----- Reklama -----

LECH WALESA

07 lipca 2025

Udostępnij znajomym:

Trwa pobieranie wersji audio...

Głośny rozłam między Elonem Muskiem a Donaldem Trumpem zaowocował jednym z najśmielszych politycznych posunięć ostatnich lat – ogłoszeniem powstania nowej partii politycznej w Stanach Zjednoczonych. „America Party is formed” - ogłosił miliarder na swojej platformie X, przypieczętowując rozbrat z Partią Republikańską i jej liderem. Pomysł powstał w odpowiedzi na podpisanie przez Donalda Trumpa tzw. „Big, Beautiful Bill” – ustawy budżetowej, którą Musk nazywa „katastrofą fiskalną”.

Ustawa, która podzieliła sojuszników

Choć Elon Musk był jednym z największych darczyńców Partii Republikańskiej w kampanii 2024 roku, a nawet przewodził rządowej agencji DOGE (Department of Governmental Efficiency), współpraca z Trumpem rozpadła się po tym, jak były prezydent podpisał ustawę zwiększającą wydatki federalne. Musk nazwał ją „obrzydliwym monstrum” i wezwał do jej zablokowania. Kiedy to się nie udało, ogłosił powstanie własnej partii: „Dziś powstaje America Party, by odzyskać waszą wolność”.

Trzecia partia – wizja czy mrzonka?

System polityczny USA od ponad 150 lat opiera się na dominacji dwóch ugrupowań – demokratów i republikanów. Każda próba stworzenia trzeciej siły kończyła się porażką lub marginalizacją. Przykładem może być Forward Party Andrew Yanga, która choć nagłaśniana, nie przebiła się do głównego nurtu. Nawet Tea Party, które w latach 2010. cieszyło się 24-procentowym poparciem, nigdy nie uzyskało znaczącej władzy politycznej.

Jednym z głównych powodów tej dominacji jest system „zwycięzca bierze wszystko” w Kolegium Elektorów – w 48 z 50 stanów głosy elektorów przyznawane są w całości zwycięskiemu kandydatowi. Dla partii trzeciej oznacza to ogromną barierę do pokonania.

Trump wprost wyśmiał ambicje Muska, mówiąc: „Trzecie partie nigdy się w USA nie udawały. System nie jest dla nich zaprojektowany. To tylko chaos i zamieszanie”.

Czym będzie America Party?

Choć Elon Musk nie przedstawił jeszcze konkretnego programu swojej partii, za pośrednictwem repostów na X potwierdził, że główne filary America Party mają obejmować:

  • ograniczenie wydatków i redukcję długu publicznego,
  • modernizację armii z użyciem sztucznej inteligencji i robotyki,
  • wsparcie dla technologii, innowacji i kryptowalut (w tym bitcoina),
  • deregulację, szczególnie w sektorze energetycznym,
  • obronę wolności słowa,
  • stanowcze poparcie dla drugiej poprawki (prawo do posiadania broni),
  • promowanie polityki pronatalistycznej,
  • centryzm w innych kwestiach.

Musk zadeklarował, że partia będzie "pro-gun" i "pro-bitcoin", nazywając Drugą Poprawkę "świętą" i stwierdzając, że "tradycyjna waluta jest beznadziejna".

Strategia polityczna

Musk nie ukrywa, że jego celem nie jest przejęcie całego Kongresu, lecz zdobycie kilku kluczowych miejsc – dwóch lub trzech mandatów w Senacie i 8–10 w Izbie Reprezentantów. W sytuacji obecnych, minimalnych różnic między demokratami a republikanami, taka grupa może stać się języczkiem u wagi przy głosowaniach nad kluczowymi ustawami.

"Biorąc pod uwagę bardzo wąskie marginesy legislacyjne, to wystarczyłoby, aby służyć jako decydujący głos w spornych prawach, zapewniając, że służą prawdziwej woli ludu" - wyjaśnił miliarder.

Na razie zapowiada skupienie na wyborach do Kongresu, ale nie wyklucza poparcia dla innych kandydatów na urząd na prezydenta. „Poparcie kandydata na prezydenta nie jest wykluczone” – napisał na X.

Tymczasem napięcie między Trumpem a Muskiem nie słabnie. Trump zagroził niedawno odebraniem kontraktów rządowych firmom Muska, w tym kluczowej dla NASA spółce SpaceX. Prezydent nie wykluczył nawet deportacji Muska, który posiada obywatelstwo amerykańskie i południowoafrykańskie. Oczywiście trudno to traktować dosłownie, ale pokazuje skalę konfliktu.

Przełom czy epizod?

Choć historia nie jest łaskawa dla trzecich partii w USA, Musk nie raz udowodnił, że potrafi łamać reguły. Czy America Party przetrwa próbę czasu, czy też okaże się kolejnym politycznym eksperymentem bez szans na sukces? Na odpowiedź trzeba będzie poczekać co najmniej do przyszłorocznych wyborów.

----- Reklama -----

KD MARKET 2025

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor