----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

W pobliżu Houston w stanie Teksas rozbił się samolot, na pokładzie którego znajdowało się 21 osób. Nikt nie zginął, a do szpitala trafiły dwie poparzone osoby.

W samolocie MD-87 znajdowało się trzech członków załogi oraz 18 pasażerów. Do wypadku doszło około 10 rano, kiedy maszyna startowała z lotniska Houston Executive Airport.

W oświadczeniu opublikowanym na Facebooku, sędzia powiatu Waller Trey Duhon potwierdził, że samolot próbował wystartować z lotniska kierując się na północ, jednak nie osiągnął wymaganego pułapu wysokości przed końcem pasa startowego. Ostatecznie zatrzymał się na polu, gdzie wybuchł pożar. 

Płomienie można było dostrzec na odległość wielu mil. Na szczęście pasażerom udało się bezpiecznie wydostać z maszyny. Najmłodszy miał 10 lat - poinformowali urzędnicy.

Samolot zmierzał do Bostonu na mecz baseballowy drużyn Boston Red Sox i Houston Astros. Właścicielem maszyny jest biznesmen i szef firmy, która zajmuje się budową domów na zamówienie, Alan Kent - informuje telewizja ABC 13.

al