Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Ach, gdyby to była prawda – wzdychają zwolennicy pozostawienia jednego, uniwersalnego czasu dla różnych pór roku. Mamy nadzieję, że to się nie zdarzy – komentują „przeciwnicy zwolenników”, czyli osoby przekonane o oszczędnościach związanych ze zmianą czasu. Dzięki wtorkowej decyzji stanowego Senatu znajdujemy się gdzieś pomiędzy nimi…

Ustawa dotycząca rezygnacji z oszczędności światła dziennego została już przyjęta, wymaga teraz zgody Izby i przypieczętowania przez gubernatora. To formalność – mówią jej sponsorzy - Wszyscy chcemy tego samego.

We wtorek Senat Illinois przyjął ustawę, która pozwoliłaby pozostawić w Illinois jeden, uniwersalny czas na zawsze. Prawdopodobnie letni, choć są zwolennicy zimowego.

Senator Andy Manar, demokrata z Bunker Hill mówi, że pomysł, by nasz stan dołączył do innych, planujących takie zmiany, pojawił się po rozmowie ze studentami utrzymującymi, iż funkcjonowaliby oni lepiej, gdyby nie ciągłe zmiany czasu.

„Narzucone odgórnie zmiany czasu dwa razy w roku w znacznym stopniu wpływają na zdrowie i produktywność” – tłumaczyli młodzi ludzie politykom zawiłości zmiany czasu, podczas senackiej debaty. Chyba osiągnęli sukces, bo większość senatorów przychyliła się do propozycji.

Senator Manar, sponsor ustawy, nie polega wyłącznie na opinii studentów. Posługuje się też raportem grupy neurologów, którzy po zbadaniu problemu doszli do wniosku, iż zmiany czasu negatywie wpływają na rozwój umysłowy dzieci i nastolatków, nawet u ludzi w tym wieku zwiększając ryzyko udaru mózgu.

Na razie to tylko propozycja, bo głos decydujący w sprawie ma Kongres Stanów Zjednoczonych, który musi wyrazić zgodę na takie zmiany. Na razie w kolejce po zgodę polityków w Waszyngtonie czeka już kilka stanów poza Illinois, w tym pierwsza w kolejce Floryda.

W samym Illinois wydaje się, że panuje zgoda co do pozostawienia wskazówek w spokoju przez cały rok, a dyskusja dotyczy jedynie godziny, na której je w spokoju pozostawimy. Nie wszyscy bowiem chcą pozostać przy czasie letnim.

Stanowa senator Linda Holmes, demokratka z Aurory, uważa czas zimowy za lepszy.

„Przez osiem miesięcy w roku nasze zegary biologiczne działają niezgodnie z rytmem dobowym, który wyznacza słońce” – przekonuje Holmes. Ma po swej stronie kilku sojuszników, nie tylu jednak co zwolennicy czasu letniego.

Są również tacy, którym zmiany czasu nie przeszkadzają, uważają wręcz, że ich likwidacja może zrodzić problemy.

Senator Dave Syverson, republikanin z Rockford przekonuje, iż spowoduje to problem dla mieszkańców rejonów sąsiadujących z innymi stanami, gdzie obowiązywać będą inne godziny – choćby Indianą czy Missouri.

„Jak się ludzie wtedy umówią na wizytę u lekarza?” – pyta polityk przyznając, że to tylko pierwszy lepszy, prosty przykład.

RJ

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location