----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

27 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Migracje wewnątrz Stanów Zjednoczonych od lat są jednym z najczulszych barometrów zmian społecznych i ekonomicznych. To, gdzie ludzie chcą mieszkać, gdzie widzą przyszłość, a skąd postanawiają odejść – mówi często więcej niż statystyki o bezrobociu czy wzroście gospodarczym. Najnowsze dane Biura Spisu Ludności USA pokazują, że rok 2024 był kolejnym okresem intensywnych przeprowadzek między stanami, a Illinois znów znalazło się wśród tych, które straciły najwięcej mieszkańców.

Według opublikowanych w tym tygodniu szacunków, w latach 2023–2024 granice stanowe przekroczyło około 7,1 miliona osób. Dla porównania, niemal 297 milionów Amerykanów pozostało w tym samym miejscu zamieszkania, a blisko 30 milionów zmieniło adres, ale w obrębie tego samego stanu. Choć większość ludzi nie rusza się z miejsca, skala migracji między stanami pozostaje ogromna i ma realny wpływ na układ demograficzny kraju.

Największym magnesem okazała się ponownie Floryda. To właśnie tam przeprowadziło się w 2024 roku około 574 tysięcy mieszkańców innych stanów. Tuż za nią znalazł się Teksas, który przyjął około 556 tysięcy nowych osób spoza własnych granic. Dane pokazują wyraźnie, że to przede wszystkim największe i najszybciej rozwijające się stany przyciągały najwięcej nowych mieszkańców. W sumie około 3,3 miliona osób, które zmieniły stan zamieszkania, trafiło do jednego z tych stanów:

  • Floryda 573 876 (nowych mieszkańców z innych stanów)
  • Teksas 556 156
  • Kalifornia 406 873
  • Karolina Północna 299 782
  • Nowy Jork 285 304
  • Georgia 266 483
  • Wirginia 265 514
  • Arizona 234 926
  • Pensylwania 234 593
  • Waszyngton 222 059
  • Illinois 200 326

Biuro Spisu Ludności zaznacza, że margines błędu dla tych szacunkowych danych wynosi od 26 000 do 11 800

Na drugim biegunie znalazły się stany, do których napływ był minimalny: Południowa Dakota (do której przeprowadziło się z innych stanów 23 400 osób), Alaska (29 995), Dakota Północna (27 348), Wyoming (25 548) i Vermont (24 503).

Niektóre stany, które odnotowały największy napływ mieszkańców z innych stanów, jednocześnie pożegnały się z największą liczbą swoich dotychczasowych mieszkańców.

Na pierwszym miejscu znalazła się Kalifornia, którą w 2024 roku opuściło ponad 661 tysięcy mieszkańców. Duża część z nich, około 77 tysięcy, przeniosła się do Teksasu. Za Kalifornią uplasowały się Floryda (506 246), Teksas (483 476) i Nowy Jork (415 449) – wszystkie stany o ogromnej liczbie ludności, ale też o rosnących kosztach życia i nasilających się problemach mieszkaniowych.

W tym zestawieniu wyraźnie widać także Illinois. Stan stracił w 2024 roku około 283 tysiące mieszkańców, którzy wyprowadzili się do innych części kraju. To piąty najwyższy wynik w całych Stanach Zjednoczonych. Dla regionu Chicago to kolejny sygnał, że odpływ ludności – szczególnie młodszych i bardziej mobilnych mieszkańców – pozostaje jednym z największych wyzwań demograficznych ostatnich lat.

Kolejne miejsca zajęły: Wirginia (263 931 mieszkańców opuściło stan), Pensylwania (251 701), Karolina Północna (241 195), Georgia (229 471) oraz New Jersey (214 762).

Na przeciwległym krańcu zestawienia znalazł się Vermont, z którego wyjechało zaledwie około 15 tysięcy osób. Najczęściej kierowali się oni do sąsiedniego stanu Nowy Jork. W skali kraju to wynik niemal symboliczny, pokazujący, jak bardzo zróżnicowane są dziś procesy migracyjne.

Kiedy jednak zestawi się napływ i odpływ mieszkańców, obraz staje się bardziej złożony. Ponad połowa stanów zyskała więcej osób, niż straciła. Najlepiej wypadł Teksas, który zanotował dodatnie saldo migracji na poziomie około 73 tysięcy osób. Tuż za nim uplasowała się Floryda z wynikiem blisko 68 tysięcy. Oba stany pozostają liderami przyciągania nowych mieszkańców, oferując połączenie rynku pracy, ciepłego klimatu i – przynajmniej dla części przyjezdnych – korzystniejszych warunków podatkowych.

Największym przegranym pozostaje Kalifornia. Bilans migracji okazał się tam wyraźnie ujemny: stan stracił netto około 254 tysięcy mieszkańców. Mimo to Kalifornia wciąż pozostaje najludniejszym stanem w kraju, z populacją sięgającą około 39 milionów osób. Za nią znajduje się Teksas z 31 milionami mieszkańców i Floryda, która liczy już około 23 milionów.

Eksperci zwracają uwagę, że wysoka liczba wyjazdów w największych stanach nie powinna dziwić. „Stany z największym odpływem – Kalifornia, Floryda, Teksas i Nowy Jork – to jednocześnie stany o największej populacji. To nie jest przypadek” – zauważa Helen You z Texas Demographic Center. Jej zdaniem duża liczba mieszkańców naturalnie generuje zarówno duży napływ, jak i duży odpływ ludności.

Dla Illinois te dane są jednak kolejnym ostrzeżeniem. Choć stan pozostaje jednym z kluczowych centrów gospodarczych kraju, zwłaszcza dzięki aglomeracji chicagowskiej, skala wyjazdów pokazuje, że konkurencja między stanami o mieszkańców staje się coraz ostrzejsza. A decyzje podejmowane dziś – dotyczące podatków, rynku pracy, mieszkań i jakości życia – mogą w kolejnych latach zdecydować o tym, czy trend ten uda się odwrócić, czy też odpływ ludności stanie się trwałym elementem krajobrazu demograficznego Illinois.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor