Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa przekroczyła 200,000
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

We wtorek liczba ofiar śmiertelnych związanych z Covid-19 przekroczyła w Stanach Zjednoczonych 200,000 - najwyższą liczbę na świecie.

Ilość ofiar jest mniej więcej równa populacji Salt Lake City lub Hutsville w Alabamie. A liczby wciąż rosną. Liczba zgonów wynosi obecnie 770 dziennie, a powszechnie cytowane modele przygotowane przez University of Washington przewidują, że pod koniec roku liczba ofiar w Stanach Zjednoczonych podwoi się do 400,000 wraz z nadejściem chłodniejszej pogody i sezonem grypowym.

"To wprost do nie pojęcia, że osiągnęliśmy ten punkt" - powiedziała Jennifer Nuzzo, naukowiec z Johns Hopkins University osiem miesięcy po tym, , jak wirus po raz pierwszy dotarł do najbogatszego kraju świata, wyposażonego w najnowocześniejsze laboratoria, posiadającego najlepszych naukowców i zapasy materiałów medycznych. 

Ten ponury kamień milowy został zgłoszony przez Johns Hopkins na podstawie danych dostarczanych przez stanowe departamenty zdrowia. Uważa się jednak, że rzeczywiste żniwo jest znacznie wyższe, po części dlatego, że wiele zgonów związanych z Covid-19 zostało przypisanych innym przyczynom, szczególnie na początku, przed możliwością wykonywania testów na szeroką skalę.

Od pięciu miesięcy Ameryka zdecydowanie przewodzi na świecie pod względem potwierdzonych infekcji (stan na wtorek to prawie 6.9 miliona) i zgonów. Stany Zjednoczone posiadają mniej niż 5% światowej populacji, ale ponad 20% zgłoszonych zgonów.

Drugie miejsce zajmuje Brazylia z około 137,000 zgonów, następne są Indie - 89,000 i Meksyk - 74,000. Tylko pięć krajów - Peru, Boliwia, Chile, Hiszpania i Brazylia - mają wyższą liczbę zgonów związanych z Covid-19 w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

"Wszyscy światowi przywódcy przeszli ten sam sprawdzian i niektórym się udało, a inni zawiedli" - powiedział Cedric Dark, lekarz medycyny ratunkowej z Baylor College of Medicine w Houston, które zostało boleśnie uderzone przez wirusa. "W przypadku naszego kraju - zawiedliśmy żałośnie".

Na całym świecie wirus zainfekował ponad 31 milionów osób i szybko zbliża się do 1 miliona zgonów - do tej pory zgłoszono 965,000 ofiar - jak wynika z danych opracowanych przez Johns Hopkins - chociaż uważa się, że rzeczywiste liczby są znacznie wyższe z powodu luk w testowaniu i raportowaniu.

Byliśmy gotowi

Na początku roku Stany Zjednoczone zyskały uznanie za swoje przygotowanie na pandemię. Urzędnicy ds. zdrowia wydawali się pewni siebie, gdy spotkali się w Seattle w styczniu, aby zająć się pierwszym potwierdzonym w kraju przypadkiem koronawirusa u 35-letniego mieszkańca stanu Waszyngton, który wrócił z wizyty u swojej rodziny w Wuhan, w Chinach.

26 lutego Donald Trump pokazał strony globalnego indeksu bezpieczeństwa zdrowotnego (Global Health Security Index) - miary gotowości na kryzysy zdrowotne i oświadczył, że "Stany Zjednoczone zajmują pierwsze miejsce w rankingu najlepiej przygotowanych państw".

To była prawda. Stany Zjednoczone wyprzedziły 194 inne kraje w indeksie. Oprócz laboratoriów, ekspertów i zapasów strategicznych, Ameryka mogła się pochwalić narzędziami do monitorowania chorób i planami szybkiego przekazywania informacji ratujących życie w czasie kryzysu. Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom cieszyły się szacunkiem na całym świecie za wysyłanie pomocy w walce z chorobami zakaźnymi.

Ale monitorowanie na lotniskach okazało się niewystarczające. Zakazy podróżowania pojawiły się zbyt późno. Dopiero po czasie pracownicy służby zdrowia zdali się sobie sprawę, iż wirus może rozprzestrzeniać się zanim pojawią się objawy lub mogę w ogóle nie wystąpić, co powoduje, iż badania przesiewowe są niedoskonałe. Wirus przedostał się do domów opieki i wykorzystał niewystarczające środki kontroli zakażeń, pochłaniając ponad 78,000 istnień ludzkich.

Jednocześnie luki w przywództwie doprowadziły do niedoborów materiałów testowych i środków ochrony osobistej. Wewnętrzne ostrzeżenia o zwiększeniu produkcji maseczek zostały zignorowane, stawiając poszczególne stany w sytuacji konieczności konkurowania o sprzęt ochronny.

Donald Trump na początku bagatelizował zagrożenie, wysuwał bezpodstawne poglądy na temat zachowania wirusa, promował niesprawdzone lub niebezpieczne metody leczenia, narzekał, iż zbyt wiele testów sprawia, że Stany Zjednoczone mają najwięcej przypadków i gardził maskami, zmieniając zakrywanie twarzy w kwestię polityczną. 10 kwietnia prezydent przewidywał, iż w USA nie dojdzie do 100,000 zgonów. Liczba ta została osiągnięta 27 maja.

Rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych w wyniku kryzysu zdrowia może być znacznie wyższa - z danych CDC wynika, iż w Stanach Zjednoczonych zmarło ze wszystkich przyczyn aż o 215,000 osób więcej niż zwykle. Liczba zgonów spowodowanych Covid-19 została w tym samym czasie oszacowana na około 150,000 przez Johns Hopkins.

Naukowcy podejrzewają, że niektóre zgony spowodowane koronawirusem zostały przeoczone, podczas gdy inne mogły być powiązane pośrednio - np. powodując sytuację, kiedy osoby z chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca lub choroby serca, nie były lub nie chciały uzyskać pomocy medycznej z obaw związanych z Covid-19.

JM