Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Do eksplozji w fabryce produkującej silikon w Waukegan, na północnych przedmieściach, doszło 3 maja około godz. 9:30 wieczorem. Zginęło wówczas czterech mężczyzn. Przyczyna wybuchu ciągle nie została ustalona.

Komendant straży pożarnej Waukegan, Steuk Lanzi, powiedział w ostatnim wywiadzie udzielonym dla “Lake County News-Sun”, że jest przekonany, iż śledczy zlokalizowali miejsce eksplozji w zakładach AB Specialty Silicones. Wykluczyli też celowe działanie. Ciągle nie wiadomo jednak, co spowodowało wybuch.

Śledztwo jest utrudnione, ponieważ pracownicy, którzy mogli wiedzieć, co się dokładnie stało, zginęli w wybuchu. Ofiary to: 53-letni Byron H. Biehn z Brighton Township w Wisconsin, 57-letni Jeff Cummings z Kenoshy w Wisconsin, 24-letni Daniel Nicklas z Beach Park w Illinois i 29-letni Allen Stevens z Salem w Wisconsi

Lanzi dodał, że agencje federalne i śledczych z firm ubezpieczeniowych kontynuują oddzielne postępowania. Przedstawiciele stanowej agencji ochrony środowiska w czerwcu poinformowali, że po eksplozji doszło do uwolnienia się chemikaliów powodujących zanieczyszczenie powietrza i wyciek do kanałów burzowych.

Zanieczyszczona woda dostała się do mokradeł i jeziora Osprey, położonego około mili od miejsca wybuchu. Według funkcjonariuszy straży pożarnej, co najmniej pięć innych budynków w okolicy zostało zniszczonych przez wybuch, a całkowite szkody oszacowano na ponad milion dolarów.

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Komentarze (0)

Bądź pierwszy, który podzieli się swoimi wrażeniami.

Skomentuj

  1. Zapraszamy do wygodnego komentowania naszych treści, bez logowania czy własnego konta.
Załączniki (0 / 3)
Share Your Location