----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W 2034 r. wpływy do Social Security pozwolą na wypłatę tylko ok. 76% planowanych świadczeń emerytalnych - przewiduje ubiegłoroczny raport tej administracji. Co to oznacza? Że o ile obecni emeryci nie odczują różnicy, to kolejne pokolenia pobierające świadczenia powinny przygotować się na coraz niższe wypłaty.

24 procentowy spadek wartości świadczeń Social Security w okresie najbliższych 13 lat to dużo. Czy powinniśmy się jakoś przygotować, coś zaplanować, więcej odkładać? A może przewidywana zniżka nie wejdzie w życie, gdyż rząd znajdzie brakujące pieniądze?

„Chociaż uważam, że wysoce prawdopodobne jest, iż jakaś kombinacja reform wyeliminuje potrzebę wprowadzenia tak wysokich obniżek jak sugeruje to raport, to ludzie powinni być świadomi wpływu, jaki takie cięcia miałyby na ich ogólną sytuację finansową w przyszłości” - mówi Joe Elsasser, certyfikowany planista finansowy i prezes firmy Covisum.

Jakie to mogą być reformy?

Na przykład podwyżki podatków, obniżki świadczeń lub połączenie obu tych elementów to często wspominane przez kolejne administracje reformy. Jednak jak dotąd prawodawcy nie są zbytnio zainteresowani przeciwdziałaniem nadchodzącemu niedoborowi między przychodami a planowanymi świadczeniami. Od lat nikt już nie mówi, że świadczenia zostaną utrzymane na obecnym poziomie. Wszyscy są zgodni, iż będą niższe. Pytanie brzmi:

O ile niższe?

Wszystko zależy od twojej daty urodzenia.

Szacunki administracji Social Security dla osób urodzonych w latach 1946-1964, czyli tzw. baby boomers, wskazują, iż świadczenia powinny być zgodne z wcześniejszymi założeniami i prawdopodobnie nie zostaną zmniejszone, nawet jeśli Kongres nie wprowadzi żadnych rozwiązań ratujących ten fundusz. Oczywiście nikt nie może zagwarantować utrzymania świadczeń na przewidywanym poziomie, jednak w przypadku tej grupy wiekowej obniżki są najmniej prawdopodobne.

Ostatni, poważny kryzys wypłacalności Social Security miał miejsce w 1983 r. i do tej pory wprowadzane są w życie podjęte wówczas działania - choćby podniesienie pełnego wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Dlatego jeśli ma być coś zrobione w najbliższym czasie, trzeba zacząć działać już dziś. W innym wypadku młodsze pokolenia dostaną mniej.

Choćby pokolenie X, czyli urodzeni w latach 1965-1980. Według ekspertów powinni przygotować się na co najmniej 10% obniżki planowanych świadczeń emerytalnych z tytułu Social Security.

Dobra wiadomość dla tej grupy jest taka, że to ok. 65 milionów osób, które będąc w wieku 41 - 56 lat jest w szczytowym momencie zarobkowym. A to oznacza, że ​​mogą i będą musiały zwiększyć swoje osobiste oszczędności.

"Każdy $1000, $2000 lub $5000 odłożone dzisiaj, pomogą uzupełnić brakujące pieniądze z Social Security i pozwolą lepiej żyć w przyszłości" - mówią doradcy finansowi. "Nawet jeśli rząd zadziała i świadczenia się nie zmniejszą, w najgorszym wypadku na emeryturze będziesz miał więcej pieniędzy do dyspozycji."

A co z pokoleniem Z i Millenialsami?

Jest za wcześnie, by ocenić co będzie się działo z Social Securit w czasie, gdy przechodzić będą na emeryturę.

„Są za młodzi, aby odgadnąć w jaki sposób Social Security będzie wypłacać świadczenia za ich czasów" - uważa Marcia Mantell, doradca emerytalny. Podobnie jednak jak inni specjaliści w tej dziedzinie radzi, by doskonalić swe umiejętności, edukację, maksymalizować zarobki i nie czekać, że rząd rozwiąże problem za nas.

Dobry scenariusz?

Jest taki. Wielu doradców podejrzewa, że Kongres nie pozwoli na znaczne cięcia w świadczeniach emerytalnych.

„Politycy stoją w obliczu sytuacji bez wyjścia, w której wprowadzanie zmian w celu wzmocnienia ubezpieczeń społecznych jest bolesne, ponieważ będzie to oznaczać wyższe podatki lub niższe świadczenia, ale alternatywa dla braku zmian jest dla nich gorsza – to olbrzymia grupa wyborców reagująca na niewypłacalność Social Security" - mówi Michael Finke, profesor w American College of Financial Services.

A to - według niego - zmotywuje Kongres do podniesienia podatków od wynagrodzeń, zwiększenia wieku składania wniosków lub korekty inflacji.