----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

06 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Dług studencki w USA przez lata był postrzegany jako problem ludzi młodych, którzy dopiero wchodzą w dorosłość. Najnowsze dane federalne pokazują jednak zupełnie inny obraz. Miliony Amerykanów zbliżających się do wieku emerytalnego wciąż spłacają kredyty studenckie – często opiewające na dziesiątki tysięcy dolarów.

Zgodnie z aktualnymi danymi Federal Student Aid, to osoby w wieku od 50 do 61 lat mają dziś najwyższe średnie zadłużenie studenckie spośród wszystkich grup wiekowych. Przeciętne saldo w tej grupie wynosi 48 203 dolary. Co więcej, ponad połowa tych pożyczkobiorców – około 3,6 miliona osób – wciąż jest winna co najmniej 20 tysięcy dolarów.

Te liczby pokazują, jak wielu przedstawicieli pokolenia X, często określanego mianem „zapomnianej generacji”, wchodzi w tzw. złote lata życia z ciężarem długów edukacyjnych. Dla wielu z nich to efekt dekad narastających odsetek, które sprawiają, że nawet regularne spłaty nie zawsze przekładają się na realne zmniejszanie zadłużenia.

Dla pożyczkobiorców, którzy mieli trudności z terminową spłatą rat, zwłaszcza tych, którzy już zalegają z płatnościami, obciążenie to może wkrótce stać się jeszcze bardziej dotkliwe. Administracja Donalda Trumpa zapowiedziała bowiem wznowienie egzekucji wynagrodzeń dla dłużników, kończąc pandemiczną przerwę w stosowaniu tej praktyki. Dla starszych pożyczkobiorców, często planujących przejście na emeryturę, oznacza to dodatkową presję finansową.

Skala całego problemu robi wrażenie. Pod koniec września Amerykanie byli winni łącznie około 1,7 biliona (am. trylion) dolarów z tytułu kredytów studenckich. To ponad trzykrotnie więcej niż w 2007 roku, kiedy łączny dług wynosił 516 miliardów (am. bilion) dolarów.

Największe zadłużenie z tytułu federalnych pożyczek studenckich dotyczy pożyczkobiorców w wieku od 50 do 61 lat – i wynosi ponad 308 miliardów dolarów. Ich średnie zadłużenie, wynoszące 48 203 dolary, jest ponad trzykrotnie wyższe niż w przypadku pożyczkobiorców w wieku 24 lata i młodszych – gdzie średnia wynosi $14 242. Według oddzielnych danych Rezerwy Federalnej Banku Nowego Jorku, starsi Amerykanie, w wieku powyżej 50 lat, częściej zalegają ze spłatą kredytów (ponad 90 dni po terminie). To dodatkowo komplikuje ich sytuację finansową w okresie, który dla wielu powinien być czasem stabilizacji, a nie narastających zobowiązań.

Tuż za nimi znajdują się pożyczkobiorcy w wieku 35–49 lat, ze średnim zadłużeniem na poziomie 45 295 dolarów. Ta grupa, licząca około 15 milionów osób, odpowiada jednocześnie za największą część całkowitego długu federalnego – około 675 miliardów dolarów.

Średnie zadłużenie na jednego kredytobiorcę, według wieku (stan na 30 września 2025 r.)

  • 24 lata i młodsi: $14 242
  • 25-34 lata: $33 566
  • 35-49 lat: $45 295
  • 50-61 lat: $48 203
  • 62 lata i starsi: $44 161

Różnice widać również na mapie USA. Najwyższe średnie zadłużenie studenckie na jednego pożyczkobiorcę notuje się w Waszyngtonie, gdzie przekracza ono 55 tysięcy dolarów na jednego kredytobiorcę. Stolica kraju jest jednocześnie najlepiej wykształconym regionem w USA, z dużym odsetkiem osób posiadających zaawansowane stopnie naukowe. W czołówce zadłużenia – ze średnią zadłużenia powyżej $40 000 znajdują się także Maryland i Wirginia, a dalej Georgia i Floryda – mimo że te dwa ostatnie stany plasują się raczej w środku krajowych rankingów poziomu wykształcenia.

Saldo przekraczające 100 tysięcy

Choć większość Amerykanów z kredytami studenckimi jest winna mniej niż 40 tysięcy dolarów, szybko rośnie liczba osób z bardzo wysokimi saldami. Obecnie około 3,8 miliona pożyczkobiorców ma dług przekraczający 100 tysięcy dolarów, co oznacza wzrost o blisko 60 procent w porównaniu z 2017 rokiem. Niemal jedna trzecia z nich – około 1,2 miliona osób – jest winna co najmniej 200 tysięcy dolarów.

Jak wskazuje Pew Research Center, sześciocyfrowe zadłużenie najczęściej dotyczy osób z wykształceniem podyplomowym. To kolejny dowód na to, że inwestycja w edukację, choć często niezbędna zawodowo, dla wielu Amerykanów oznacza wieloletnie obciążenie finansowe, które nie kończy się wraz z uzyskaniem dyplomu – a czasem trwa aż do wieku emerytalnego.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor