Ponad 145 tysięcy dzieci posiadających amerykańskie obywatelstwo mogło zostać oddzielonych od co najmniej jednego rodzica w wyniku zatrzymań związanych z polityką imigracyjną prowadzoną podczas obecną administrację - wynika z nowego raportu Brookings Institution.
Opublikowana w poniedziałek analiza pokazuje, że ponad 22 tysiące dzieci doświadczyło sytuacji, w której zatrzymani zostali wszyscy rodzice mieszkający z nimi pod jednym dachem. Organizacja podkreśla, że jedynie około 5 procent tych dzieci - czyli mniej więcej 1,100 osób - otrzymało wsparcie ze strony systemu opieki społecznej. Według autorów raportu wiele dzieci tymczasowo mieszka obecnie u krewnych lub znajomych rodziny. Część opuściła Stany Zjednoczone razem z deportowanymi rodzicami.
„Najważniejszy wniosek jest taki, że nie istnieje żaden systemowy sposób ochrony dzieci osób zatrzymanych przez ICE” - napisano w raporcie Brookings.
Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że agencja Immigration and Customs Enforcement nie bierze bezpośredniej odpowiedzialności za zabezpieczenie sytuacji dzieci zatrzymanych osób. Interwencja służb ochrony dzieci następuje zwykle jedynie wtedy, gdy dzieci są obecne podczas zatrzymania i nie ma możliwości natychmiastowego przekazania ich pod opiekę wskazanej osoby.
ICE odpiera zarzuty, podkreślając, że agencja „nie rozdziela rodzin”. W przesłanym oświadczeniu przedstawiciele służby poinformowali, że rodzice mają możliwość zdecydowania, czy chcą zostać deportowani razem z dziećmi, czy przekazać je pod opiekę wskazanej osoby.
„Jest to zgodne z polityką egzekwowania przepisów imigracyjnych prowadzoną przez poprzednią administrację. Pobyt w ośrodku detencyjnym jest kwestią wyboru. Rodzice mogą przejąć kontrolę nad swoim wyjazdem, korzystając z aplikacji CBP One, i zapewnić sobie szansę na powrót do kraju w pełni legalną drogą” – dodano.
Agencja przypomniała również, że administracja oferuje osobom przebywającym w kraju nielegalnie 2,600 dolarów oraz darmowy lot w ramach programu zachęcającego do tzw. samodzielnej deportacji.
Raport pokazuje także skalę problemu wśród najmłodszych dzieci. Według szacunków Brookings 36.5 procent dzieci oddzielonych od rodzica ma mniej niż 6 lat. Kolejne 36.1 procent to dzieci w wieku od 6 do 12 lat, a 27.4 procent ma od 13 do 17 lat.
Największą grupę stanowią dzieci rodziców pochodzących z Meksyku - to ponad 53 procent wszystkich przypadków. Następne miejsca zajmują Gwatemala i Honduras. W raporcie wymieniono również rodziny pochodzące m.in. z Ekwadoru, Salwadoru oraz krajów Azji, Ameryki Łacińskiej i Karaibów.
Według Brookings, Waszyngton D.C. oraz Teksas odnotowują najwyższy odsetek dzieci będących obywatelami USA, których rodzice znaleźli się w takiej sytuacji – ponad 5 na 1000 z nich staje w obliczu zatrzymania rodzica.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego podał natomiast, że w roku fiskalnym 2025 w ośrodkach detencyjnych przebywało 18,277 osób będących rodzicami dzieci posiadających obywatelstwo USA. Zdaniem Brookings rzeczywista liczba jest jednak „niemal na pewno znacznie wyższa”.
Autorzy raportu oparli swoje wyliczenia na danych projektu Detention Data Project oraz analizie American Community Survey — ogólnokrajowego badania gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych.