Kosztowna pomyłka
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Na epidemię koronawirusa amerykański rząd zareagował szybko i zdecydowanie. Republikanie i demokraci przegłosowali wiosną największy na świecie program pomocowy. Zagwarantowali obywatelom czeki stymulacyjne o wartości $1200 w ramach Coronavirus Aid, Relief and Economic Security Act (CARES). Co do zasady te środki miały pobudzić gospodarkę i pomóc najbardziej potrzebującym, poszkodowanym przez pandemię – przede wszystkim tym, którzy stracili miejsca pracy.

O nieprawidłowościach i nierównościach w procesie przyznawania czeków słychać było od dawna. Nikt jednak nie zdawał sobie sprawy, na jaką skalę do tego dochodzi. Okazuje się, że ponad milion przelewów – czeków zostało wysłanych pod błędne adresy, a pieniądze trafiały i nadal trafiają do ludzi, którym się po prostu nie należą. Środki przede wszystkim zasiliły konta do osób zmarłych, ale to akurat wynik źle przygotowanej bazy danych, która została opracowana w oparciu o nieaktualne adresy.

Czara goryczy przelała się w momencie, gdy federalne wsparcie uzyskał 73-letni emeryt z miasta Linz w Austrii. Jak do tego doszło? Mężczyzna w latach 60. przez dwa lata pracował w USA jako kelner, ale to nie wszystko, bo $1200 otrzymała też jego żona, która w USA nigdy nie pracowała. Austriackie media donoszą, że takich przypadków w tym europejskim kraju są setki.

Austriacki minister finansów Steve Mnichin apeluje do obywateli, którzy otrzymali czeki o zwrot pieniędzy. Wiadomo już, że nie we wszystkich przypadkach będzie to możliwe – tamtejsze służby skarbowe poinformowały, że część z nich została już zrealizowana w austriackich bankach. „Szczęściarz” z Linz zapowiedział, że pieniądze które otrzymał, wrócą do Stanów Zjednoczonych, bo planuje wybrać się za ocean, jak tylko ustąpi epidemia koronawirusa. Błędy amerykańskich urzędników mogą kosztować nawet $1.5 mld.

Sam program pomocowy jest dosyć dobrze odbierany przez amerykańskie społeczeństwo. Ustawodawcy przekazali $1,200 na osobę, jeśli jej roczne zarobki nie przekraczają $75,000. Oznacza to $2,400 dla małżeństwa, a także dodatkowo $500 na każde dziecko. Powyżej wymienionej granicy zarobków wysokość czeków jest coraz niższa, a pomoc finansowa w formie wypłat kończy się, jeżeli roczny dochód przekracza $99,000.

FK