Naukowcy: osocze nie pomaga!
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Amerykański Narodowy Instytutu Zdrowia (NIH) poinformował, że wstrzymuje badania nad osoczem ozdrowieńców, które miało być przydatne w leczeniu pacjentów chorych na COVID-19. Powodem jest brak efektów leczenia „naturalną bronią, produkowaną przez ludzki organizm”. Decyzja NIH to nie wyjątek, bo podobne opinie napływają z całego świata. Instytut przekonuje, że leczenie osoczem nie powinno być traktowane jako podstawowa procedura w przypadku leczenia pacjentów covidowych.

"Nie ma wystarczających danych pozwalających rekomendować lub odradzać wykorzystanie osocza ozdrowieńców w leczeniu COVID-19" – brzmi fragment komunikatu.

Badania NIH

Naukowcy z Narodowy Instytutu Zdrowia prowadzili badania kliniczne dotyczące leczenia pacjentów z łagodnym i umiarkowanym przebiegiem choroby. Testy były wykonywane z tzw. ślepą próbą - jedna grupa pacjentów otrzymała prawdziwe osocze ozdrowieńców, a druga – placebo.

Wyniki badań opublikowali na swojej stronie internetowej eksperci z NIH. Twierdzą, że terapia leczenia osoczem ozdrowieńców jest bezpieczna – nie przyniosła żadnych szkód i uszczerbków na zdrowiu, ale nie daje wyraźnych efektów w procesie leczenie. NIH przeprowadził badania na 47 szpitalnych oddziałach ratunkowych w całych Stanach Zjednoczonych, a udział w nich wzięło ponad 500 pacjentów.

Federalna Agencja Żywności i Leków (FDA) wydała zgodę na podawanie osocza osobom z ostrym przebiegiem COVID-19.

Inne badania potwierdzające tezę

Międzynarodowe badania REMAP-CAP jasno pokazały, że podawanie osocza ozdrowieńców jest nieskuteczne w przypadku osób, które ciężko przechodzą infekcję koronawirusa. Ta decyzja zapadła po analizie ponad 900 ciężko chorych pacjentów przybywających na oddziałach intensywnej terapii. Leczenie osoczem nie poprawiło w znaczący – oczekiwany sposób stanu ich zdrowia. W Indiach i Argentynie także przeprowadzono badania dotyczące wpływu osocza ozdrowieńców na organizm osoby zakażonej – ich wyniki są zbieżne z odkryciem Amerykanów. Podanie osocza nie skraca hospitalizacji i nie zmniejsza ryzyka zgonu w okresie 15 dni obserwacji.

Czym jest osocze?

Osocze jest pobierane od osób, którym udało się pokonać wirusa, a ich organizmy wytworzyły przeciwciała – to naturalna reakcja obronna układu odpornościowego. Tak pobrane z krwi ozdrowieńców osocze jest dożylnie podawane osobom, które przechodzą aktywne zakażenie. Wielu naukowców uważało, a część nadal uważa osocze ozdrowieńców za naturalną broń przeciwko koronawirusowi. Naturalną to w tym przypadku słowo klucz, bo żaden koncern biotechnologiczny nie jest w stanie wyprodukować osocza wytworzonego przez ludzki organizm. Medycy mieli nadzieję, że podawanie osocza ozdrowieńców osobom chorym pomoże pobudzić ich układ odpornościowy.

Polski aspekt

Prof. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przypomina, że terapia leczenia osoczem w chorobach zakaźnych jest znana od bardzo wielu lat - "To niezwykle cenny lek, oddany przez dawców, nie do zastąpienia, przynajmniej na tym etapie, żadnym innym preparatem”. Profesor Tomasiewicz był jednym z pierwszych lekarzy, który leczył pacjentów covidowych osoczem ozdrowieńców. Jak sam zapewnia – ze świetnymi rezultatami. Aktualnie trwają prace nad współtworzonym przez niego lekiem na koronawirusa także na bazie osocza, o roboczej nazwie Immunoglobulina anty SARS-CoV-2. Wstępna ocena skuteczności leku powinna być znana pod koniec marca.

fk