Lot nadal bez drinka
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wraz z początkiem epidemii i wprowadzonymi restrykcjami epidemicznymi w większości linii lotniczych wstrzymano serwowanie alkoholu ze względu na zminimalizowanie kontaktu pasażerów z członkami załogi. Wiele osób liczyło, że wraz z odmrażaniem gospodarki alkohol wróci do samolotowych menu. Okazuje się, że nie, a linie Southwest Airlines i American Airlines przedłużyły zakazy do jesieni. Z kolei na takich ruch nie zdecyduje się chicagowski United Airlines – na pokładach tego przewoźnika alkohol będzie serwowany od początku czerwca. Pozostałe linie argumentują przedłużenie restrykcji agresją ze strony pasażerów.

W trosce o dobro załogi

Jako pierwsze o swojej decyzji poinformowały linie Southwest, w ubiegłym tygodniu zrobili to przedstawiciele American Airlines.

"Stewardesy i stewardzi nie tylko każdego dnia dbają o bezpieczeństwo pasażerów, ale zapewniają wsparcie psychiczne, odpowiadają na pytania i wymuszają przestrzeganie przepisów prawa, takich jak obowiązkowe noszenie masek. W ostatnim tygodniu widzieliśmy głęboko niepokojące sytuacje na pokładach samolotów. Dla jasności: American Airlines nie będzie tolerować przemocy ani ataków na naszą załogę" – brzmi fragment wewnętrznego listu AA. Zakaz w obu przypadkach będzie obowiązywał do 13 września, kiedy to wygaśnie federalny nakaz noszenia masek w publicznych przestrzeniach zamkniętych – autobusach, samolotach i pociągach.  

Powód

Przedłużony zakaz serwowania alkoholu to pokłosie sytuacji, która miała miejsce podczas lotu linii Southwest z Sacramento do San Diego. Pasażerka uderzyła stewardesę w twarz, wybijając jej 2 zęby. W tym przypadku także zaczęło się od egzekwowania nakazu noszenia masek. Linie argumentują, że właśnie ze względu na takie sytuacje zdecydowały się na przedłużenie zakazu – z powodów epidemicznych i porządkowych.

"Zdajemy sobie sprawę, że ta decyzja będzie rozczarowująca dla niektórych klientów, ale uważamy, że teraz jest właściwa i w interesie bezpieczeństwa i komfortu wszystkich na pokładzie" - brzmi fragment oświadczenia linii Southwest Airlines.

Twarde dane

Od początku roku odnotowano około 2,500 doniesień dotyczących awanturujących się pasażerów, z czego 1,900 z nich dotyczyło odmowy noszenia masek – to oficjalne dane opublikowane przez Federalną Agencję Lotnictwa (FAA). Agencja przyjęła politykę „zero tolerancji” w związku z awanturującymi się pasażerami. Za doprowadzenie do przymusowego lądowania awanturnicy mogą słono zapłacić – do 35,000. Według linii lotniczych podawany na pokładzie samolotów alkohol mógłby tę sytuację tylko pogorszyć.

fk