----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

04 marca 2026

Udostępnij znajomym:

Zaledwie 47 procent Amerykanów uważa religię za bardzo ważną w swoim życiu – wynika z najnowszych badań instytutu Gallup. Jeszcze w 2012 roku twierdziło tak 58 procent respondentów, a w latach 50. i 60. ubiegłego wieku odsetek ten sięgał nawet 70–75 procent. Dane pokazują wyraźny, długofalowy trend: Ameryka stopniowo oddala się od religii.

Rekordowa liczba Amerykanów bez wyznania

Jednym z najbardziej uderzających wyników tego badania jest wzrost liczby osób nieidentyfikujących się z żadną religią. Tak zwani „Nones” – czyli ludzie nieposiadający żadnego wyznania – stanowią dziś 24 procent społeczeństwa, osiągając tym samym historyczne maksimum. W 1948 roku grupa ta liczyła zaledwie 2 procent mieszkańców USA. Najnowszy raport podsumowuje miesięczne badania Gallupa prowadzone przez cały 2025 rok – łącznie wzięło w nich udział ponad 13 000 dorosłych Amerykanów.

Dla porównania: 44 procent Amerykanów identyfikuje się dziś jako protestanci lub chrześcijanie bezdenominacyjni, 20 procent jako katolicy, a 9 procent należy do innych wyznań.

Religia najmniej ważna dla młodszych pokoleń

Największy dystans do religii widać wśród młodych dorosłych. Wśród osób poniżej 30. roku życia aż 35 procent nie identyfikuje się z żadną religią – to ponad dwa razy więcej niż wśród osób po 65. roku życia, z których tylko 14 procent nie ma wyznania. Młodzi są też najrzadziej przekonani o ważności religii w swoim życiu: tylko 33 procent z nich uważa ją za bardzo ważną.

Zdaniem analityków Gallupa to właśnie zmiana pokoleniowa jest głównym motorem sekularyzacji w Stanach Zjednoczonych. Starsze pokolenia, dla których religia była centralnym elementem życia, są stopniowo zastępowane przez młodszych, znacznie mniej religijnych Amerykanów.

Coraz mniej Amerykanów chodzi do kościoła

Spada nie tylko deklarowana ważność religii, ale też faktyczna praktyka religijna. W 2025 roku aż 57 procent Amerykanów przyznaje, że rzadko lub nigdy nie uczęszcza na nabożeństwa. Jeszcze na początku lat 90. większość Amerykanów chodziła do kościoła przynajmniej raz w miesiącu. Od 2018 roku sytuacja odwróciła się – większość rzadko lub nigdy tam nie zagląda. Regularnie, co tydzień lub prawie co tydzień, uczestniczy w nabożeństwach tylko 31 procent dorosłych.

Wśród młodych dorosłych regularnie uczęszcza na nabożeństwa zaledwie 25 procent. Dla porównania wśród osób powyżej 65. roku życia odsetek ten wynosi 37 procent.

22 WYKRES

Kto pozostał wierny wierze?

Religia nadal odgrywa istotną rolę w życiu wielu grup społecznych. Najwyższy odsetek osób uważających ją za bardzo ważną notuje się wśród mormonów, republikanów, protestantów, Afroamerykanów, mieszkańców Południa oraz osób starszych – między 55 a 67 procent w każdej z tych grup.

Największy spadek zanotowano wśród demokratów – w porównaniu z latami 2001–2005 odsetek ten zmniejszył się aż o 23 punkty procentowe, do 37 procent. Na drugim biegunie znaleźli się Żydzi amerykańscy – jedyna grupa, w której znaczenie religii wzrosło (o 10 punktów, do 32 procent), choć wciąż jest to jeden z najniższych wyników spośród wszystkich badanych grup.

Ameryka się zmienia

Religia nie znika z amerykańskiego życia, ale jej rola systematycznie maleje – szczególnie wśród młodego pokolenia. Dane Gallupa nie pozostawiają wątpliwości: jeśli trend się utrzyma, Stany Zjednoczone będą coraz mniej religijnym krajem.

źródło: Gallup

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor