----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

25 listopada 2019 roku Cameron Newell podjął wyzwanie rozbudowy swego inwestycyjnego portfolio z posiadanego 1,000 dolarów do 5 milionów. Każde posunięcie i decyzję dokumentował w internetowym blogu. Po nieco ponad 12 miesiącach, dokładnie 23 grudnia ubiegłego roku, osiągnął swój cel.

„Wiesz, nawet nie ukończyłem college'u” - powiedział Newell dziennikarzowi portalu Business Insider, który opisał jego nieprawdopodobne doświadczenia. „Miałem średnią ocen 2.3 w liceum, prawie tyle samo na studiach, 2.5 czy coś w tym stylu. Więc nie jestem nikim wybitnym. Nie jestem geniuszem. Tylko znalazłem to, co kocham”.

Zaczęło się od znajomego

który opowiedział mu o handlu akcjami i pokazał aplikację Robinhood. Ponieważ wymagania były niewielkie, postanowił spróbować.

„Nigdy bym nie zajął się handlem akcjami, jestem pewny, gdyby nie Robinhood, ponieważ nigdy nie zapłaciłbym prowizji” - powiedział Newell.

Trudne początki

Nie od razu wiedział, co robi i w krótkim czasie stracił połowę pieniędzy, czyli około 9,500 dolarów, które były połączeniem młodzieńczych oszczędności, zysków z dodatkowej pracy i sumy otrzymanej od rodziców.

Zrobił sobie więc przerwę i zaczął bardzo dużo czytać na ten temat, uczyć się oraz poznawać historyczne trendy. We wrześniu 2019 r., tuż przed boomem na detaliczny handel na giełdzie, zaczął ponownie kupować i sprzedawać akcje - tym razem z kapitałem początkowym w wysokości jedynie $1,000.

W ciągu roku zamienił tysiąc dolarów w 5 milionów

Jego podstawową strategią były liczne transakcje jednodniowe, czyli tzw. daytrading, który polega na kupowaniu akcji rosnących w cenie i sprzedaży ich w momencie, gdy zaczynają spadać.

Czy inni mogą powtórzyć jego sukces?

"Tak" - odpowiada. Jednak nie wszystkie stosowane przez niego strategie są dla każdego. Niektóre są bardzo ryzykowne i mogą okazać się kosztowne w razie niepowodzenia. Z drugiej strony ich powodzenie jest bardzo satysfakcjonujące.

Jak to robi?

Jak każdy handlujący na giełdzie kupuje tanio i sprzedaje drożej. Całą sztuką jest ocenić zachowanie akcji. A to ma dopracowane do perfekcji. Newell koncentruje się bardziej na psychologii handlu lub na tym, jak inni traderzy mogą reagować na zmienność rynku, a nie na samej firmie. Szuka akcji niestabilnych i kupuje je, gdy spadają, a w perspektywie spodziewa się odbicia ceny. Przetrzymuje je zwykle od trzech godzin do trzech dni.

Nie ma uprzedzeń co do firm, nie podchodzi do nich emocjonalnie. Handluje wszystkim. Skupia się na tzw. gorących rynkach, modnych, o których się mówi, pojazdy elektryczne, i sektorach popularnych wśród inwestorów detalicznych. Gdy przeczyta coś pozytywnego o firmie, co może wpłynąć na cenę akcji, inwestuje.

Oto przykład pomyślnej transakcji:

9 grudnia wieczorem pojawiła się wiadomość, że firma biotechnologiczna Greenwich LifeSciences uzyskała pozytywne wyniki kliniczne w leczeniu raka piersi. Następnego dnia, kiedy ruszył rynek, kupił jej akcje, których cena tego dnia wzrosła o prawie 998%. Sprzedając je zarobił $65,000. Cały proces transmitował na żywo na YouTube.

Szuka akcji powiązanych

Jeśli cena akcji określonej firmy gwałtownie wzrośnie w krótkim czasie, Newell będzie szukał podobnych, które mogą być z nią powiązane. Zwykle są to firmy, które wytwarzają te same produkty lub świadczą podobne usługi.

Na przykład, jeśli firma produkująca pojazdy elektryczne doświadczy gwałtownego wzrostu kursu akcji, będzie szukał innych firm zajmujących się pojazdami elektrycznymi lub tych, które produkują dla niej części.

„Tesla podciągnęła się masywnie, ale za nią pojechało w górę wielu innych, takich jak BLNK (Blink, stacje ładowania) , czy FSR (Fisker, inny producent)” - powiedział Newell.

Wybiera tanie akcje

„Ogólnie rzecz biorąc, kiedy patrzę na akcje, te tańsze zwykle mogą wzrosnąć najbardziej. Jeśli cena wynosi $60 to o wiele trudniej jest ją podwoić, niż przy 4, 5 lub 6, a nawet 8 dolcach” - powiedział Newell.

Kiedy zaczynał z tysiącem dolarów, wybierał akcje poniżej $1 i przetrzymywał je przez noc, by uniknąć ograniczeń dotyczących liczby transakcji dla inwestorów posiadających poniżej 25 tysięcy. Niektóre z nich wzrosły od 200% do 600% w ciągu doby.

Podejmuje ryzyko

Newell zdecydowanie nie ma konserwatywnego podejścia do inwestowania. Dokonuje szybkich transakcji i podejmuje duże ryzyko, które może zwiększyć jego zyski. Poza tym, co jest wysoce ryzykowne, handluje z wykorzystaniem pożyczanych od brokerów pieniędzy.

Odkłada bezpiecznie

Gra ostro, ale zyski odkłada w długoterminowe inwestycje, uznawane za bezpieczne, które planuje trzymać przez 10 do 30 lat. W tym przypadku koncentruje się na prezesie danej firmy, jego doświadczeniach i porównuje, czy wcześniejsze wypowiedzi zgodne są z późniejszymi działaniami. Poza tym patrzy na stały wzrost kwartalnych zysków firmy oraz sektorów, które mają potencjał, takich jak pojazdy elektryczne i energia odnawialna.

na podst. businessinsider.com