Najnowszy sondaż NPR/PBS News/Marist pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych wobec działań federalnych służb imigracyjnych. Aż 65% Amerykanów uważa dziś, że agencja Immigration and Customs Enforcement (ICE) posunęła się zbyt daleko w egzekwowaniu prawa imigracyjnego. To wynik o 11 punktów procentowych wyższy niż latem ubiegłego roku i jeden z najbardziej krytycznych wobec działań administracji w tej dziedzinie w ostatnich latach.
Na zmianę opinii publicznej silnie wpłynęły niedawne wydarzenia w stanie Minnesota, gdzie w wyniku interwencji federalnych agentów zginęło dwoje obywateli USA. Po tych zdarzeniach administracja federalna dokonała korekt w działaniach operacyjnych — kierujący operacją egzekwowania prawa został odsunięty, a liczba agentów federalnych w stanie została ograniczona. Sam prezydent przyznał w wywiadzie, że służby mogą stosować „nieco łagodniejsze podejście”, choć jednocześnie podkreślił konieczność stanowczego działania wobec przestępców.
Wyniki sondażu wskazują jednak, że społeczne zaufanie do działań ICE pozostaje ograniczone. Sześciu na dziesięciu respondentów nie aprobuje sposobu funkcjonowania agencji, a podobny odsetek uważa, że jej działania w rzeczywistości zmniejszają poczucie bezpieczeństwa w kraju. Jednocześnie 59% ankietowanych oceniło masowe protesty przeciwko ICE jako w większości uzasadnione, podczas gdy 40% uznało je za działania głównie nielegalne.
Badanie pokazuje również silne podziały polityczne w ocenie sytuacji. Wśród republikanów poparcie dla ICE pozostaje wysokie — blisko trzy czwarte wyborców tej partii aprobuje działania agencji i uważa, że zwiększają one bezpieczeństwo Amerykanów. Demokratyczni i niezależni wyborcy prezentują natomiast zdecydowanie bardziej krytyczne stanowisko, a właśnie w tych grupach odnotowano największy wzrost przekonania, że egzekwowanie prawa imigracyjnego przekroczyło dopuszczalne granice.
Sondaż przynosi także niekorzystne dla administracji wyniki dotyczące ogólnej oceny prezydentury. Ogólny poziom poparcia dla prezydenta wynosi 39%, przy 56% ocen negatywnych - to jeden z najwyższych poziomów zdecydowanej dezaprobaty od czasu rozpoczęcia pomiarów w 2017 roku. Większość respondentów negatywnie ocenia również działania administracji w gospodarce i polityce zagranicznej, a 56% badanych uważa, że wprowadzone cła bardziej szkodzą gospodarce, niż jej pomagają.
Jednym z najważniejszych wniosków badania jest zmiana nastawienia części grup wyborców, które odegrały istotną rolę w zwycięstwie wyborczym w 2024 roku. Wśród wyborców niezależnych poparcie dla prezydenta spadło do około 30%, a większość z nich negatywnie ocenia zarówno politykę gospodarczą, jak i działania imigracyjne. Podobny trend widoczny jest wśród wyborców latynoskich — tylko 38% z nich aprobuje działania prezydenta, a zdecydowana większość uważa, że ICE przekroczyła dopuszczalne granice w egzekwowaniu prawa.
Jednocześnie badanie potwierdza utrzymującą się stabilność elektoratu republikańskiego, który pozostaje silnie lojalny wobec administracji i jej polityk — zarówno w kwestiach gospodarczych, polityki zagranicznej, jak i imigracji. Oznacza to, że choć administracja traci poparcie wśród części wyborców niezależnych i centrowych, jej podstawowa baza wyborcza pozostaje w dużej mierze nienaruszona.
Sondaż wskazuje również na wyraźną hierarchię priorytetów społecznych. Pomimo dominacji tematów imigracyjnych w debacie publicznej większość Amerykanów uważa, że najważniejszym zadaniem rządu powinno być obecnie obniżanie kosztów życia i cen towarów, a nie zaostrzanie polityki imigracyjnej. To właśnie kwestie ekonomiczne pozostają dziś najważniejszym czynnikiem wpływającym na oceny administracji i decyzje wyborców.
na podst. NPR