Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Burmistrz Lori Lightfoot zwolniła nadinspektora policji, Eddiego Johnsona, za umyślne wprowadzenie w błąd opinii publicznej i nieetyczne zachowanie.

„Eddie Johnson celowo mnie okłamał” – powiedziała Lightfoot w poniedziałek, podczas porannej konferencji prasowej.

Johnson miał pełnić obowiązki do końca roku.

W wyniku tego działania, były komendant policji w Los Angeles, Charlie Beck, który został wcześniej ogłoszony tymczasowym zastępcą Johsnona, już teraz przejmie obowiązki szefa policji. Lightfoot poinformowała, że Beck leci do Chicago i będzie w mieście po południu.

Były już komendant, Eddie Johnson, nie odpowiadał na prośby o komentarz w tej sprawie w poniedziałek.

Lightfoot powiedziała, że śledztwo, w sprawie incydentu, kiedy Johnson zasnął w samochodzie na znaku stopu, ujawniło „działania, które nie są do zaakceptowania dla żadnego przywódcy”, dodając, że posiada dodatkowe informacje na temat zachowania Johnsona, których nie ujawnia „z szacunku dla jego żony i dzieci”.

W dniu 17 października, o godz. 12:30 w nocy Johnson został znaleziony śpiący w swoim pojeździe, zaparkowanym w pobliżu jego w domu. Komendant policji tłumaczył dziennikarzom, że nie wziął przypisanych mu przez lekarza lekarstw, co spowodowało, że zasnął w samochodzie w drodze do domu po kolacji. Powiedział, że był zmęczony po długim dniu w pracy, ale tej nocy poszedł na kolację z przyjaciółmi i źle się poczuł w drodze do domu.

„Jak mogę to wyjaśnić? To po prostu twoje ciało daje ci ostrzeżenie z powodu wysokiego ciśnienia krwi, że możesz zemdleć, dlatego się zatrzymałem i po prostu odpoczywałem, aż to uczucie minęło”.

Johnson bronił decyzji funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli na wezwanie i zdecydowani się nie przeprowadzić testu trzeźwości: „Ktoś śpiący w samochodzie nie oznacza, że znajduje się pod wpływem alkoholu”.

Chociaż główny rzecznik chicagowskiego departamentu policji, Athony Guglielmi wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że alkohol nie odgrywał żadnej roli w tym incydencie, Johnson przyznał później burmistrz Lightfoot, że „wypił parę drinków” do kolacji.

Lightfoot twierdzi, że gdyby znała wtedy wszystkie fakty, nie wzięłaby udziału w uroczystej konferencji prasowej z Johnsonem, podczas której zapowiedział on swoje przejście na emeryturę.

„Dzisiaj informuję, że rozwiązałam w trybie natychmiastowym umowę pracy Eddiego Johnsona w mieście Chicago. Po dokładnym zapoznaniu się z materiałami z trwającego dochodzenia Inspektora Generalnego, stało się jasne, że pan Johnson popełnić szereg etycznych uchybień, których nie można tolerować. Pan Johsnon z premedytacją nie był ze mną uczciwy i przekazał narrację pełną fałszywych oświadczeń dotyczących aspektów incydentu, który miał miejsce we wczesnych godzinach porannych w dniu 17 października. Gdybym w tym czasie znała wszystkie fakty, zwolniłabym go z jego obowiązków już wtedy.

Być może najgorsze jest to, że Johnson wprowadził w błąd mieszkańców Chicago. 13,400 zaprzysiężonych i cywilnych członków Departamentu Policji w Chicago, którzy ciężko pracują każdego dnia, zasługuje na lidera, któremu mogą wierzyć. W życiu publicznym musimy być odpowiedzialni za nasze działania i starać się osiągać lepsze wyniki każdego dnia. Aby przeprowadzić reformy i poczucie odpowiedzialności w dziale, o którym wiemy, że ich pilnie potrzebujemy, musimy mieć lidera, którego działania odzwierciedlają uczciwość i zasady tego, co oznacza bycie policjantem w Chicago. Jestem przekonana, że tymczasowy superintendent Beck jest takim liderem i że zarówno on, jak i stały szef policji, będą służyć z honorem” – wydała oficjalne oświadczenie burmistrz.

Monitor

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location