Dom tańszy niż drink w barze
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

To nie oszustwo ani żadna prowokacja. W dobie wyludniania się małych, starożytnych, szczególnie włoskich miasteczek, każde działanie zmierzające do sprowadzenia na te tereny nowych mieszkańców jest na wagę złota. Przynajmniej kilku włoskich burmistrzów organizowało już akcje sprzedawania domów za symboliczne kwoty. Teraz czas na Troine, której włodarze poszli o krok dalej.

To miasteczko położone na północnym wschodzie włoskiej Sycylii. Niesamowite widoki, spokojne życie i dobra baza wypadowa do zwiedzania włoskich wysp – tak zachęcały do odwiedzania malowniczej miejscowości lokalne władze. Czas na zmiany. Nie zapraszają już wyłącznie do odwiedzin turystycznych, ale do stałego zamieszkania w starożytnym miasteczku. Burmistrz Troiny Sebastiano Fabio Venezia sprzedaje domy za symboliczne 1 euro ($1,2), a w dodatku zapłaci też za nieunikniony remont – bo wszystkie nieruchomości w tym rejonie wymagają odświeżenia. To wszystko ma spowodować, że miejscowość znów zacznie tętnić życiem. Rejon miasta opustoszał w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci z powodu migracji miejscowej ludności do większych metropolii, a także do nowoczesnych domów poza okręg miejski Troiny.

„Chcę ocalić naszą starożytną metropolię, by odzyskała utraconą świetność. Wiele lat temu była to normańska stolica Sycylii. Starożytne otoczenie miejskie musi zostać w całości odnowione i zamierzam to zrobić szybko” - zapewnia burmistrz Venezia.

Polityk dodaje, że do akcji sprzedaży domów powoła zespół składający się z prawników i agentów nieruchomości, których zadaniem będzie szeroko rozumiana pomoc formalna dla przyszłych nabywców. „Nie chcę, żeby gubili się w papierach” – dodaje Venezia. Reporterzy stacji CNN powiedzieli, że obecnie do kupienia jest 30 nieruchomości za jedno euro, ale już wkrótce ma zostać wystawionych kolejnych 100 domów i mieszkań. Urząd miasta pomoże też w ich renowacji i oferuje potencjalnym nabywcom aż 25 tysięcy euro na remont zniszczonych budynków. Projekt działa obecnie na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”. Jeżeli popyt wzrośnie, urzędnicy burmistrza wybiorą kupujących na podstawienia ich planów inwestycyjnych. Są też pewne warunki, które trzeba będzie spełnić. Dom rzeczywiście kosztuje 1 euro, ale osoby, które zdecydują się kupić jedną z dostępnych nieruchomości będą musiały wpłacić kaucję w wysokości 5000 euro - zostanie im zwrócona po zakończeniu prac remontowych, a sama modernizacja musi zostać zakończona w ciągu trzech kolejnych lat od momentu zakupu. Kupno domu w Troinie ma z całą pewnością wiele zalet. Oprócz tych stricte nieruchomościowych, właściciele domów kupionych za 1 euro będą mieli też prawo do bezpłatnych opłat przedszkolnych dla swoich dzieci i ich bezpłatnego transportu do szkół i przedszkoli transportem publicznym. Przez trzy lata zapomną też, czym jest podatek od nieruchomości. Nie będą musieli go płacić. Ze względu na sytuację epidemiczną podróż do Włoch jest bardzo utrudniona, ale wszystkie nieruchomości wystawione na sprzedaż w Troinie są dostępne na stronie internetowej tamtejszego urzędu miasta.

Troina jest z jednym z kilku włoskich miasteczek oferujących domy za symboliczne euro. Dotychczas najbardziej znanym i jaskrawym przykładem walki burmistrzów z wyludniającymi się małymi miastami była Cammarata na Sycylii. Tam z kolei dom można było dostać za darmo.