Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Dan Webb pozostał specjalnym prokuratorem w śledztwie, którego przedmiotem są działania podejmowane przez prokurator stanową w powiecie Cook Kim Foxx w sprawie byłego aktora “Empire”.

Sędzia powiatu Cook Michael Toomin orzekł, że Webb, były prokurator federalny, będzie dalej zajmował się sprawą, chociaż przekazał wcześniej na kampanię Foxx $1,000.

Sędzia nie dopatrzył się w tym przypadku konfliktu interesów, ponieważ “kampania polityczna nie ma dużego znaczenia w tej sprawie”.

Osobisty adwokat Foxx poinformował, że Webb w 2016 roku przekazał $1,000 na kampanię Foxx i współorganizował dla niej zbiórkę pieniędzy. Webb powiedział sędziemu Toominowi, że nie pamiętał o tym. Podczas przesłuchania zeznał, że nie ma związku z Foxx i nie pamięta, by kiedykolwiek ją spotkał.

„Sędzia Toomin rozważył wszystkie fakty” - powiedział dziennikarzom. „Doszedł do wniosku, że absolutnie nie mam konfliktu interesów i w oparciu o te fakty nie doszukał się powodów zawieszenia mnie jako specjalnego prokuratora”.

Decyzję o wyznaczeniu Webba, obecnie prominentnego prawnika z kancelarii adwokackiej Winston & Strawn, na specjalnego prokuratora podjął wcześniej ten sam sędzia. 

W centrum tej sprawy jest właśnie działanie Kim Foxx, która odsunęła się od sprawy Jussiego Smolletta z powodu możliwego konfliktu interesów oraz ustalenie, czy zgodna z prawem była decyzja prokuratury stanowej w powiecie Cook o wycofaniu wszystkich zarzutów przeciwko aktorowi.

Zarzuty przeciwko Smollettowi zostały wycofane prawie dwa miesiące po tym, jak aktor poinformował, iż został zaatakowany przez dwóch mężczyzn w dzielnicy Streeterville, którzy mieli wykrzykiwać pod jego adresem rasistowskie i homofobiczne obelgi, wylali na niego wybielacz i założyli sznur na szyję.

Wkrótce jednak z potencjalnej ofiary Smollett stał się głównym podejrzanym w prowadzonym przez policję śledztwie i ostatecznie to on usłyszał 16 zarzutów związanych z upozorowaniem ataku na siebie i składaniem fałszywych zeznań.

Chicagowska policja ustaliła, że Smollett przeprowadził napad z pomocą dwóch braci pochodzących z Nigerii. Ola i Abel Osundairo zeznali, że aktor zapłacił im $3,500 za pomoc w upozorowaniu napadu na niego. Braciom, którzy współpracowali z prokuraturą, nie postawiono żadnych zarzutów.

Pierwszy asystent prokurator stanowej powiatu Cook, Joseph Magats, który przejął sprawę po tym, jak Foxx odsunęła się z powodu możliwego konfliktu interesów, wycofał oskarżenia w zamian za prace społeczne i wpłaceniu przez aktora 10 tysięcy dolarów, czyli 10 procent z kaucji ustalonej na 100,000 dolarów. Prokurator Magats tłumaczył, że na oddalenie zarzutów miało wpływ to, że Smollett nie miał przeszłości kryminalnej. 

Zaskakująca decyzja prokuratury wprawiła w osłupienie i oburzenie zarówno komendanta chicagowskiej policji, Eddiego Johnsona, jak i ówczesnego burmistrza Rahma Emanuela.

Miasto Chicago zażądało od Smolletta dokonania opłaty na rzecz miasta w wysokości $130,000, co miało pokryć koszty policyjnego śledztwa. Gdy aktor zlekceważył te żądania, miasto złożyło przeciwko niemu pozew.

Po tym jak sędzia Toomin wyraził zgodę na opublikowanie akt ze sprawy, chicagowska policja ujawniła materiały zebrane w toku śledztwa.

JT

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location