Illinois od kilku lat mierzy się z trudnym i coraz bardziej widocznym problemem odpływu ludności — szczególnie młodych ludzi. Absolwenci szkół średnich wyjeżdżają na studia do innych stanów, a później często budują tam kariery i zakładają rodziny. Jeśli ten trend się utrzyma, przyszłość demograficzna i gospodarcza stanu może stanąć pod znakiem zapytania.
Gubernator JB Pritzker podkreśla, że są powody do umiarkowanego optymizmu. Według najnowszych danych Illinois zyskało w ubiegłym roku około 16 tysięcy mieszkańców, co oznacza trzeci z rzędu rok niewielkiego wzrostu populacji. Władze stanowe wskazują, że inwestycje w edukację, bezpieczeństwo publiczne oraz rozwój gospodarczy mają zachęcać rodziny do pozostania, a pracowników i przedsiębiorców do budowania swojej przyszłości właśnie tutaj.
Ale rok, w którym o 11 000 więcej urodzeń niż zgonów stanowiło większość wzrostu Illinois, nie oznacza, że jest to stan rozwijający się. Od spisu powszechnego z 2020 roku Illinois należy do grupy stanów (Kalifornii, Luizjany, Missisipi, Wirginii Zachodniej i Nowego Jorku), które straciły mieszkańców, a liczba ludności spadła o około 0,7 procent. Dla porównania dynamicznie rozwijający się Teksas zwiększył populację o kilka procent, przyciągając setki tysięcy nowych mieszkańców. Szczególnie niepokojące jest to, że Illinois traci młodych szybciej niż jakikolwiek inny stan, a populacja stopniowo się starzeje.
Według analizy magazynu „Governing” populacja Illinois starzeje się, a osób w wieku produkcyjnym jest mniej niż wcześniej.
Ubywa studentów
Zjawisko to wyraźnie widać na poziomie szkolnictwa wyższego. Illinois przyciąga stosunkowo niewielu studentów spoza stanu, a liczba młodych ludzi wyjeżdżających na studia znacząco przewyższa liczbę tych, którzy tu przyjeżdżają. Illinois ma czwarty najniższy wskaźnik migracji studentów (osób przyjeżdżających do stanu) w USA. Na każde 0,51 studenta, który przyjechał do stanu na studia, jeden wyjechał. W 2022 roku 18 369 studentów przyjechało do Illinois na studia, a 35 884 wyjechało. Koszty edukacji są jednym z głównych czynników - czesne i wydatki związane z nauką na publicznych uczelniach potrafią przekraczać 35 tysięcy dolarów rocznie, a w innych stanach młodzi ludzie często znajdują tańsze alternatywy.
Najbardziej odczuwają to regionalne uczelnie publiczne, które historycznie dawały szansę awansu edukacyjnego studentom z rodzin robotniczych, obszarów wiejskich czy mniejszych miast. Spadek liczby studentów w Western Illinois University czy Southern Illinois University pokazuje skalę problemu. Jednocześnie uczelnie spoza stanu coraz agresywniej konkurują o absolwentów szkół średnich z Illinois, oferując stypendia i atrakcyjne programy.
Władze stanowe rozważają różne rozwiązania, które mogłyby zwiększyć dostępność edukacji. Jedną z propozycji było umożliwienie community colleges oferowania czteroletnich programów studiów, co mogłoby obniżyć koszty dla wielu rodzin. Pomysł ten jednak nie zyskał wystarczającego poparcia legislacyjnego.
Spowolnienie imigracji
Na dynamikę populacyjną wpływają także czynniki ogólnokrajowe, w tym spowolnienie imigracji. Jest to szczególnie istotne dla Illinois, gdzie 15,4% populacji mieszkańców stanowią osoby urodzone poza Stanami Zjednoczonymi, a napływ nowych mieszkańców historycznie równoważył odpływ ludności do innych regionów.
Problem ma również wymiar gospodarczy i geograficzny. Wiele miast Illinois rozwijało się w epoce przemysłowej i dziś zmaga się z trudnościami w przyciąganiu nowych branż oraz wykwalifikowanych pracowników. Przykłady Decatur czy Peorii pokazują, jak przenosiny siedzib dużych firm do większych metropolii ograniczyły lokalne możliwości kariery dla absolwentów uczelni. W takich miejscach pozostaje zaplecze przemysłowe, ale coraz trudniej zatrzymać młodych specjalistów.
Los mniejszych miast Illinois wpisuje się w szerszy obraz zmian zachodzących na obszarach wiejskich i postindustrialnych w całych Stanach Zjednoczonych. Dawne lokalne centra handlowe i przemysłowe stopniowo tracą znaczenie, a młodzi ludzie wybierają większe miasta lub inne stany oferujące więcej możliwości zawodowych.
Atrakcyjne Chicago
Chicago pozostaje głównym magnesem dla młodych mieszkańców stanu, choć także tutaj dynamika demograficzna jest złożona. Liczba mieszkańców miasta od dekad pozostaje względnie stabilna, ale struktura zatrudnienia uległa zmianie - miejsca pracy w przemyśle zostały w dużej mierze zastąpione stanowiskami w sektorach usługowych i technologicznych. Jednocześnie część mieszkańców, szczególnie z czarnoskórej społeczności, przenosi się na przedmieścia lub do sąsiednich stanów, takich jak Indiana, gdzie populacja rośnie szybciej.
Długofalowe konsekwencje odpływu młodych ludzi mogą być znaczące - od wolniejszego wzrostu gospodarczego po spadek reprezentacji politycznej Illinois na szczeblu federalnym. Stan, który w przeszłości miał znacznie większą reprezentację w Kongresie, już stracił kilka mandatów i może stracić kolejne po następnych spisach powszechnych.
Jeśli Illinois chce odwrócić ten trend, konieczne będą działania na wielu poziomach. Kluczowe znaczenie ma zwiększenie dostępności edukacji oraz stworzenie atrakcyjnych miejsc pracy, szczególnie w mniejszych miastach i regionach poza aglomeracją chicagowską. Rozwój nowych technologii, inwestycje w innowacje oraz wsparcie lokalnych gospodarek mogą pomóc sprawić, że młodzi mieszkańcy nie będą musieli szukać swojej przyszłości poza granicami stanu.