----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone odnotowały kolejne ogniska zachorowań na koronawirusa związane z letnimi obozami dla dzieci w takich miejscach jak Teksas, Illinois, Floryda, Missouri czy Kansas, co może być ostrzeżeniem przed nadchodzącym rokiem szkolnym.

W niektórych przypadkach ogniska epidemii rozszerzyły się na lokalne społeczności. W Stanach Zjednoczonych w ostatnim czasie wzrosła liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa - o ponad 60% w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ze średnio ok. 12,000 dziennie do 19,500 – jak wynika z informacji Johns Hopkins University. Za wzrost w wielu miejscach obwinia się niskie wskaźniki szczepień i pojawienie się nowego wysoce zaraźliwego wariantu Delta.

Doktor William Schaffner, specjalista chorób zakaźnych na Vanderbilt University, nie jest zaskoczony ogniskami zachorowań w momencie, gdy dzieci ponownie biorą udział w letnich obozach po ich zamknięciu zeszłego lata. Ma wątpliwości, czy wszyscy organizatorzy tzw. summer camps przemyśleli konsekwencje biwakowania w czasie pandemii Covid-19.

„Musimy zachować czujność” – powiedział.

Schaffner uważa jednak, że szkoły nie będą musiały zmierzyć się z podobnymi ogniskami epidemii, ponieważ są lepiej zorganizowane i bardziej zdyscyplinowane niż obozy, a większość z nich przyzwyczaiła się do wprowadzania zmian w ciągu ostatniego półtora roku. Powiedział jednak, że najlepszym sposobem zmniejszenia ryzyka jest zaszczepienie jak największej części populacji.

Szczepionka na Covid-19 w Stanach Zjednoczonych może być podawana dzieciom powyżej 12. roku życia. Prawdopodobnie minie kilka kolejnych miesięcy, zanim organy regulacyjne podejmą decyzję o dopuszczenie szczepień młodszych dzieci. Badania nad dziećmi poniżej 12. roku życia są w dalszym ciągu prowadzone.

jm