Illinois radzi sobie lepiej od innych
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Według dostępnych danych nasz stan radzi sobie lepiej od innych w walce z pandemią. W ostatnich tygodniach krzywa wyrażająca liczbę zarażeń spada szybciej niż w porównywalnych pod względem liczby mieszkańców rejonach kraju. Można wręcz powiedzieć, iż wraz z poprawiającą się sytuacją pandemiczną w kraju, Illinois jest jednym ze stanów, gdzie ostatnio dokonano największego postępu pod tym względem.

Szósty pod względem liczby ludności stan odnotował znaczną poprawę od czasu, gdy krzywa wyrażająca liczbę zarażonych osiągnęła szczyt w listopadzie. Wyniki są lepsze niż w innych dużych stanach, jak Kalifornia, Georgia, Nowy Jork, Floryda, czy Pensylwania.

113

Źródło: U.S. Centers for Disease Control and Prevention / Grafika: Bloomberg

Eksperci zgodnie twierdzą, że lepsze wskaźniki są wynikiem prawie dwóch miesięcy zaostrzonych ograniczeń, które wprowadzono w celu osłabienia przewidywanego wzrostu zachorowalności po okresie świąteczno-noworocznym.

Liczba przypadków Covid-19 spadła w tym tygodniu w Illinois do najniższego poziomu od października - informuje Departament Zdrowia Publicznego. Zgonów jest najmniej od listopada. Szpitale donoszą, iż liczba pacjentów zarażonych koronawirusem na oddziałach intensywnej terapii jest najniższa od jesieni. To dobre wiadomości, zwłaszcza, że siedmiodniowy wskaźnik pozytywności spadł do 3.9% z wysokiego poziomu 11.5%, odnotowanego w dniu 20 listopada, gdy wprowadzano surowsze zasady.

Ponieważ wskaźniki w całym stanie wskazują poprawę, znosi się stopniowo wprowadzone wcześniej ograniczenia, aczkolwiek nie wszędzie tym samym czasie.

Posiłki w restauracjach, zajęcia rekreacyjne i spotkania w miejscach publicznych zostały wznowione, choć przy ograniczonej liczbie miejsc. Urzędnicy Chicago Public Schools prowadzą negocjacje ze związkiem nauczycieli, aby wznowić bezpośrednie nauczanie dla szkół podstawowych.

Patrząc na cały kraj, średnia liczba zachorowań zmniejsza się, choć nie tak zdecydowanie, jak w Illinois. Według danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, od wtorkowego popołudnia odnotowano co najmniej 443,923 zgony w Stanach Zjednoczonych.

 

 

RJ