Modlitwa o deszcz
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Prawie trzy czwarte amerykańskiego Zachodu zmaga się z najpoważniejszą suszą w historii, która zwiększa zagrożenie pożarami i już wywołuje niedobory wody. Warunki tej wiosny są znacznie gorsze niż rok temu. Poszczególne stany próbują przeciwdziałać, od apeli po oszczędność wody, po wspólne modlitwy o deszcz.

Części Kalifornii, Nevady i stanu Waszyngton doświadczyły temperatur powyżej 100 stopni F w ciągu ostatniego tygodnia, a w większości miejsc tamtego obszaru publikuje się ostrzeżenia dotyczące zagrożenia dla życia.

Według naukowców z National Oceanic and Atmospheric Administration prawie połowa kontynentalnych Stanów Zjednoczonych doświadcza wyjątkowej suszy, największej od 2013 roku.

Gorzej niż w zeszłym roku

W Kalifornii, która coraz częściej doświadcza suszy i ogromnych pożarów, zbiorniki wodne mają o 50% niższy poziom wody niż powinien on wynosić o tej porze roku, co może spowodować wyłączenie elektrowni wodnych w najgorszym okresie sezonu.

Zeszły rok był najgorszy w Kalifornii pod względem całkowitej liczby spalonych akrów, częściowo napędzany przedłużającymi się falami upałów, suszą i uderzeniami piorunów, czyli czynnikami, jakie nasiliły się wraz ze zmianami klimatycznymi.

Rolnicy na północnym-zachodzie kraju zmagają się z rosnącymi szkodami w uprawach spowodowanymi suszą i brakiem nawodnienia pól.

„72% zachodnich stanów USA przeżywa obecnie rekordową suszę. Jest ona najbardziej rozległa w historii” – napisał na Twitterze klimatolog i aktywista Eric Holthaus. „Jesteśmy w stanie zagrożenia klimatycznego”.

Utah apeluje o wspólną modlitwę

Poszczególne stany w tamtym rejonie apelują do mieszkańców i osób przyjezdnych o ostrożność, a gubernator Utah, Spencer Cox, oficjalnie poprosił, by osoby tam zamieszkałe przyłączyły się do weekendowej modlitwy o deszcz.

„Modląc się wspólnie i głęboko, prosząc o deszcz Boga lub jakąkolwiek wyższą moc, w którą wierzycie, może unikniemy groźnych, śmiertelnych następstw ciągłej suszy" - powiedział Cox w nagraniu wideo zamieszczonym w internecie w piątek.

Gubernator Utah powiedział, że obecny brak opadów zagraża uprawom, szkodzi dzikim zwierzętom i może powodować śmiertelne pożary.

„Poprosiłem też już wszystkich mieszkańców stanu Utah o oszczędzanie wody poprzez skracanie pryszniców, naprawę cieknących kranów i sadzenie odpornej na susze roślinności. Ale obawiam się, że to za mało, aby nam pomóc” – powiedział Cox w komunikacie.

„Potrzebujemy więcej deszczu i potrzebujemy go teraz. Potrzebujemy jakiejś boskiej interwencji" - zakończył apel Cox.

Sytuacja pogarsza się

Zmiany klimatyczne powodują, że susze i inne ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak huragany i pożary, stają się częstsze i bardziej intensywne.

Naukowcy twierdzą również, że rosnące temperatury wepchnęły amerykański południowy-zachód w trwającą od dekad trwałą megasuszę, wywołując, między innymi, spadek poziomu opadów śniegu, poziomu wód jezior i rzek oraz wód gruntowych.

Niestety, poprawy nie widać na horyzoncie, gdyż zmiany na gorsze postępują z roku na rok.

rj