----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

24 czerwca 2022

Udostępnij znajomym:

Wynikiem 65 głosów za - 33 przeciw (15 republikanów dołączyło do demokratów) Senat USA przyjął ustawę wprowadzającą ograniczenia w dostępie do broni palnej, która stanowi pierwsze od dziesięcioleci ważne federalne ustawodawstwo w tym temacie. To znaczący, ponadpartyjny przełom w jednej z najbardziej kontrowersyjnych kwestii politycznych w kraju. Ustawa zostanie następnie poddana pod głosowanie w Izbie Reprezentantów, zanim będzie mogła zostać wysłana do podpisu przez prezydenta Joe Bidena.

 O ile senatorowie porozumieli się, o tyle republikanie w Izbie Reprezentantów zaatakowali sam dokument, jak również senackich negocjatorów z własnej partii i polityków wspierających zmiany.

Ponadpartyjne porozumienie w Senacie zostało wstępnie zawarte już kilkanaście dni temu, jednak w tym tygodniu politycy pchnęli projekt dalej, starając się poddać go pod głosowanie jeszcze przed letnią przerwą, zaplanowaną na początek lipca. 

Sen. Chris Murphy, główny negocjator ze strony demokratów, okrzyknął ustawę największym przełomem w kwestii przemocy z użyciem broni od 30 lat i przewiduje, że uratuje ona niejedno życie. 

Podobnie uważa John Cornyn, republikański przywódca republikańskich negocjatorów, według którego ustawa odbierze broń z rąk niebezpiecznych i łamiących prawo ludzi, ale nie wpłynie na stan posiadania broni przez przestrzegających prawa obywateli. 

Przypomnijmy, co znalazło się w ustawie:

- Dokładniejsza kontrola przeszłości kupujących broń osób w wieku od 18 do 21 lat.
- Dodatkowe fundusze na programy interwencyjne oraz system wczesnego ostrzegania, tzw. red flag.
- Więcej pieniędzy na programy pomocy zdrowia psychicznego, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
- Zlikwidowanie luk prawnych, w tym pozwalającej na zakup broni osobom skazanym za przemoc wobec współmałżonka lub osoby, z którą łączył ich związek uczuciowy.
- Dokładniejsze zdefiniowanie „sprzedawcy broni”. W tej chwili nie wszyscy regularnie kupujący i sprzedający broń w celach zarobkowych są zarejestrowani i muszą sprawdzać przeszłość klientów. Miałoby się to zmienić.
- Zaostrzenie kar dla nabywców nielegalnej broni i podstawionych nabywców broni legalnej.

Ustawę pochwalili obydwaj partyjni przywódcy w Senacie - Charles Schumer oraz Mitch McConnell, który ogłosił, że zagłosuje za nią.

„Przez lata skrajna lewica fałszywie twierdziła, że Kongres może zająć się kwestią masowych morderstw jedynie poprzez zdeptanie konstytucyjnych praw Amerykanów. Ten projekt ustawy dowodzi, że to nieprawda. Nasi koledzy opracowali zdroworozsądkowy pakiet, który pomoże zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia tych przerażających zdarzeń, jednocześnie w pełni przestrzegając praw wynikających z Drugiej Poprawki” – powiedział w oświadczeniu McConnell.

O ile Senat porozumiał się i zagłosował za zmianami, o tyle legislatorzy GOP z Izby Reprezentantów skrytykowali niemal każdy element projektu stworzonego przez ponadpartyjną grupę, atakując również wspierających zmiany republikanów.

Reprezentantka z Kolorado, Lauren Boebert, nazwała 14 senackich republikanów głosujących za wprowadzeniem ustawy określeniem RINO (Republikanie Tylko z Nazwy).

„Wszyscy wiemy, że Bernie Sanders będzie głosował za odebraniem waszej broni. To jego platforma wyborcza. Ale uważam za zaskakujące, że niektórzy z 14 senatorów walczących o zachowanie praw wynikających z Drugiej Poprawki zdecydowało się zmienić zdanie” – powiedziała Boebert na konferencji prasowej.

„Nie spodziewaliśmy się, że będziemy grać w obronie przeciw republikańskim senatorom w celu zachowania Drugiej Poprawki” – powiedział reprezentant Thomas Massie, republikanin z Kentucky.

Były prezydent Donald Trump również dorzucił swój komentarz, nazywając senatora Johna Cornyna z Teksasu, głównego negocjatora z ramienia GOP, RINO. Trump skrytykował także przywódcę mniejszości senackiej, Mitcha McConnella za poparcie udzielone ustawie.

Z jednej strony dla tych, którzy wzywają Kongres do podjęcia działań w obliczu plagi masowych strzelanin, projekt ustawy i tak nie wprowadza wystarczających zmian.

Z drugiej wśród przeciwników zmian najwięcej emocji budzi przepis dotyczący tzw. czerwonej flagi, czyli możliwości odgórnej ingerencji (przez sąd, policję lokalną lub stanową) w posiadanie broni przez osoby, które swoim zachowaniem czy stanem umysłowym stanowić mogą potencjalne zagrożenie dla innych.

„Przepisy dotyczące wczesnych ostrzeżeń, tzw. red flag, zezwalają na zapobiegawcze przejęcie broni palnej od Amerykanów bez należytego procesu, pozwalając każdej osobie zgłosić właściciela broni organom ścigania i złożyć wniosek o konfiskatę broni palnej tej osoby, nawet zanim właściciel broni będzie miał okazję się bronić” – poinformował konserwatywny Freedom Caucus ogłaszając swój formalny sprzeciw wobec projektu ustawy.

Niektórzy konserwatywni politycy uważają też, że ustawa „przekształca przestrzegających prawa obywateli poniżej 21. roku życia w obywateli drugiej kategorii, wydłużając de facto okres oczekiwania do dziesięciu dni roboczych na legalne, zgodne z prawem zakupy broni palnej”. Przypomnijmy, że w tej chwili okres ten wynosi maksymalnie 3 dni.

Mimo wszystko oczekuje się, że niektórzy republikanie w Izbie zagłosują za ustawą Senatu. Jednym z takich polityków będzie niemal na pewno Tony Gonzales z Teksasu, którego okręg obejmuje Uvalde, gdzie niedawno doszło do jednej z największych strzelanin szkolnych w historii USA.

Reprezentanci GOP z Nowego Jorku John Katko i Chris Jacobs, z których żaden nie ubiega się o reelekcję, również ogłosili poparcie dla ustawy. Jacobs, którego dystrykt obejmuje przedmieścia Buffalo, gdzie kilka tygodni temu doszło do strzelaniny w supermarkecie, zrezygnował z walki o reelekcję po tym, jak spotkał się z ostrym sprzeciwem ze strony innych republikanów w momencie, gdy poparł zakaz sprzedaży broni szturmowej.

Na razie w łonie partii republikańskiej prowadzona jest brutalna i agresywna kampania przeciw politykom, którzy zdecydowali się poprzeć zmiany prawa regulującego dostęp do broni palnej. W łonie GOP i poza partią postrzegane jest to jako swoisty test popularności wśród wyborców oraz wierności wobec partii.

rj

----- Reklama -----

MONITOR-KONKURS WAKACYJNY

----- Reklama -----

Obamacare po polsku 300 x 600

----- Reklama -----