Potwierdzone zwycięstwo Joe Bidena
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Kongres Stanów Zjednoczonych zatwierdził zwycięstwo Joe Bidena w minionych wyborach prezydenckich. Głosy Kolegium Elektorów uzyskały certyfikację. Demokrata pokonał ustępującego z urzędu Donalda Trumpa stosunkiem 306 – 232. W obu Izbach nie brakowało emocji - politycy partii republikańskiej kwestionowali wyniki pochodzące Pensylwanii i Arizony. Ostatecznie oba weta konserwatystów obie Izby odrzuciły, ale także towarzyszyły temu burzliwe dyskusje. Kongres nie stwierdził nieprawidłowości w trakcie wyborów. Historycznemu posiedzeniu przewodniczył wiceprezydent USA Mike Pence, który ostatecznie ogłosił Bidena zwycięzcą wyborów. Kongres zakończył swoje posiedzenie modlitwą. Modlitwą po zamieszkach.

Samo głosowanie w Waszyngtonie dotyczące certyfikacji wyborów miało być wielkim świętem i pewnego rodzaju formalnością. Nie obeszło się bez skandalu. Kilkugodzinna przerwa była spowodowana zamieszkami sprowokowanymi przez zwolenników Donalda Trumpa. Zarzewiem konfliktu były słowa samego prezydenta – „Demokraci ukradli wybory. Dziś zatrzymamy tę kradzież” - zapewniał Donald Trump przed głosowaniem. Zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się do budynku parlamentu. Wybili część okien oraz zdemolowali drzwi. Doszło do starć ze służbami, a urzędnicy uciekali przedzierając się przez koron służb. Gdy sytuacja się uspokoiła, Donald Trump pierwszy raz w historii zapewnił, że zgodnie z prawem odda władzę swojemu następcy. Jednocześnie dodał, że nadal nie zgadza się z wynikami listopadowych wyborów. Zarówno demokraci, jak i republikanie oskarżają Trumpa o zainicjowanie zamieszek. Republikański senator Mitt Romney potępił atak na Kapitol i od samego początku wzywał swoich partyjnych sojuszników do zaprzestania kwestionowania wyników wyborów.

Szef waszyngtońskiej policji poinformował, że w trakcie starć zginęły 4 osoby, a 52 zostały zatrzymane. W Waszyngtonie na wniosek burmistrz Muriel Bowser został wprowadzony 15-dniowy stan wyjątkowy. Inauguracja 46. przywódcy Stanów Zjednoczonych odbędzie się 20 stycznia.

fk