Gubernator Illinois podpisał w tym tygodniu ustawę mającą na celu ochronę pracowników przed antyzwiązkowymi przekazami ze strony pracodawców, dołączając do fali innych stanów, które wprowadziły podobne prawa w ciągu ostatnich kilku lat w odpowiedzi na rosnącą aktywność związkową.
Czego zakazuje nowa ustawa?
Illinois Worker Freedom of Speech Act, która wejdzie w życie 1 stycznia, zakazuje pracodawcom organizowania obowiązkowych spotkań w celu omówienia poglądów firmy na temat religii lub polityki, a w szczególności związków zawodowych. Takie spotkania, znane jako "spotkania ze zniewoloną publicznością" (captive audience meetings), są powszechnie wykorzystywane przez firmy do przekonywania pracowników, że lepiej im będzie bez związku zawodowego.
Praktyki antyzwiązkowe firm
W ostatnich miesiącach i latach pracownicy popierający związki zawodowe w sieci Starbucks, magazynach Amazon i fabryce Mercedes-Benz w Alabamie opisywali, jak byli zmuszani do uczestniczenia w spotkaniach, czasem indywidualnych, z menedżerami i zewnętrznymi konsultantami. Byli zasypywani wiadomościami tekstowymi i zmuszani do oglądania antyzwiązkowych filmów, dzień po dniu. Dla firm, które uważają, że związki zawodowe im nie służą, spotkania te okazały się skuteczne w tłumieniu entuzjazmu pracowników wobec prób ich tworzenia, a w niektórych przypadkach nawet w ich pokonaniu.
Fala ustaw zakazujących takich praktyk
Od 2022 roku kilka kolejnych stanów uznało za nielegalne zmuszanie pracowników do uczestnictwa w spotkaniach religijnych, politycznych lub antyzwiązkowych. Choć przepisy są przyjmowane z zadowoleniem przez związki, to są krytykowane przez grupy biznesowe, które nazywają je "kneblowaniem pracodawców".
Łącznie już 18 stanów albo przyjęło, albo rozważa takie ustawodawstwo, mówi Daniel Perez, analityk ze skłaniającego się ku lewicy Economic Policy Institute. "To wspaniałe, że stany poważnie podchodzą do tej kwestii" - uważa Perez.
Przypadek nieudanej kampanii związkowej w Chicago
Związek zawodowy malarzy próbował zorganizować około 45 pracowników w małej firmie malarskiej obsługującej klientów komercyjnych w Chicago. Wielu z nich, w większości Latynosów, podekscytowanych możliwością podwyższenia swojej stawki godzinowej i uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego poprzez umowę unijną, szybko podpisało karty związkowe. "Na początku około 75% lub 80% z nas było za związkiem" - mówi jeden z malarzy.
Jednak kierownictwo firmy szybko zareagowało, zatrudniając konsultanta mówiącego po hiszpańsku. Dwa razy w tygodniu, zamiast udawać się na miejsca pracy, malarze byli sprowadzani do biura w grupach i opłacani za słuchanie antyzwiązkowych przekazów. Spotkania trwały nawet do trzech godzin. Pracownicy wspominają, że informacje się powtarzały: związek miał ich okraść, nie był dla nich dobry, pracownicy nie potrzebowali pośrednika między nimi a firmą. Konsultant pojawiał się również na miejscach pracy, odciągając pracowników na bok, aby kontynuować kampanię nacisku.
Gdy odbyły się wybory związkowe, wynik głosowania był 14 do 8 przeciwko utworzeniu związku, a aż połowa pracowników w ogóle nie głosowała.
Wyzwania prawne i przyszłość ustawy
Organizacje U.S. Chamber of Commerce oraz National Federation of Independent Business (Izba Handlowa USA i Krajowa Federacja Niezależnych Biznesów) kwestionują podobne prawa w innych stanach, więc niemal na pewno wniosą pozwy również w Illinois.
Grupy te twierdzą, że prawa te naruszają Pierwszą Poprawkę, odmawiając pracodawcom prawa do wolności słowa, i są sprzeczne z Krajową Ustawą o Stosunkach Pracy.
Jednak, jak wskazują na to autorzy ustawy, nic w nowych prawach nie zabrania pracodawcom zwoływania spotkań, o ile uczestnictwo jest dobrowolne. "Jeśli ktoś chce odejść ze spotkania, powinien mieć do tego prawo bez obawy przed odwetem" - mówi prezes Illinois AFL-CIO, która pomogła we wprowadzeniu zmiany w Illinois.
Zgodnie z nowym prawem, pracownik, który stoi w obliczu kary dyscyplinarnej za odmowę uczestnictwa w antyzwiązkowym spotkaniu, ma prawo pozwać swojego pracodawcę do sądu. "Zainteresowana strona", taka jak związek zawodowy, może również złożyć skargę do Departamentu Pracy Illinois w imieniu tego pracownika.
rj