się już w Akademii Policyjnej, gdzie przyszli funkcjonariusze kształceni byli na podstawie przestarzałych taktyk, oglądając 35-letnie materiały wideo i ucząc się z nieadekwatnych podręczników.

Wymieniono braki w szkoleniu, niedobór kadrowy, tendencje do nieuzasadnionego użycia broni, składanie zeznań mających na celu ochronę innych funkcjonariuszy oraz celowe spowalnianie śledztw, które dotyczą policjantów.

Raport potwierdzał także przypadki rasizmu, bo funkcjonariusze znacznie częściej stosowali przemoc w czasie interwencji wobec czarnoskórych bądź osób pochodzenia latynoskiego, niż białych mieszkańców.

Opisywane były przypadki „zmowy milczenia” w departamencie.

Burmistrz Rahm Emanuel przekonywał, że przypadki te nie są wymiernym wskaźnikiem i nie reprezentują całości, a zdecydowana większość policjantów wykonuje świetną pracę na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców wszystkich dzielnic miasta.

"W ciągu ponad 100 lat podejmowano sześć innych prób wprowadzenia reformy. Moim zdaniem ta przetrwa próbę czasu" - powiedział Emanuel w ub. piątek.

JT

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor