W poniedziałek Chiny twierdziły, że Stany Zjednoczone latały balonami szpiegowskimi w chińskiej przestrzeni powietrznej ponad 10 razy od stycznia 2022 bez zgody Pekinu. Oskarżenia te jeszcze bardziej zaostrzyły napięcia między dwoma krajami, stawiającymi wzajemne zarzuty o inwigilację.
Stosunki amerykańsko-chińskie pozostają napięte po tym, jak 4 lutego Stany Zjednoczone zestrzeliły chiński balon, który - jak twierdzi urzędnik Departamentu Stanu - był częścią „floty” chińskich balonów wojskowych przeznaczonych do prowadzenia obserwacji. Chiny utrzymują, że balon był cywilnym sterowcem, który przypadkowo zboczył z kursu.
Teraz Chiny coraz głośniej przeciwstawiają się amerykańskim roszczeniom wysuwając własne oskarżenia. Na regularnym briefingu prasowym w poniedziałek w Pekinie, Wang Wenbin, rzecznik chińskiego MSZ, stwierdził, że „często zdarza się, że amerykańskie balony nielegalnie wlatują w przestrzeń powietrzną innych krajów”, dodając, że od początku ubiegłego roku Stany Zjednoczone używały okrętów wojennych i samolotów do zbierania danych wywiadowczych na temat Chin 657 razy. Wang stwierdził, iż wszystko to było dowodem na to, że Stany Zjednoczone są „bez wątpienia największym na świecie sprawcą inwigilacji i imperium inwigilacji”. Rzecznik ostrzegł, że Stany Zjednoczone powinny „najpierw zastanowić się nad sobą i zmienić kurs, zamiast oczerniać i wszczynać konfrontację”.
John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA, powiedział w poniedziałkowym wywiadzie dla MSNBC, że to twierdzenie nie jest prawdziwe.
„Wszelkie twierdzenia, że rząd USA używa balonów obserwacyjnych nad ChRL, są fałszywe. To Chiny mają program balonów obserwacyjnych na dużych wysokościach w celu gromadzenia danych wywiadowczych, którego użyły do naruszenia suwerenności USA i ponad 40 krajów na 5 kontynentach” - napisała na Twitterze Adrienne Watson, rzeczniczka NSC.
Balony podobne do tego znalezionego nad Montaną w zeszłym tygodniu zostały zauważone w ostatnich latach nad Japonią, Indiami i Tajwanem. Chiny przyznały, że balon wysokościowy znaleziony w tym miesiącu nad Ameryką Łacińską był ich własnym balonem, chociaż twierdziły, że był to cywilny sterowiec prowadzący badania pogodowe.
W ubiegłym tygodniu amerykańskie siły zestrzeliły trzy niezidentyfikowane obiekty przelatujące nad Stanami Zjednoczonymi i Kanadą.
Według Departamentu Obrony, ostatni przypadek dotyczył niezidentyfikowanego obietku zestrzelonego przez siły amerykańskie nad jeziorem Huron. Obiekt powietrzny – lecący około 20,000 stóp nad wodami jeziora – został zestrzelony przez myśliwiec F-16 w niedzielne popołudnie, na polecenie prezydenta Bidena i na podstawie zaleceń dowództwa wojskowego, powiedział sekretarz prasowy Pentagonu gen. Pat Ryder w wydanym oświadczeniu. Trasa i wysokość obiektu, który przeleciał blisko wrażliwych miejsc Department of Defense i mógł stanowić zagrożenie dla samolotów komercyjnych, wzbudziła obawy.
„Nie oceniliśmy tego jako kinetycznego zagrożenia militarnego dla czegokolwiek na ziemi, ale oceniliśmy, że stanowiło to zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu i zagrożenie ze względu na potencjalne możliwości nadzoru” – powiedział Ryder. „Nasz zespół będzie teraz pracował nad odzyskaniem obiektu, aby dowiedzieć się więcej”.
jm