Chmury nad Madiganem
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----
Rafał Jurak

Rafał Jurak


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Udostępnij swoim znajomym:

Przetrwał panowanie Blagojevicha, kolejne zmiany na stanowisku burmistrza Chicago, stopniowy upadek większości sojuszników politycznych, zwłaszcza z południa miasta. Nie ma już większości jego współpracowników – zmarli, odeszli na emeryturę lub zajęli się czym innym. Kilka lat temu wyrzucił swego wieloletniego szefa sztabu oskarżonego o molestowanie seksualne. Jego obecni doradcy reprezentują już inne pokolenie. Mimo wszystko Michael Madigan wciąż trwa na stanowisku i uznawany jest za jednego z najbardziej wpływowych polityków w Illinois. Ostatnie kłopoty mogą się jednak okazać największym wyzwaniem w jego karierze.

Przewodniczący stanowej Izby Reprezentantów ponownie znalazł się w centrum uwagi po tym, jak prokuratorzy federalni z Chicago oskarżyli o przekupstwo i wręczanie łapówek Commonwealth Edison, giganta rynku użyteczności publicznych. Firma przyznała się do opłacania, a nawet zatrudniania osób z kręgu wpływowego polityka. Zgodziła się zapłacić karę 200 mln. dolarów i w okresie 3 lat wprowadzić zmiany w systemie lobbowania na stanowym Capitolu. Jeśli po upływie tego czasu prokuratorzy zaakceptują zmiany, sprawa zostanie zamknięta. Jeśli nie, oskarżenie o przekupstwo powróci, a ComEd odpowie w sądzie kryminalnym.

Problemy dla przewodniczącego

Sprawa komplikuje się jednak i prawdopodobnie będzie miała ciąg dalszy dla wspomnianego, wysoko postawionego polityka w centrum dochodzenia, czyli Michaela Madigana.

Chociaż sam Madigan nie został oskarżony o żadne wykroczenia, jego wiedza na temat skandalu doprowadziła do rosnącej liczby wezwań o rezygnację z zajmowanego stanowiska, zwłaszcza ze strony republikanów.

Demokraci wciąż boją się jego wpływów

Mimo narastających problemów, które mogą zakończyć jego długą karierę, najważniejsi demokraci w stanie Illinois odmówili wezwania go do rezygnacji. Gubernator JB Pritzker, prezydent Cook County Toni Preckwinkle i inni, wysoko postawieni przedstawiciele tej partii uznali, że powinien ustąpić, ale tylko jeśli podejrzenia okażą się prawdą. Wielu wciąż bowiem nie wierzy, że afera ComEd może zakończyć jego panowanie. Zbyt wczesne wezwanie do rezygnacji może natomiast obrócić się przeciwko wzywającemu i zakończyć jego lub jej polityczną karierę.

Początki władzy

Urodził się i wychował w południowo-zachodniej części Chicago, w pobliżu lotniska Midway. Jego ojciec, również Michael, był znajomym ówczesnego burmistrza Chicago, Richarda J. Daley. Był także trybikiem w osławionej machinie politycznej starszego Daleya, służąc przez lata jako kapitan, a później jako superintendent 13. okręgu.

Młodszy Madigan uzyskał tytuł licencjata w Notre Dame i rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Loyola. Wykorzystując swoje kontakty z burmistrzem, zapewnił sobie pracę w miejskim wydziale prawa.

W 1969 roku Madigan został wybrany na komisarza 13. okręgu i delegatem na stanową konwencję konstytucyjną w 1970 roku. Tego samego roku wybrany został do Izby Reprezentantów Illinois, dzięki wsparciu burmistrza Chicago, którego uważał ze swego politycznego mentora. Szybko stał się osobą, do której Daley senior zwracał się z różnymi sprawami w Springfield.

W 1977 r. Madigan założył Madigan & Getzendanner, przynoszącą spore dochody kancelarię specjalizująca się w obniżaniu podatku od nieruchomości.

Najbardziej wpływowy polityk w stanie?

78-letni Madigan sprawuje funkcję przewodniczącego stanowej Izby przez 37 lat, z zaledwie dwuletnią przerwą od 1983 roku, gdy za rządów Edgara demokraci na chwilę stracili większość w Springfield. Dla porównania, tyle samo wynosi średni wiek mieszkańca Illinois.

Jako “speaker of the House” sprawuje kontrolę nad tym, jakie projekty ustaw są rozpatrywane w Izbie kontrolowanej przez demokratów. Kształtuje również politykę stanu negocjując z liderami innych grup legislacyjnych w sprawie głównych projektów, takich jak budżet, emerytury czy hazard.

Jego władza jest podwójna, gdyż od 1998 roku Madigan jest przewodniczącym Partii Demokratycznej stanu Illinois. Daje mu to kontrolę nad pomocą finansową, jakiej partia udziela kandydatom politycznym, zarówno nowym, jak i już urzędującym, starającym się o reelekcję.

Jego krytycy narzekają, że daje Madiganowi zbyt dużą kontrolę nad szeregowymi legislatorami i dodatkowo wzmacnia jego kontrolę nad Izbą.

„Madigan jest jednym z ostatnich z grupy wieloletnich przywódców ustawodawczych, którzy pociągają za wszystkie dźwignie władzy” – uważa Chris Mooney, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Illinois w Chicago.

„Ludzie zawsze mówią o wszechpotężnym Mike'u Madiganie” – dodaje Mooney - „Ale powodem, dla którego Madigan jest wszechmocny jest to, że jest doskonałym przywódcą legislacyjnym i wypełnia cele przywódcy. Głównym celem lidera jest utrzymanie większości ustawodawczej. Wykonuje to bardzo dobrze. A członkowie Izby przez lata przyzwyczaili się do posiadania silnego lidera, który daje im coś w zamian za to, czego potrzebuje”.

Obserwatorzy stanowej sceny politycznej opisują go jako człowieka zdyscyplinowanego i pragmatycznego, ale nieprzejawiającego żadnych oczywistych preferencji ideologicznych czy politycznych.

„Nigdy nie był ideologiem” – mówi Mike Lawrence, rzecznik prasowy byłego republikańskiego gubernatora, Jima Edgara. „Chodzi o zdobywanie i korzystanie z władzy. Przez lata jako przewodniczący był częścią wielu rozwiązań. I były chwile, kiedy był częścią problemu”.

Jak to działa?

Jeśli jego własna partia nie jest w stanie pociągnąć go do odpowiedzialności, to co mogą zrobić mieszkańcy Illinois?

“Po pierwsze, muszą zrozumieć, że bezprecedensowa siła Madigana pochodzi z wyborów politycznych, a nie z przypadkowego przypadku. I muszą zrozumieć, które wybory mają największe znaczenie” – pisze Austin Berg na portal Illinoispolicy.org.

Reguły Izby uchwalane przez członków jego klubu co dwa lata dają Madiganowi większą władzę niż jakiemukolwiek innemu przywódcy na podobnym stanowisku w kraju. Żadna ustawa nie przejdzie w Springfield, a tym bardziej nie będzie poddana pod głosowanie i debatę publiczną bez jego błogosławieństwa.

Wszyscy wysocy urzędnicy, grupy wpływu, związki sektora publicznego i inni korzystający z systemu ufają, że dzięki swym wpływom i pieniądzom Madigan ochroni ich w Springfield. Demokraci wierzą, iż pomoże na szlaku kampanii wyborczych. Madigan z kolei ufa, że wszyscy będą w zamian chronić jego wpływy. System jest prawie doskonały. Wybrali go na przewodniczącego Izby już 18 razy.

Władza

Madigan kontroluje mapę legislacyjną , co oznacza, że nagradzał sojuszników i karał wrogów podczas wyznaczania granic okręgów przez trzy z ostatnich czterech dekad. Efekty tej gry widać nawet dziś – około połowy stanowych ustawodawców demokratycznych ubiegać się będzie powtórnie o urząd nie mając żadnego przeciwnika.

Podczas kampanii na stanowisko gubernatora Pritzker zapowiadał reformę okręgów legislacyjnych po tegorocznym spisie ludności. Okazało się jednak, że przewodniczący nie jest tym zainteresowany, więc Pritzker zrezygnował ze spełnienia tej obietnicy i odmawia poparcia popularnej, ponadpartyjnej poprawki do konstytucji w Senacie Illinois, która ustanowiłaby niezależne mapy wyborcze.

Pieniądze

W 1972 r. Madigan założył kancelarię, która specjalizuje się w obniżaniu podatku od nieruchomości w skorumpowanym systemie jego naliczania w powiecie Cook. Nigdy w pełni nie ujawnił swoich źródeł dochodu, ale zarabia z niej ponad milion dolarów rocznie, ponieważ zamożni właściciele nieruchomości odczuwają presję, aby podrzucać biznes przewodniczącemu. Illinoispolicy.org pisze, że każdy dolar, który firma Madigana oszczędza swoim klientom, pojawia się na rachunku kogoś innego.

Patronat

Pierwszym zajęciem Madigana była praca patronacka w mieście i okręgu Richarda J. Daley'a. Jedną z najważniejszych lekcji, których Madigan nauczył się od burmistrza Chicago było to, że zbudowanie armii patronackiej jest kluczem do politycznej długowieczności.

„Każdy chciał zostać członkiem komisji okręgu. Widzieli moc systemu patronackiego” - powiedział Madigan w 2009 roku w wywiadzie przeprowadzonym 40 lat po tym, jak sam został wybrany członkiem komitetu 13 okręgu. “Chcieli pracy w systemie patronatu. Mówiłem im: Tak, możemy dać ci pracę. Ale będziesz pracować dla partii demokratycznej”.

Daley zbudował swoją machinę patronacką za pieniądze federalne. Przewodniczący zbudował swoją za pieniądze ze stanowych pieniędzy, a dokładniej kosztem stanowego długu. Polityczni żołnierze zawdzięczają swe hojne świadczenia emerytalne i inne dodatki właśnie jego wpływom i ochronie.

Kto go wybiera?

Większość mieszkańców Illinois nigdy nie oddała głosu na Michaela Madigana i ma o nim raczej nienajlepsze zdanie. Dlaczego więc od tylu lat jest u władzy? To dzięki małej, chicagowskiej dzielnicy w pobliżu lotniska Midway, która wysyła go do Springfield co dwa lata. Następnie członkowie Izby w kółko wybierają go przewodniczącym.

Czy to się zmieni?

Na razie nikt nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Czekamy na wyniki dochodzenia federalnego, ale wiele osób sugeruje, że wiele się nie zmieni. Przynajmniej na razie. Niektórzy wskazują, że jego kariera jest jak tragedia grecka – co czyni cię wielkim może cię zniszczyć.

Wbrew pozorom Madigan nie ma wyłącznie poparcia demokratów. Historia jego kariery pokazuje, iż potrafił współdziałać z politycznymi przeciwnikami. Był głównym sojusznikiem inicjatywy Edgara dotyczącej reformy finansowania szkół, która podniosłaby podatki dochodowe i zmniejszyła podatki od nieruchomości, aby przenieść ciężar finansowania szkół na stan. Inicjatywę tę wstrzymał ówczesny prezydent Senatu Illinois, James “Pate” Philip, republikanin.

Relacje Madigana z gubernatorami zmieniały się na przestrzeni lat. Poza Edgarem miał dobre stosunki z Jimem Thompsonem i George'em Ryanem. Jego relacje z Blagojevichem i Raunerem były bardzo kiepskie. JB Pritzker zrealizował większość swojego programu politycznego podczas swojej pierwszej sesji legislacyjnej dzięki Madiganowi, u którego ma teraz polityczny dług.

Poza tym często ulega presji większości w ważnych sprawach, nawet jeśli nie zgadza się z nimi – mówią osoby z kręgu władzy. W ten sposób też zyskuje sojuszników.

Za wcześnie na polityczny nekrolog?

Chociaż zarzuty postawione przez prokuraturę federalną są niepokojące dla jednych, napawające nadzieją na zmiany dla innych, wielu nie chce podpisać się pod politycznym nekrologiem Madigana.

Zauważają oni, że był wcześniej w niebezpiecznych sytuacjach i wyszedł z nich bez większego szwanku. Jest ostrożny i dokładny. Może się okazać, że w zarzutach wobec niego nic nie ma, poza podejrzeniami. Wiele osób wątpi, by osobiście przyjmował łapówki. A czy sama wiedza, iż miało to miejsce wystarczy do zakończenia kariery? Zobaczymy.

Na podst. illinoispolicy.org, pjstar.com, chicagobusiness.com
opr. Rafał Jurak