Przez wiele lat dyskusja o problemach Chicago niemal zawsze zaczynała się od jednego tematu: przestępczości i przemocy z użyciem broni. Najnowsze badania opinii publicznej wskazują jednak na wyraźną zmianę nastrojów wśród mieszkańców miasta. Dziś dla wielu wyborców największym problemem nie jest już bezpieczeństwo, lecz koszty związane z utrzymaniem domu lub mieszkania.
Tak wynika z sondażu przeprowadzonego wśród mieszkańców Chicago, którzy są zarejestrowanymi wyborcami i deklarują udział w wyborach.
Gdy zapytano, która z wymienionych kwestii powinna być najważniejszym priorytetem dla burmistrza i Rady Miasta, na pierwszym i trzecim miejscu znalazły się odpowiednio podatki od nieruchomości (wskazane przez 23 procent ankietowanych) oraz koszty zamieszkania (18 procent), na które składają się ceny domów, a tym samym wysokość rat kredytów hipotecznych, a także czynsze.
Oznacza to, że łącznie 41 procent respondentów wskazuje szeroko rozumianą dostępność mieszkań jako najważniejszy problem – wynika z sondażu opublikowanego przez Illinois Realtors.
Na drugim miejscu znalazły się przestępczość i przemoc z użyciem broni – również z wynikiem 23 procent wskazań jako najważniejszego problemu, którym powinny zająć się władze miasta.
To wyraźna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat. W podobnym badaniu przeprowadzonym w 2022 roku przestępczość była zdecydowanie najważniejszym problemem dla mieszkańców. Wskazało ją wtedy aż 49 procent respondentów. Podatki od nieruchomości były dopiero na czwartym miejscu z wynikiem 7 procent, a koszty i dostępność domów oraz mieszkań znalazły się jeszcze niżej — na szóstym miejscu z wynikiem 6 procent.
W ciągu zaledwie kilku lat kwestie związane z mieszkaniami przesunęły się więc z marginesu debaty publicznej do samego jej centrum.
W ostatnich latach ceny mieszkań w Chicago i całym regionie metropolitalnym nadal rosły, podczas gdy w wielu innych dużych miastach w Stanach Zjednoczonych zaczęły się stabilizować lub spadać. Jednocześnie mieszkańcy odczuwają skutki rosnących podatków od nieruchomości, które wpływają nie tylko na właścicieli domów, ale również na najemców — ponieważ są one często przenoszone na czynsze.
Według sondażu aż 8 na 10 mieszkańców uważa dziś, że koszty związane z zamieszkaniem w Chicago są zbyt wysokie.
Wśród właścicieli domów 51 procent uważa, że zakup domu jest „zdecydowanie zbyt drogi”, a kolejne 30 procent określa go jako „raczej zbyt drogi”. Łącznie oznacza to, że ponad 80 procent właścicieli uważa ceny nieruchomości za problem.
Podobne odczucia mają najemcy. W tej grupie 56 procent respondentów twierdzi, że wynajem jest „zdecydowanie zbyt drogi”, a kolejne 26 procent określa go jako „raczej zbyt drogi”. W sumie ponad 80 procent osób wynajmujących mieszkania uważa, że ceny są zbyt wysokie.
Jednocześnie sondaż pokazuje, że wyborcy dostrzegają możliwe rozwiązania problemu. Duże poparcie zyskały propozycje uproszczenia procedur administracyjnych związanych z budową mieszkań oraz przekształcania nieużywanych budynków w lokale mieszkalne. Poparcie zdobywają także rozwiązania zwiększające liczbę lokali w istniejących dzielnicach, takie jak dodatkowe mieszkania w domach jednorodzinnych czy niewielkie lokale budowane nad garażami lub na przydomowych działkach.
Dla władz miasta powinno to być jasnym sygnałem: o ile bezpieczeństwo pozostaje ważnym tematem dla wielu osób, to coraz pilniejsze staje się pytanie, czy mieszkańców wciąż stać na życie w Chicago.