Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Dzieci są zamykane, samotne i przestraszone, w odosobnionych pomieszczeniach w szkołach w całym Illinois. Często jest to sprzeczne z prawem. Miejsca takie mają różne, bardziej łagodne nazwy, które nie powinny budzić niepokoju: pokoje refleksji, pokoje na wyciszenie się, miejsca, aby się uspokoić. Ciche pokoje.

Ale zamykane w nich w szkołach publicznych w całym stanie dzieci, często w wieku nawet 5 lat, histerycznie płaczą za rodzicami, krzyczą ze złości i błagają o ich wypuszczenie.

Uczniowie, wielu z nich niepełnosprawnych, drapią okna lub rozrywają wyłożone materacami ściany. Rzucają się całym ciałem na zamknięte drzwi. Moczą spodnie. Niektóre dzieci spędzają w takich miejscach całe godziny, tracąc zajęcia lekcyjne. W tym czasie dorośli znajdują się po drugiej stronie drzwi, robiąc notatki na temat tego, co dzieje się w środku.

W stanie Illinois pracownicy szkół mają prawo izolować dzieci w odosobnionych pomieszczeniach, jeśli uczniowie stanowią zagrożenie dla siebie lub innych osób. Jednak każdego dnia pracownicy izolują dzieci z powodów naruszających prawo – jak wykazało dochodzenie przeprowadzone przez Chicago Tribune i ProPublica Illinois.

Dzieci zostają wysyłane do takich pomieszczeń po odmowie wykonania zajęć w klasach, z powodu przeklinania, rozlania mleka, rzucania klockami. Pracownicy szkolni wykorzystują to dla swojej wygody, z powodu frustracji czy jako formę kary, czasami nazywając to nawet „odsiadką”.

W ramach swojego dochodzenia ProPublica Illinois i Chicago Tribune pozyskały i przeanalizowały tysiące szczegółowych danych i raportów, które w ramach prawa stanowego muszą przygotować szkoły za każdym razem, gdy stosują tę formę odosobnienia. Powstała w ten sposób baza danych dokumentuje ponad 20,000 sytuacji od roku szkolnego 2017/2018 do grudnia 2018 roku.

Spośród nich około 12,000 przypadków zawierało wystarczająco dużo szczegółów, aby ustalić, co spowodowało izolację. W ponad jednej trzeciej tych incydentów pracownicy szkoły nie udokumentowali powodu dla takiej decyzji.

Stanowi urzędnicy ds. edukacji nie są świadomi tych powtarzających się naruszeń, ponieważ nie monitorują korzystania przez szkoły z tej praktyki. Tymczasem rodzicom często nie mówi się wszystkiego na temat tego, co dzieje się z ich dziećmi.

Śledztwo Tribune i ProPublica Illinois, które obejmowało również ponad 120 rozmów z rodzicami, dziećmi i urzędnikami szkolnymi, zapewnia pierwszą dogłębną analizę tej praktyki w Illinois.

Ponieważ pracownicy szkoły obserwujący uczniów, często prowadzili szczegółowe dzienniki, a ich zapisy przeanalizowane przez reporterów dają rzadką możliwość przyjrzenia się temu, co dzieje się z dziećmi w tych pokojach, często cytując ich własne słowa.

„Proszę, niech mi ktoś odpowie… Przepraszam, że podarłem papier. Przesadziłem. Proszę, wypuście mnie. Czy ktoś tam jest?" 

(Fresh Start Treatment and Learning Center, Effingham, styczeń 2018 roku)

Nie ma wątpliwości, że część dzieci, które są tak zamykane, stanowi wyzwanie dla nauczycieli. Dokumentacja pokazuje, że nauczyciele zmagają się z destrukcyjnymi, gwałtownymi zachowaniami, takimi jak bicie, kopanie czy gryzienie. Pracownicy twierdzą, że muszą stosować odosobnienie, aby zapewnić wszystkim w klasie bezpieczeństwo, a praktyka ta może pomóc dzieciom nauczyć się, jak się uspokoić.

Jednak osoby broniące osób niepełnosprawnych, specjaliści ds. edukacji specjalnej i administratorzy systemów szkolnych, którzy zakazują stosowania odosobnienia, twierdzą, że praktyki takie nie mają żadnych wartości terapeutycznych ani edukacyjnych i jedynie traumatyzują dzieci oraz że istnieją lepsze alternatywy w takich sytuacjach.

Żadne prawo federalne nie reguluje kwestii stosowania odosobnienia, a Kongres od lat debatuje nad tym, czy to powinno się zmienić. Zeszłej jesieni wprowadzono projekt ustawy zakazującej odosobnienia w szkołach publicznych, które otrzymują fundusze federalne, ale od stycznia nie było żadnych dalszych działań w tej kwestii.

Dziewiętnaście stanów zabrania zamykania dzieci w odosobnionych zamykanych pokojach, cztery z nich zakazują wszelkich form izolacji. Ale Illinois nadal polega na tej praktyce. Ostatni raz, kiedy Departament Edukacji USA przeliczył dane dotyczące izolacji na poziomie stanów, w latach 2013-2014, Illinois znalazło się na pierwszym miejscu rankingu.

„Proszę, proszę, otwórzcie drzwi. Proszę, będę dobry. Otwórzcie drzwi, a będę cicho”

(Elementary School, Matoon, grudzień 2017 roku).

Chociaż prawo stanowe wymaga, aby szkoły składały szczegółowe raporty za każdym razem, kiedy stosują odosobnienie, nikt nie musi czytać tych sprawozdań.

Kilku urzędników dystryktu szkolnego przyznało, że nie sprawdzali raportów dotyczących odosobnienia w swoich szkołach, dopóki reporterzy prowadzący dochodzenie ich o to nie poprosili. Illinois State Board of Education nie gromadzi żadnych danych na temat stosowania przez szkoły izolacji i nie zaktualizowało wytycznych od czasu ich opublikowania 20 lat temu.

„Posiadanie prawa, które zezwala szkołom na robienie czegoś trak traumatycznego i niebezpiecznego dla uczniów bez sensowego nadzoru i monitorowania, jest naprawdę bardzo niepokojące” – powiedziała Zene Naiditch, założycielka i liderka Equip for Equality, grupy nadzorującej prawa osób niepełnosprawnych, która pomogła napisać zasady w Illinois w 1999 roku.

Po poinformowaniu o wynikach dochodzenia, stanowa Rada Edukacji w Illinois oświadczyła, że wyda wytyczne wyjaśniające, iż odosobnienie należy stosować tylko w nagłych wypadkach. Urzędnicy potwierdzili, że nie monitorują przypadków izolacji i powiedzieli, że będą wymagać działań legislacyjnych w tej w kwestii.

„Wolałbym umrzeć. Torturujecie mnie”

(Central School, Springfield, grudzień 2018 rokuk)

To dochodzenie, oparte na danych z ponad 100 okręgów, wykazało, że izolacja dzieci była stosowana w szkołach w każdej części stanu i przez szereg pracowników, od nauczycieli i pomocników, po pracowników socjalnych i pracowników ochrony.

Niektóre dystrykty odmówiły udostępnienia dokumentacji lub podały niepełne dane. Inne nie odpowiedziały nawet na podstawowe pytania, twierdząc, że prawo tego nie wymaga.

„Czy to coś, czego się wstydzimy? To nie jest nasza najlepsza praktyka” – powiedziała Christan Schrader, dyrektorka Black Hawk Area Special Education District w East Moline, który udokumentował około 850 przypadków odosobnienia w badanym okresie.

Schrader powiedziała, że uważa, iż jej pracownicy właściwie stosują izolację, ale przyznaje, że można w tej kwestii wiele poprawić. Spotkała się z reporterami w budynku administracji dystryktu, ale nie pozwoliła im zobaczyć pokoi służących do izolowania dzieci w szkole po drugiej stronie parkingu.

„Nikt nie chce rozmawiać o tych sprawach, ponieważ nie wygląda to dobrze” – powiedziała.

 

Około 20 minut po tym, jak został umieszczony w jednym z „cichych pokoi” w swoje szkole, na 5-stopowej przestrzeni wykonanej ze sklejki, 9-letni Jace Gill zmoczył spodnie.

Pomocnik, obserwujący sytuację odnotował to w swoim dzienniku, zaznaczając, że była godzina 10:53 rano w dniu 1 lutego 2018 roku.

Personel szkoły już zabrał buty chłopca i obie jego bluzki. Jace następnie zdjął mokre spodnie, wytarł w nie mocz z podłogi i usiadł w kącie pokoju.

„Jestem nagi” – krzyknął o godzinie 10:56 rano.

Personel nie odpowiedział, z wyjątkiem zamknięcia drzwi, dla zachowania „prywatności”.

O 11 rano Jace wypróżnił się i rozmazał odchody na ścianie. Według zapisów z dziennika, nie interweniowali dorośli. Obserwowali i robili notatki.

„Tańczy w kale. Robi obroty” – napisał pracownik szkoły o godz. 11:14 rano, zaznaczając, że chłopiec zaczął chodzić tam i z powrotem.

„Potrzebuję ubrań” – zawołał 9-latek.

„Wiemy” – padła odpowiedź.

Jace zaczął walić w ściany i próbować otworzyć drzwi. W końcu usiadł przy ścianie i zaczął wołać swoją mamę.

„Proszę, wypuście mnie. Płaczę tu sam” – powiedział o 11:42.

Do incydentu doszło rano, gdy Jace podarł arkusz do matematyki i wyszedł na korytarz, próbując opuścić szkołę. U chłopca zdiagnozowano autyzm, gdy miał 3 lata i zaczął cierpieć na napady padaczkowe w wieku 5 lat. W pierwszej klasie urzędnicy w lokalnej szkole skierowali go do Kansas Treatment and Learning Center, publicznej szkoły w środkowo-wschodnim Illinois dla dzieci z problemami emocjonalnym i behawioralną niepełnosprawnością.

Matka Jace’a, Kylee Beaven, słyszala o pokojach ciszy w Kansas i miała poważne zastrzeżenia do tej koncepcji, jeszcze zanim wybrała się do szkoły i weszła do środka. Pamięta, jak jej powiedziano, że jej syn nigdy nie będzie zamknięty sam w środku.

„Pamiętam, jak stałam tam i myślałam o tym, jak czułabym się będąc dzieckiem, gdybym została sama w takim pokoju” – powiedziała.

W latach, które Jace spędził w Kansas TLC, był wielokrotnie umieszczany w cichych pokojach, co najmniej 28 razy w roku szkolnym 2017-18. Raz został zamknięty po tym, ja zrzucił książkę z biurka i powiedział „Nienawidzę czytać”, uniósł pięść i próbował wyjść z klasy. Innego dnia odmówił opuszczenia samochodu swojej babci przed szkołą, więc pracownik zabrał go prosto do cichego pokoju.

Po tym, jak został umieszczony w pokoju w dniu 1 lutego, pracownik szkoły robił notatki co kilka minut. Odręczy raport z incydentu rozciąga się na dziewięć stron papieru w linie.

Jace spędził ponad 80 minut w pokoju, zanim ktoś wszedł do środka i przyniósł mu ubrania, chusteczki do umycia się oraz coś do jedzenia. Następnie przybyła pracownika oddziału zdrowia psychicznego, aby z nim porozmawiać, ale chłopiec nie odpowiedział na jej pytania. Nie został wypuszczony dopóki jego babcia nie przyszła go odebrać o godz. 14:07.

W październiku 2018 roku Jace zmarł w swoim domu z powodu napadu padaczki w czasie snu. Tej jesieni nie wrócił do Kansas TLC, jego rodzina postanowiła uczyć go w domu, częściowo po to, by trzymać go z daleka od cichych pokoi.

Z ponad 50,000 stron raportów dotyczących izolowania uczniów w Illinois, wynika, że pracownicy szkół często czuwają nad dziećmi, które przechodzą załamanie nerwowe. Dokumenty pieczołowicie odnotowują sytuacje, kiedy dzieci oddają mocz, plują ze strachu lub gniewu, a następnie są zmuszane do mycia ścian i podłóg.

 

Zamknięty w skrzyni

Pudełko ze sklejki umieszczone w środku klasy specjalnego nauczania, do której uczęszczał Ted Meckley, miało głębokość 3 stóp i 7 stóp wysokości. Szkoły w rejonie Pontiac od lat używały skrzynek do izolowania uczniów, a Ted, niewerbalny 16-latek z niepełnosprawnością rozwojową, był regularnie zamykany w środku.

W 1989 roku Judith, matka Teda, zaczęła mówić o tym głośno. Gazety publikowały wstrząsające historie, ludzie się oburzali, a szkoły zaczęły usuwać skrzynki.

Judith Meckley dołączyłą do stanowej grupy zadaniowej, której celem było zbadanie zastosowania izolacji. Po krótkim zakazie tej praktyki, stanowa Rada Edukacji wydała wytyczne, a następnie kilka lat później przepisy, które niosły ciężar prawa stanowego.

Illinois zaakceptowało potrzebę odosobnienia, praktyki stosowanej już w szpitalach psychiatrycznych i innych placówkach instytucjonalnych.

Po tym, jak Kongres uchwalił ustawę w 1975 roku gwarantującą bezpłatną edukację publiczną dzieciom niepełnosprawnym, uczelnie wyższe i uniwersytety, które szkoliły nauczycieli, zwracały się do psychologów behawioralnych o wskazówki dotyczące radzenia sobie z potencjalnie trudnymi uczniami.

W tym czasie niektórzy badacze opowiadali się za porażeniem prądem, aby zniechęcać do niepożądanych zachowań. Inną metodą było przeniesienie źle zachowującego się pacjenta do środowiska o mniejszej liczbie bodźców – w spokojniejsze miejsce.

„Dało to psychologiczne uzasadnienie dla odosobnienia” – powiedział Scot Danforth, profesor na Chapman University w Kalifornii, który bada edukację dzieci niepełnosprawnych i uważa, że odosobnienie jest nieskuteczne.

Ponad 20-letnie reguły stanu Illinois wymagają, aby pracownicy szkolni stale monitorowali dziecko i mogli widzieć wnętrze pokoju. Zasady te jednak pomogły utrwalić stosowanie odosobnienia w szkołach publicznych w Illinois.

„Zasadniczo przepisy uzasadniały praktyki, które narażają uczniów na poważne szkody i traumę” – powiedziała Naiditch z Equip for Equality.

Prawo stanu Illinois wymienia także powody, z jakich dzieci mogą zostać fizycznie unieruchomione, co jest czasem stosowane w połączeniu z izolacją. Ale prawo jest mniej precyzyjne w kwestii odosobnienia niż unieruchomienia, pozostawiając miejsce na błędną interpretację przez szkolnych urzędników.

„To czyni je jeszcze bardziej niebezpiecznym, ponieważ szkoły powszechnie stosują to jako formę kary” – powiedziała Naiditch po przeczytaniu niektórych raportów z incydentów, uzyskanych przez ProPublica Illinois i Chicago Tribune.

Administratorzy szkół, którzy stosują odosobnienie, twierdzą, iż potrzebują tej metody do radzenia sobie z uczniami, których zachowanie jest trudne, destrukcyjne, a czasem niebezpieczne.

„Jeśli uczniowie mogą zrobić komuś innemu krzywdę, ten pokój jest sposobem na zapewnienie im bezpieczeństwa” – powiedziała Alicia Corrigan z Community Consolidated School District 15, która prowadzi program terapeutyczny w Rolling Meadows dla 40 niepełnosprawnych uczniów. Uczniowie byli tam izolowani około 330 razy w badanym przez reporterów okresie.

Belleville Area Special Services Cooperative, w pobliżu St. Louis, ma dwa pokoje ciszy. Rysy są widoczne na miękkich ścianach pomieszczenia i oknach ciężkich zamykanych drzwi.

„Czy to faktycznie ich czegoś uczy lub rozwija jakieś umiejętności? Absolutnie nie” – powiedział dyrektor placówki, Jeff Daugherty, który pozwolił dziennikarzom zwiedzić szkołę Pathways i obejrzeć pokoje ciszy. „To nigdy nie jest przyjemne. Uważam jednak, że stanowi to niezbędne narzędzie pracy z naszymi uczniami”.

Departament Edukacji USA ostrzegł w 2012 roku, że zamykanie uczniów może być niebezpieczne i nie ma żadnych dowodów na to, że skutecznie zmniejsza problematyczne zachowania.

Kilka okręgów szkolnych w Illinois zabrania izolacji, w tym Chicago Public Schools, które zakazało tej praktyki 11 lat temu. Ale dystrykty często wysyłają uczniów niepełnosprawnych do szkól edukacji specjalnej, które z niej korzystają w większości okręgów w Illinois.

Danforth powiedział, że kwestia izolacji pozostaje nadal niezbadana, ponieważ w dużej mierze dotyczy uczniów niepełnosprawnych.

Ted Meckley, którego doświadczenia izolacji w szkole Pontiac, kiedy był nastolatkiem, pomogły zmienić tę praktykę, ma teraz 45 lat i mieszka w domu opieki. Kiedy reporter powiedział jego matce, że metoda izolacji jest nadal szeroko stosowana, ciężko westchnęła.

„Nie! Mój Boże. To najbardziej przerażająca rzecz. Spędziłam sześć lat życia walcząc o te kwestie. To takie zniechęcające myśleć, że 25 lat później jesteśmy w tym samym miejscu. Brak postępów”.

W rzeczywistości reporterzy zidentyfikowali kilka szkól, które dodały więcej pokoi odosobnienia w ciągu ostatniego roku.

O godzinie 8:35 rano w dniu 19 grudnia 2017 roku wszystkie pięć pokoi odosobnienia w Bridges Learning Center w pobliżu Centralia było już zapełnionych. Szkoła działała od zaledwie pięciu minut.

Każdy pokój ma około 6 na 8 stóp i stalowe drzwi. Tego dnia trzymano w nich chłopca, który wisiał na obręczy kosza do koszykówki i przeklinał personel, gdy kazano mu przestać. W kolejnym znajdował się chłopiec, który „używał podniesionego tonu głosu”. Dwóch chłopców trafiło tam, ponieważ nie skończyło pracy. W piątym był chłopiec, który „próbował prowokować” innych uczniów, kiedy wysiadał z autobusów. Personel powiedział mu, że wróci, aby „codziennie spędzić tam 15 minut z powodu swojego irracjonalnego zachowania”.

Żaden z tych powodów izolacji nie jest dozwolony przez prawo stanu Illinois.

Tego dnia pokoje były ciągle zajęte. Chłopiec, który wisiał na koszu, spędził tam pięć godzin. Ogółem pracownicy Bridges izolowali uczniów 20 razy.

Odosobnienie powinno być rzadkością, stosowane w ostateczności. Ale w wielu szkołach jest to automatyczna reakcja na niewłaściwe zachowanie.

Bridges stosowało izolację uczniów 1288 razy w okresie 15 miesięcy przestudiowanym przez reporterów. W szkole uczy się około 65 dzieci.

„Codziennie były tam dzieci” – powiedział Brandon Skibinski, który pracował w Bridges przez część roku szkolnego 2018/19. „Nie sądziłem, że to najlepsza praktyka. Nie wiem jednak, jakie są najlepsze praktyki” - przyznał. 

W prawie 6 tysiącach przypadków z całego stanu, przeanalizowanych przez dziennikarzy, uczniowie byli zamykani tylko dlatego, że byli uciążliwi, nie okazywali szacunku, nie postępowali zgodnie z instrukcjami, nie uczestniczyli w zajęciach lub kombinacji tych powodów.

Reguły odosobnienia obowiązujące w Illinois, są bardziej liberalne niż wytyczne federalne, które mówią, że izolacji należy używać tylko w przypadkach „bezpośredniego zagrożenia poważnymi obrażeniami fizycznymi”.

Prawo stanowe nie zachęca również pracowników do wypróbowania innych sposobów interwencji w pierwszej kolejności. I podczas gdy urzędnicy federalni sugerują, że odosobnienie powinni zakończyć się, gdy tylko problematyczne zachowanie ustanie, prawo stanu Illinois zezwala na izolację dziecka przez kolejne 30 minut. Śledztwo ProPublica Illinois i Tribune wykazało, że szkoły w Illinois regularnie lekceważą i błędnie interpretują prawo stanowe.

Wiele szkół stosuje odosobnienie lub jego groźbę – jako formę kary. W Braund Educational Center w Oak Forest na drzwiach klasy znajduje się napis: „Jeśli podejdziesz do drzwi lub je otworzysz, ZAPEWNISZ SOBIE wizytę w pokoju izolacji i refleksji”. Dyrektor szkoły twierdzi, że znak nie jest groźbą, ale wizualnym przypomnieniem, że wyjście jest pogwałceniem szkolnych zasad.

Pracownicy nie zwalniają dzieci z pokojów odosobnienia, dopóki nie przeproszą, nie usiądą pod ścianą lub nie pochylą głowy. Administratorzy niektórych dystryktów zdecydowali, że umieszczenie dziecka w osobnym pokoju nie jest izolacją, jeśli nie ma tam drzwi lub pozostaną one otwarte – nawet jeśli uczniowi nie wolno wyjść.

Szkoły nie powinny umieszczać dzieci w takich miejscach za to, że pyskują lub przeklinają. W Bridges robiono tak wielokrotnie. Pracownicy trzymają w tych pokojach dzieci godzinami po ustąpieniu trudnego zachowania. Jeden chłopiec, który kłócił się z personelem szkoły próbującym go zamknąć w odosobnieniu za brak współpracy, przesiedział w pokoju prawie pięć godzin.

 

Uderzają głową w ścianę

Darla Knipe usłyszała ten dźwięk, idąc w stronę pomieszczenia, gdzie trzymano jej syna. Zapytała pomocnika szkolnego, co to za hałas. Okazało się, że był to jej syn, 7-letni Isaiah. Uczeń pierwszej klasy walił głową w betonowe ściany pokoju izolacji w Middlefork School w Danville. Kobieta była zszokowana. Dokumenty szkoły należącej do Vermilion Association for Special Education, pokazują, że chłopiec był umieszczany w takich pomieszczeniach poczynając od kindergarten. Zaczął walić głową w ścianę w pierwszej klasie i kontynuował to zachowanie aż do trzeciej, za każdym razem, gdy znajdował się w odosobnieniu.

Zapisy i rozmowy pokazują, jak odosobnienie może szkodzić dzieciom. Odnotowano przypadki połamanych i zdartych paznokci, poranionych nóg od kopania drzwi. Ręce puchły i krwawiły od walenia w ściany. W niektórych przypadkach dzieci odniosły tak poważne obrażenia, że na miejsce trzeba było wezwać karetki pogotowia. Kilku rodziców twierdziło, że dzieci zaczęły się bać szkoły. Niektóre nie chciały spać same. Rodzice twierdzili, że pokoje odosobnienia były tematem, na który nie chciały rozmawiać.

Analiza Tribune / ProPublica Illnois wykazała medianę czasu odosobnienia wynoszącą 22 minuty. W co najmniej 1,300 przypadkach uczeń spędził ponad godzinę w izolacji. Jeden incydent trwał 10 godzin, a uczeń znajdował się w środku od śniadania do wieczora.

Ross Greene, kliniczny psycholog dziecięcy i autor książki “The Explosive Child” powiedział, że wielokrotne odosobnienie napędza szkodliwy cykl. Dzieci, które są sfrustrowane i pozostają w tyle pod względem akademickim, są usuwane z klasy, co czyni je jeszcze bardziej sfrustrowanymi i powoduje dalsze opóźnienie.

„W efekcie pojawia się wyobcowanie, pozbawione praw obywatelskich dziecko, które jest nadmierne karane i pozbawione wiary w dorosłych” – powiedział.

Rodzice często nie wiedzą, co dzieje się w odosobnieniu. Chociaż prawo stanowe wymaga powiadamiania rodziców na piśmie w ciągu 24 godzin za każdym razem, kiedy dziecko jest zamykane w odosobnieniu, nie zawsze tak się dzieje. Prawo wymaga jedynie, aby rodzice zostali powiadomieni o dacie incydentu, o tym, czy zastosowano unieruchomienie czy izolację, a także otrzymali nazwisko i numer telefonu osoby, od której mogą uzyskać dodatkowe informacje.

Dokumenty pokazują, że nawet dzieci w wieku przedszkolnym spędzały czas w odosobnieniu.

Większość raportów o incydentach poddanych przeglądowi w ramach prowadzonego dochodzenia nie określała wieku dziecka. Ale ProPublica Illinois oraz Chicago Tribune zidentyfikowały ponad 1,700 incydentów dzieci poniżej 5 klasy. Setki dotyczyły dzieci w wieku przedszkolnym lub uczęszczających do pierwszej klasy.

7-letni Eli spędził 27.5 godziny w pokoju refleksji chodzac do pierwszej klasy w szkole w East Moline. Zapytany przez reportera, czy pokoje pomagały mu się uspokoić, potrząsnął głową.

Jak się czuł, gdy był w pokoju?

„Wściekły” – odpowiedział cicho.

 

Monitor

Na podstawie Chicago Tribune

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location