Miasta nie stać na nadgodziny policjantów
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

Udostępnij swoim znajomym:

Miasta nie stać na wydatki na nadgodziny dla policjantów na obecnym poziomie, stwierdziła burmistrz Lori Lightfoot i wezwała komendanta Eddiego Johnsona do opracowania planu redukcji kosztów.

Dziennik “Chicago Sun-Times” napisał, że Lightfoot powiedziała, iż jest “sfrustrowana” wydatkami na nadgodziny departamentu, które wyniosły 67.6 mln dolarów w pierwszych sześciu miesiącach tego roku.

Zapytana o to, kto ponosi winę za przekroczenie wydatków, Lightfoot odpowiedziała: „Każdy szef departamentu musi wziąć odpowiedzialność za to, co się dzieje”.

„Rozmawiałam o tym z komendantem Johnsonem (…). Kiedy ma się do dyspozycji 13 tysięcy zaprzysiężonych funkcjonariuszy, nie powinno się przekraczać budżetu” - powiedziała Lightfoot. „Rozpoczęliśmy już rozmowę o tym, co będziemy robić w przyszłym roku, aby mieć pewność, że tak się nie stanie. Nie stać nas na to. Prawda jest taka, że nie możemy sobie na to pozwolić”.

Departament Policji zatrudnia około 13,400 funkcjonariuszy, najwięcej od 2000 roku. Ostatni wzrost zatrudniania nastąpił około stycznia 2017 r., kiedy Johnson i ówczesny burmistrz, Rahm Emanuel, znaleźli się pod silną presją, aby odwrócić falę przemocy nasilającą się w najbardziej niebezpiecznych dzielnicach miasta.

Lightfoot powiedziała, że miasto już prowadzi analizę personelu i zasobów departamentu policji, w tym detektywów. „Musimy mieć bardzo szczegółowy i odpowiedzialny plan na przyszłość” - podkreśliła.

Departament policji w ostatnich latach zwiększył wydatki na nadgodziny. Z opublikowanego dwa lata temu raportu Inspektora Generalnego Miasta wynikało, że departament chicagowskiej policji nie kontroluje nadgodzin funkcjonariuszy i w konsekwencji miliony dolarów idą na opłacanie dodatkowych godzin pracy policjantów, które jednak nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa w mieście.

Z jego szacunków wynikało, że departament w ciągu sześciu lat wydał ponad pół miliarda dolarów na nadgodziny. Audyt wykazał, że w niektórych przypadkach w ciągu trzech godzin nadliczbowych funkcjonariusze wykonywali zaledwie 15 minut właściwej pracy.

Wydatki na ponadetatowe godziny pracy policjantów rosły w ostatnich latach w rekordowym tempie. W 2011 roku chicagowski departament policji wydał na nadgodziny funkcjonariuszy ponad $42.2 mln, w 2012 r. - $61.2 mln, w 2013 r. - $107.1 mln, a w 2014 r. - $115.3 mln. W 2016 roku było to aż $146 mln.

Co najmniej 111 policjantów zarobiło ponad 30,000 dolarów za godziny nadliczbowe między 1 kwietnia i 31 sierpnia 2018 r. Trzydziestu dwóch otrzymało ponad $40,000, a sześć osób nawet ponad $50,000.

Komendant Eddie Johnson odnosząc się do audytu powiedział, że departament testuje nowy system elektroniczny, który bilansuje nadgodziny. Podobne systemy są już od kilku lat używane przez inne miejskie agencje.

Burmistrz Lori Lightfoot zamroziła zatrudnianie nowych pracowników miejskich, w tym chicagowskiej policji. Decyzja o uwzględnieniu departamentu policji w zamrożeniu zatrudnienia jest pierwszą od rozpoczęcia naboru do akademii policyjnej we wrześniu 2016 r.

Najwyraźniej sierpniowa klasa rekrutów była na razie ostatnią. Wrześniowa została odwołana. Szkolenia, które miały rozpocząć się w październiku, listopadzie i grudniu zostały zawieszone.

„Zobaczymy, na ile będzie możliwe wstrzymanie zatrudnienia i może pod koniec roku rozpoczną się większe klasy” - powiedziała “Chicago Sun-Times” dyrektor ds. budżetu, Susie Park. „W tej chwili są zamrożone. Pracujemy nad tym, by sprawdzić, ile osób potrzebujemy, aby zapewnić bezpieczeństwo publiczne”.

JT