----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Gdyby znalazła odpowiedniego faceta, Kari Arenberg mogłaby sobie wyobrazić, że ma dzieci. Ale jej praca nigdy nie sprzyjała randkowaniu, nie mówiąc już o zamrażaniu jajeczek w nadziei, że pozostawi sobie w ten sposób możliwe opcje.

W 2020 roku Arenberg została zwolniona, a zabieg zamrożenia jajeczek stał się, po raz pierwszy w jej życiu, logistycznie możliwy. 31-latka wprowadziła się do swojego domu rodzinnego w Chicago i zdecydowała odwiedzić odpowiednią klinikę. Wkrótce dawała sobie nawet trzy zastrzyki dziennie w celu stymulacji jajników i co kilka dni odwiedzała klinikę, aby wykonać badania krwi i USG w celu ustalenia, kiedy komórki będą gotowe do pobrania. Udało jej się zamrozić 21 jaj, co prawdopodobnie byłoby niemożliwe, gdyby musiała robić sobie zastrzyki w łazience samolotu czy próbowała zaplanować wizyty w klinice w czasie pracy, wymagającej nieustannych podróży między Nowym Jorkiem a Los Angeles.

Kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, kliniki leczenia niepłodności przygotowały się na spowolnienie. Ludzie unikają gabinetów lekarskich od wiosny, najpierw dlatego, że obawiali się zarażenia wirusem, a później, ponieważ wielu osób po utracie pracy nie stać na opłacenie rachunków medycznych. Leczenie niepłodności jest drogie, a koszt zamrażania jajeczek waha się od 6,000 do 20,000 dolarów. Arenberg zapłaciła za to 12,000 dolarów, co było szczególnie bolesne po utracie pracy.

Kliniki w całym kraju zgłaszają wzrost liczby kobiet decydujących się na zamrożenie jajeczek w czasie pandemii

Chociaż żadna organizacja w USA nie zbiera tego typu danych na poziomie krajowym, 54 kliniki w głównych amerykańskich miastach, w tym w Denver, Atlancie i Seattle, poinformowały magazyn TIME, że liczba kobiet zamrażających swoje jajeczka wzrosła w porównaniu do poprzedniego roku – to imponujące statystyki, biorąc pod uwagę, że większość tych klinik była zmuszona do zamknięcie i zawieszenie leczenia bezpłodności w pierwszych miesiącach pandemii. Kolejne pięć klinik zgłosiło taką samą liczbę cykli zamrażania jaj w 2020 r. jak w 2019 r., mimo że były zamknięte od jednego do trzech miesięcy w 2020 r. Tylko dwie kliniki poinformowały, że zauważyły spadek liczby kobiet poddających się tej procedurze od 2019 r.

„Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać” - mówi Colleen Wagner Coughlin, założycielka OVA Egg Freezing Center w Chicago. „Jeśli już, spodziewaliśmy się spowolnienia. Ale widzieliśmy ogromny wzrost - kilkaset nowych pacjentek [w 2020 r.]”.

W niektórych miejscach zmiany były naprawdę znaczące. W listopadzie Shady Grove Fertility, która prowadzi 36 klinik na wschodnim wybrzeżu, odnotowała 50% wzrost liczby kobiet zamrażających swoje jajeczka od 2019. Lekarze z NYU Langone zauważyli wzrost o 41%, a Seattle Reproductive Medicine przeprowadziło 289 cykli zamrażania jaj w 2020 r., w porównaniu do 242 w 2019 r., co stanowi prawie 20% wzrost.

32

Nowe priorytety

Sharon Covington, terapeutka świadcząca usługi doradcze w Shady Grove Fertility Clinic, jest obecnie „bardziej zajęta niż kiedykolwiek”, oferując wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego kobietom rozważającym leczenie bezpłodności, w tym zamrażanie jajeczek. Mówi, że kobiety, które spotyka, decydują się na takie działanie z powodu pandemii, a nie pomimo jej. Kobiety, które normalnie podróżują do pracy, jak Arenberg, zostały uziemione. Osoby prowadzące intensywne życie towarzyskie nagle zostały same w domu. Ich kalendarze były puste. Jednak czas spędzony w izolacji stworzył również przestrzeń do refleksji. „Każdy musiał na chwilę zatrzymać się w swoim życiu” - mówi Covington. „I myślę, że dało to ludziom czas i przestrzeń na ponowną ocenę ich priorytetów i kierunków, które obierają w swoim życiu”.

Zamrażanie jajeczek stało się bardziej popularne od czasu, gdy American Society of Reproductive Medicine usunęło etykietkę „eksperymentalne” z określania tej procedury w 2012 roku. Wiele kobiet decyduje się na taki krok z powodów medycznych, np. przechodząc leczenie, takie jak chemioterapia, które może wpłynąć na późniejszą płodność lub cierpi na schorzenia typu endometrioza, które mogą negatywnie wpływać na ich zdolność zajścia w ciąże. Jednak wraz ze zmianą etykiet, pojawiło się zjawisko, które lekarze określają „społecznym zamrażaniem jajeczek” – dotyczy kobiet, które zamrażają jajeczka tylko dlatego, iż nie są jeszcze gotowe na dziecko. W 2009 roku tylko 475 kobiet zdecydowało się na taki zabieg, w 2018 było ich już 13,275, co oznacza wzrost o 2,695% - wynika z informacji Society for Assisted Reproductive Technology.

Skok ten jest częściowo zasługą osób z pierwszych stron gazet, które otwarcie dzielą się swoimi historiami. Można tu podać przykłady Chrissy Teigen, Emmy Roberts czy Kourtney Kardashian, która posunęła się tak daleko, że sfilmowała swoje przygotowanie do zamrożenia jajeczek w rodzinnym show Keeping Up With the Kardashians. Amy Schumer udostępniała zdjęcia swojego wzdętego i posiniaczonego od zastrzyków brzucha, w ramach swoich przygotowań do procesu in-vitro.

Wysokie koszta

Wysoka cena procedury zamrażania jajeczek od dawna oznaczała, że tylko określona grupa pacjentek – głównie z klasy wyższej i głównie rasy białej – jest w stanie sobie na nią pozwolić. Dane dotyczące prawie 30,000 jajeczek pobranych przez ASRM pokazują, że tylko 4.5 procent kobiet, które przeszły ten proces, określa siebie jako pochodzenia latynoskiego, a 7% zidentyfikowało się jako czarne.

Pavna Brahma, lekarka z kliniki Shady Grove w Atlancie, wysuwa teorię, że może to być okres boomu poprzedzającego krach. „Przychodzą ludzie, którzy boją się utraty pracy lub ubezpieczenia” - mówi Brahma. „Chcą wykorzystać moment, w którym wiedzą, że mają takie możliwości i stabilność ekonomiczną w swojej pracy”.

Ciąża w późniejszym wieku

Niezależnie od pandemii, czas pozostaje głównym motorem decyzji kobiet w zakresie planowania rodziny. Z reguły im młodsza jest pacjentka, tym więcej ma jajeczek i większe jest prawdopodobieństwo, że proces zakończy się sukcesem. Wiele kobiet boi się granicy 35 lat. Utrata komórek jajowych i szans na zajście w ciążę następują stopniowo w czasie, ale lekarze zaczynają stosować określenie „ciąży geriatrycznej”, aby odzwierciedlić zwiększone ryzyko. Termin odnosi się do kobiet, które ukończyły 35 lat. Jest to również wiek, w którym lekarze zajmujący się płodnością zalecają zamrażanie większej liczby jaj, często za pomocą kilku procedur, aby zebrać jak najwięcej i zwiększyć szanse na późniejsze zapłodnienie.

31

Dla Arenberg możliwość zamrożenia jajeczek dała zdolność spokojnego patrzenia w przyszłość. „Nie wiem, czy chcę mieć dzieci, ale jeśli kiedyś spotkam odpowiednią osobę, zapewniło mi to przyjemny poziom komfortu, dzięki któremu mogę podejmować decyzje odnośnie randek, dzieci i pracy, gdy wszystko wróci do normy”.

jm