Pierwsze posiedzenie Rady Miasta z udziałem Lori Lightfoot, zostanie na długo zapamiętane, ponieważ nowa burmistrz dała jasno do rozumienia, że nie czuje się onieśmielona, nawet przez najdłużej urzędującego radnego.
Lightfoot zaproponowała nowe zasady porządku, z którymi nie zgadzał się alderman Ed Burke, twierdząc, iż nie są neutralne pod względem płci. Ostatecznie burmistrz ucięła jego tłumaczenie mówiąc: „weźmiemy pod uwagę twoje zastrzeżenia i będziemy kontynuować”, w wyniku czego otrzymała brawa.
Rozporządzenie o reorganizacji rady Lightfoot zostało uchwalone w głosowaniu, dzięki czemu radny Scott Waugespack zastąpił Burke’a.
Burmistrz komentowała potem to, co działo się na sali obrad: „Radny Burke to ktoś, kto lubi testować ludzi. Lubi sprawdzać ich pod kątem słabości. Próbował to robić w przeszłości ze mną, ale za każdym razem ponosił porażkę. I za każdym razem, gdy ponownie spróbuje, spektakularnie polegnie. Nie zamierzam rozpoczynać mojej kadencji burmistrza znosząc zagrywki kogoś, kto bawi się w takie gierki tylko dla sportu. Ludzie w tym mieście oczekują od nas pracy. Oczekują, że będziemy pracować w ich imieniu i nie urządzać sobie tutaj 'Gry o tron'. Nie zamierzam czegoś takiego tolerować”.
Kilku radnych wyraziło swoje poparcie dla porządku nowej burmistrz. Jak dotąd komentarza w tej sprawie nie udzielił radny Burke.
Monitor