Czy mamy już ożywienie gospodarcze?
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pytanie, na które próbuje odpowiedzieć wiele osób. Spróbujmy zebrać opinie z kilku źródeł:

„Nie ma wątpliwości, że ożywienie w USA nabiera tempa” - informują eksperci serwisu Bloomberg. Pracodawcy dodali 916,000 miejsc pracy w zeszłym miesiącu, przekraczając oczekiwania nawet najbardziej optymistycznych analityków i obniżając stopę bezrobocia do 6 procent.

"Opierając się na dobrych wynikach z lutego, wyraźnie widać, że Ameryka zbliża się do ostatniego zakrętu pandemii COVID-19" - kontynuuje Bloomberg. "Milion nowych miejsc pracy miesięcznie może szybko stać się standardem - tak jak miało to miejsce w krótkim okresie od maja do sierpnia".

W dalszej części Bloomberg wyraża opinię, iż "przywróci to zatrudnienie do poziomu sprzed pandemii na początku przyszłego roku”. Eksperci wskazują na fakt, że wysiłki dotyczące szczepień idą pełną parą, a do tego pojawiły się plany inwestycji w infrastrukturę o wartości 2.25 biliona dolarów”. Posługując się młodzieżowym slangiem niektórzy eksperci twierdzą, że zatrudnienie może "sięgnąć księżyca".

Jednym z bardzo dobrych znaków jest to, że sektor usług „gwałtownie powraca” - powiedziała z kolei Anneken Tappe z CNN. Jeden z uważnie obserwowanych indeksów śledzący rozwój firm „od rozrywki i rekreacji po nieruchomości, budownictwo i handel detaliczny” osiągnął najwyższy wynik w historii.

Z kolei Fox Business przypomina, iż gdy Ronald Reagan był w Białym Domu, „Powrót Jedi” trafił do kin, a wzrost gospodarczy osiągnął zdumiewające 7.9%, mieliśmy rok 1983. I choć USA stworzyły jeszcze wiele filmów z tej serii, to wzrost gospodarczy nigdy nie zbliżył się już do tego poziomu. Aż do teraz, gdyż według prognoz możemy oczekiwać 6.4% w czwartym kwartale 2021. Gdyby tak się stało, byłby to jeden z nielicznych przypadków w ciągu ostatnich 70 lat, kiedy gospodarka rozwijała się tak szybko.

Ekonomiści spodziewają się spowolnienia wzrostu do 3.2% w przyszłym roku, co nadal dałoby najsilniejsze wyniki na lata 2021-22 od 2005 roku - dodaje Fox, przy czym ostrzega, iż zapowiadany boom gospodarczy może mieć potencjalnie niepokojący efekt uboczny w postaci wyższej inflacji.

Hand holding chalk dollar growth chart on green blackboard

Bez wątpienia marcowy raport o zatrudnieniu jest doskonały, powiedziała Catherine Rampell z The Washington Post. Jednak pracujące mamy „wciąż czekają na możliwość powrotu do aktywności zawodowej”. Tempo wzrostu zatrudnienia wśród kobiet z dziećmi wciąż jest powolne. WP wyraża nadzieję, że zmieni się to wraz z ponownym otwarciem szkół, ale może to jednak zająć trochę czasu.

Raport opublikowany w tym tygodniu dowodzi, że ostatni pakiet stymulacyjny w wysokości 1.9 biliona dolarów był niepotrzebny - pisze The Wall Street Journal.

„Politycy zawsze biorą kredyt za słoneczne dni” - czytamy w WSJ. "Podobnie postępuje administracja Bidena. Demokraci wskazują na poprawę, twierdzą, że jest wynikiem ustawy stymulacyjnej, a teraz chcą to wykorzystać, aby uzasadnić kolejne 4 biliony dolarów wydatków rządowych".

Według The Wall Street Journal wzrost zatrudnienia „wydarzyłby się, nawet gdyby Kongres nic nie zrobił”. Najważniejszym rządowym wkładem w naprawę sytuacji ekonomicznej były inwestycje poczynione w stworzenie szczepionek, czyli operacja Warp Speed. To szczepionki przyczyniły się do stopniowego znoszenia ograniczeń, które blokowały rozwój.

Nic dziwnego, że największe przyrosty odnotowano w obszarach „najbardziej dotkniętych przez pandemię”, takich jak podróże, podczas gdy największy wzrost zatrudnienia ma miejsce w edukacji, wraz z otwieraniem kolejnych szkół. Administracja Bidena „chce utrzymać atmosferę kryzysu, aby uzasadnić swoje plany dotyczące wydatków i podatków”, gdy w rzeczywistości „kryzys gospodarczy się skończył" - przekonuje WSJ.

Może jeszcze nie w innych częściach świata, ponieważ „osłabiona Europa i kraje rozwijające się” liczą, iż Stany Zjednoczone wyciągną je z trudnej sytuacji gospodarczej - to opinia wyrażona w The New York Times. W nim również przeczytać można, iż wspierane przez bodźce ekonomiczne i ożywiającą się gospodarkę, amerykańskie wydatki „powinny pobudzić handel i inwestycje, czy zwiększyć popyt na niemieckie samochody, australijskie wino, meksykańskie części samochodowe i francuską odzież”.

Te wydatki w USA będą miały kluczowe znaczenie, ponieważ ekonomiści przewidują coraz bardziej „rozbieżne perspektywy wzrostu” dla Stanów Zjednoczonych, Chin i innych regionów - uważa Chris Giles z Financial Times. Według niego USA i Chiny „przewodzą w globalnym ożywieniu”. Ale w innych miejscach, gdzie szczepionki są wprowadzane znacznie wolniej, perspektywy wzrostu są słabe, a gospodarki te mają niewielkie szanse na osiągnięcie poziomów sprzed pandemii do 2022 roku.

na podst. theweek, bloomberg, CNN, foxbusiness, financialtimes, WP, WSJ, NYT
rj