----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po miesiącach odnotowywanych spadków krzywa zachorowań w Stanach Zjednoczonych gwałtownie przyspieszyła, podwajając się w ciągu ostatnich trzech tygodni. Przyczynił się do tego wysoce zaraźliwy wariant Delta, spadające liczby szczepionek i tłumne spotkania związane z obchodami Dnia Niepodległości.

W poniedziałek liczba potwierdzonych infekcji wzrosła do ok. 23,600 – w porównaniu do 11,300 odnotownaych w dniu 23 czerwca – wynika z danych John Hopkins University. Wszystkie stany, oprócz dwóch – Maine i Południowej Dakoty – zgłosiły, że liczba przypadków wzrosła w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

„Z pewnością nie jest to przypadkiem, że to moment, w którym spodziewaliśmy się większej ilości zachorowań po weekendzie czwartego lipca” – powiedział doktor Bill Powderly, dyrektor wydziału chorób zakaźnych na Washington University’s School of Medicine.

W tym samym czasie niektóre części kraju borykają się z głęboką niechęcią do szczepionek, a wysoce zaraźliwa odmiana koronawirusa, po raz pierwszy wykryta w Indiach, odpowiada za coraz większy odsetek infekcji.

Według Centrów Kontroli i Prewencji Chorób, ok. 55.6% Amerykanów otrzymało co najmniej jedną szczepionkę przeciwko Covid-19. Wszystkie pięć stanów, które odnotowały najwyższe dwutygodniowe skoki liczby przypadków w przeliczeniu na mieszkańca to te, które mają niskie wskaźniki szczepień: Missouri (45.9%), Arkansas (43%), Nevada (50.9%), Luizjana (39.2%) i Utah (49.5%).

Pomimo niedawnych wzrostów, liczba przypadków w Stanach Zjednoczonych nie zbliża się do szczytu ćwierć miliona przypadków dziennie ze stycznia br. A ilość zgonów poniżej 260 dziennie daleka jest od 3,400 zimą – co jest świadectwem tego, jak skutecznie szczepionka może zapobiegać poważnemu przebiegowi choroby i śmierci osób, które zostały zarażone.

Eksperci ds. zdrowia w takich miejscach jak Los Angeles czy St. Louis apelują do nawet zaszczepionych mieszkańców, aby ponownie zaczęli nosić maseczki w miejscach publicznych. We wtorek władze Chicago zdecydowały o dodaniu dwóch stanów: Missouri i Arkansas do listy restrykcji dotyczących podróży.

jm